Ratunek dla 15 Piesków :( <3

owner

Wioleta Abramczyk

Organizator zbiórki

Zbiórka

Potrzebuje pomocy...

Nawet nie wiem jak to napisać... 

Jest mi z tym bardzo ciężko i nie ma dnia, bym nie miała czarnychmyśli z tego powodu...

Wiem tylko jedno... Mój piękny świat nagle w mgnieniu oka,zawalił się. Świat który przez całe życiekręcił.sie dla mnie wokół psów. Wszystko to co kochałam - cały sens mojego życia.

Nie potrafię się z nimi rozstac,a muszę... Nie sądziłam że kiedykolwiek tak się stanie... Myślałam wówczas,że każde z nich odejdzie kiedyś spokojnie u mego boku,gdy przyjdzie na to czas...tak też im obiecałam...

Rozchorowala się najbliższa memu sercu osoba...najkochansza na świecie...Mama,która przez całe życie pomagała mi w opiece nad nimi.

Ma poważnie zaatakowane płuca...każdy oddech sprawia Jej wielka trudność...istnieje duże ryzyko, że stan może się jeszcze pogorszyć...nie chcę nawet o tym myśleć.. Tak bardzo się o Nią boję...

To takie niesprawiedliwe, Mama nigdy nawet papierosów nie paliła.  Nie jest to alergia. 

Musze ratować moja Mamę, nie mogę ryzykować, że stan się pogorszy,jednocześnie muszę także ratować moje pieski...żeby nie musiały szukać nowych domów. One są dla mnie wszystkim... 

Wszyscy lekarze,którzy sprawowali opiekę nad Mama,zabronili Jej powrotu do domu,dopóki są zwierzaki..nie.moze przebywać w ich towarzystwie, a nie mamy możliwości by je odseparowac. 

Zwierzątek jest sporo,bo łącznie 18 Psów i 3 kotki.  Niektóre już zbaepieczone. 

Kocham moje zwierzaki, dlatego nie wyobrażam sobie, bym mogła je oddać...

Są to psy,którym uratowałam życie,dałam dom,miłość...i nie chce łamać im serduszek... 

Jedynym rozwiązaniem jest znalezienie im domów tzw tymczasowych, dopóki nie kupię działki, na której będą mogły mieszkać znów razem. 

Żeby psiaki umieścić w takich domkach, potrzebuję pomocy finansowej... Niestety sama nie dam rady...

Czasu mam bardzo mało,bo nie cały tydzień...

Zebrane pieniążki będą przeznaczone na zakup karmy,a także na pomoc osobom,które zdecydują się otoczyć opieka pieski,w tym także weterynaryjna, gdy zajdzie taka potrzeba. 

Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc,choć samo wyżywienie kosztowało mnie mies 2 tys zl. Zawsze świetnie dawalismy sobie radę...teraz niestety o pomoc muszę poprosić Was...zwierzoluby. Pomóżcie mi proszę zachować moje pieski...

One są już starsze...nie mają szans na domy stałe,a jednocześnie nie chce im szukać takich domów. To całe moje życie...są dla mnie takie ważne...i tak bardzo mnie kochaja...to moje kochane serduszka, dla których bije także moje serce. 

W tej chwili nawet nie potrafię im spojrzeć w oczka...czuję się podle, że lame przysięgę, która im złożyłam biorąc je pod swój dach... 

To największa tragedia jaka mogła mnie spotkać... 

Chciałabym żeby zdarzył się cud,żeby się okazało że to poprostu zwykły koszmar... 

One tak mocno kochaja...kochaja,ufają i mocno wierzą w to,że dotrzymam danego im słowa...

 'ostatni Wasz oddech zgaśnie w moich ramionach, nigdy Was nikomu nie oddam...bo kocham Was miłością największa '

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca

    28.04.17
    28.04.17

    30zł

owner

Wioleta Abramczyk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 27

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    30
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Paulina Fior
    10
    Paulina Fior
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar jancito
    20
    jancito
  • Avatar Ewelina Toczek
    10
    Ewelina Toczek
  • Avatar Ewa Bobinska
    100
    Ewa Bobinska
  • Avatar Magda
    50
    Magda
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Dorota
    30
    Dorota
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę