Zbiórka Pomóż mi wygrać walkę z chorobą. - miniaturka zdjęcia

Pomóż mi wygrać walkę z chorobą.

Zbiórka Pomóż mi wygrać walkę z chorobą. - zdjęcie główne

Pomóż mi wygrać walkę z chorobą.

0 zł z 25 000 zł (Cel)
Wpłać teraz
 
Anita Synoradzka - awatar

Anita Synoradzka

Organizator zbiórki

Mój dramat - Moja walka z boreliozą

Będę wdzięczna, jeśli na chwilę zatrzymasz się i przeczytasz ten tekst.

Nigdy nie wyobrażałam sobie, że będę tworzyć konto zrzutka.pl z prośbą o pomoc finansową abym mogła kontynuować leczenie przewlekłej boreliozy i koinfekcji, która stopniowo wyniszcza mój organizm.

Jestem Anita. Choruję długie lata i były to lata udręki, ponieważ lekarze nie potrafili powiedzieć, co mi jest albo stawiali błędne diagnozy. Miałam mnóstwo badań, chodziłam od specjalisty do specjalisty. Na wizyty, badania wydałam swoje oszczędności.

Borelioza to choroba odkleszczowa, która może zaatakować każdy organ w organizmie. W moim przypadku objawy są ze strony układu nerwowego oraz stawowego. Mam to nieszczęście, że mam neuroboreliozę, więc w moim przypadku po kolei różne nerwy w moim organizmie zaczynają szwankować. Choroba ta zrujnowała mnie całkowicie. Zniszczyła moje ciało, mój umysł i moje życie. Mój udział w życiu rodzinnym został dramatycznie ograniczony. Codzienne czynności jak gotowanie obiadu, spędzanie aktywnie czasu ze swoim synem czy spacery z moim psem stały się odległym wspomnieniem .

Moje samopoczucie zaczęło pogarszać się dwa lata temu. Zaczęłam doświadczać różnorodnych objawów. Ciężko opisać słowami jakie to uczucie mieć boreliozę, ale spróbuję. Budzę się każdego ranka w agonii. Człowiek nie może normalnie funkcjonować, traci bystrość umysłu, ma problemy z pamięcią, nie potrafi ogarnąć siebie, własnej rodziny, pojawia się przytłaczające zmęczenie, rozstraja się układ hormonalny (przez co choruję również na hashimoto), zmiany w mózgu i rdzeniu kręgowym, wysiadają stawy, pojawia się depresja, lęki a najprostsze czynności sprawiają ogromną trudność. Towarzyszy tachykardia i częstoskurcze serca, skurcze kończyn, potężne migreny, drętwienia, mrowienia w dłoniach i stopach, duszności, szumy uszne, epizody utraty czucia w prawej dłoni i nogach, rozmyty wzrok. Wyobraźcie sobie, że zaczynacie chodzić od lekarza do lekarza, ale oni nie wiedzą, co wam jest, mówią, że "taka wasza uroda". Jakiś czas później zaczynają boleć was wszystkie mięśnie i stawy. Tak jakbyście codziennie mieli grypę, każdy ruch to ból, kark boli tak, że trudno unieść głowę. Wejście po schodach jest niczym maraton. Chodzisz - boli. Siedzisz - boli. Leżysz - boli. Ale według lekarzy nic ci nie jest. 

Zajęłoby mi kilka stron, aby szczegółowo opisać wszystkie moje doświadczenia, które przeszłam, aby otrzymać właściwą diagnozę boreliozy.

Żaden lekarz przez ten czas nigdy nie wpadł na trop boreliozy. Miałam jednak to szczęście, że trafiłam na grupę ludzi, którzy sami chorują i to oni uświadomili mi, że mogę mieć boreliozę. Latem zeszłego roku trafiłam do świetnego lekarza ILADS specjalizującego się w boreliozie. Mój nowy lekarz zlecił mi badania. Zrobiłam w sumie trzy testy, ich koszt wyniósł 1000 zł. Wyniki okazały się dodatnie. Byłam szczęśliwa, bo wreszcie dowiedziałam się co jest przyczyną mego cierpienia przez te wszystkie lata. Poczułam ulgę. Nie wiedziałam, jednak że mam długą podróż przed sobą , aby odzyskać siebie.

Leczenie przewlekłej boreliozy metodą ILADS jest bardzo kosztowne i nierefundowane. Miesięcznie leki plus odpowiednie suplementy, dieta, badania, wizyty u lekarza to koszt ok. 1500zł. miesięcznie. Przewlekła borelioza jest niezwykle złożona i skomplikowana do leczenia. Każdy pacjent jest inny. W tym momencie przyjmuję duże dawki leków, suplementów, prowadzę odpowiednią dietę, detoks organizmu i muszę odpoczywać jak najwięcej. To jest trudna walka, ale wiem, że jestem wystarczająco silna, aby przejść przez to z pomocą mojego męża i mojej rodziny. Ja i moja rodzina ponieśliśmy już mnóstwo kosztów leczenia, w obecnej chwili środki się kończą. Każdy dzień jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Chciałabym choć w małym stopniu zacząć normalnie funkcjonować, a mam dla kogo. Moją motywacją jest 13 letni syn i chciałbym móc z nim cieszyć się każdym kolejnym dniem. Niestety mój obecny stan zdrowia nie pozwala mi na to. Chciałabym pokazać mojemu synowi, że w życiu nie należy się poddawać trzeba walczyć pomimo najtrudniejszych przeciwności losu.

W końcu jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia, ale potrzebuje Waszej pomocy finansowej. Wszelkie darowizny w dowolnej wysokości będą bardzo mile widziane. Nie jestem w stanie słowami wyrazić moją wdzięczność.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online
0 zł z 25 000 zł (Cel)
Wpłać teraz
 
Anita Synoradzka - awatar

Anita Synoradzka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij