Zbiórka Pomoc w rehabilitacji i leczeniu - miniaturka zdjęcia

Pomoc w rehabilitacji i leczeniu

Norbert Mendyk - awatar

Norbert Mendyk

Organizator zbiórki

Witajcie Drodzy!

Mam na imię Norbert Mendyk, a obok mnie jest, Andrzej Godziszewski, kolega, opiekun mój, zbieramy fundusze na naszą rehabilitację oraz nasze leczenie ( zakup leków, długotrwała rehabilitacja, dojazdy do specjalistów, do protetyków Białystok, od nas 6 godz. jazdy, itp ), ponadto, obaj nie mamy lewych nóg, i potrzebowaliśmy protez, także ten cel, był naszym priorytetem, po to byśmy żyli, jak normalni ludzie, byśmy realizowali Swoje cele życiowe, by bariery rożnego typu, nie były dla nas przeszkodą. 

i tu SZOK, stał się wielki dla nas CUD, od pomocy drogich, dla nas osób, bliskich z rodziny, przyjaciół, a przeważnie, od osób obcych, w ciągu tygodnia, uzbieraliśmy, kwotę, która była potrzebna do tego, byśmy mieli protezy i chodzili na nich... i tutaj rzecz niesamowita, ja po amputacji, 7 lat minęło, zacząłem chodzić, i to jest wspaniałe, u mnie( Norbert ) ma proteza lej tymczasowy, bo chudnie kikut, i dopiero, musimy jeszcze jechać do Centrum, j na początku grudnia, na 2 dni, o zmianę leja u mnie, na stały, Andrzej, ma już lej stały.

Tak bardzo marzyłem o tym, by być samodzielnym, obecnie ja Norbert, poruszam się o protezie, ale muszę mieć jeszcze kule, lub chodzik, albo tzw. balkonik i na razie z tego korzystam, by jakoś funkcjonować... protetyk, mówił mi że za około 2 do 3 msc., powinienem chodzić, ale już nie na wyprostowanym kolanie, ale na zgiętym kolanie... protetyk i cała ekipa, była bardzo zdziwiona, jak zrobiłem pierwsze kroki, ja w sumie na wyprostowanym kolanie, chodziłem, bez zarzutów i to ich zaskoczyło, bo 7 lat, braku aktywności, zrobiło swoje, ale pierwsze kroki, były wspaniałe...

jednak nastąpił problem u mnie- Norbert, mam przykurcz, tej nogi lewej, na której chodzę, o protezie, i to jest powód, do długotrwałej rehabilitacji, i drogiego leczenia, w tym dalsza nauka dobrego chodzenia, bowiem muszę mieć własnego rehabilitanta i fizjoterapeutę, by nauczyli mnie, dobrze funkcjonować na protezie... w sumie, także Andrzej, musi być pod ich kontrolą, pytaliśmy się o koszt, takiego leczenia, to w sumie za dwóch specjalistów, to msc. kilka tys. zł...

co do Andrzeja, on już funkcjonował na protezie, ma kolano i dla niego, łatwiej było chodzić, tylko u nas jest bardzo chory kręgosłup, no i trudno funkcjonować, Andrzej, bardzo cierpi, jeszcze coś mu się stało w kolanie, i np. klęczenie, jest dla niego, bardzo bolesne, i musi zażywać, leki przeciwbólowe...

ekipa, która robiła nam protezy, to wspaniałe osoby.. Krzysiek, Marcin, Karolina, młodzi, fantastyczni ludzie, zrobili mi protezę, taką jaką chciałem, inne zakłady ortopedyczne np. w bliskim, dla nas mieście, nie uszanowali nas i byliśmy, zmuszeni jechać daleko od naszego domu,6 godz. drogi do miasta Białystok, tam w ciągu 3 dni, zrobiono, nam protezy... szef Emil, adres  Centrum Ortopedyczno-Protetyczne, ul. Ryska 1 , tel. kom 500 595 947, tel do koordynatora, oni pokierują, tym, którzy będą chcieli skorzystać z ich pomocy..., jest wspaniały, chodzi o szefa, inni też ha ha

Emil, wspaniały facet, fachowo załatwił faktury, sprawy, pomógł nam, w taki sposób, że poinformował nas, jakie jeszcze sprzęty, możemy dostać NFZ.. dostaliśmy kody, był nagrywany z nami wywiad, i robione zdjęcia, po prostu fantastycznie było...

kilka zdjęć najpierw, zdjęcia z protetykami i szefem...

ja Norbert z głównym protetykiem z Krzyśkiem, wspaniały specjalista

Część ekipy Centrum, w różowej koszuli, szef Emil, obok niego Andrzej, i ja Norbert o kulach podający rękę Krzyśkowi...


teraz my w roli głównej w protezach w naszym domu..

          Andrzej w protezie, nie dało się skadrować nawet twarzy, tylko tak dało się  

              ja Norbert, w protezie, i chodziku, to moja nowa noga, twarzy nie dało się skadrować... 


Dziękujemy, że tak udało się wszystko, pozytywnie załatwić, jeszcze tylko 2 dniowy, wyjazd do Białegostoku, po mój (Norbert), lej stały..

nasze profile, można znaleźć na faceboku, by poczytać o nas, tam są nasze całe zdjęcia z protezami, także mam moją osobistą stronę i blog, osobista strona na fb to wpisać POMOC DLA NORBERTA MENDYKA Z DRAGAN. a strona na blog to MOJA EWANGELIZACJA NORBERT MENDYK.  wejdźcie, poczytajcie, może znajdziecie coś dla siebie, na tych stronie, w blogu, można znaleźć namiary na naszą FUNDACJĘ AVALON, bowiem tutaj w pomagam.pl, nie mogę dodać linku, i nie działa, nie wiem co dzieje się, tam wejdziecie bez problemu, tam jest wspomniany niżej treść smsa i nr na który wysłać, bowiem tutaj na tej stronie, nie można podawać, ten sms jest po to, byśmy mogli rehabilitację przechodzić, jest na nasze leczenie, wejdźcie i poczytajcie...

Ja choruję, na wiele chorób, w tym, przez około 25 lat, mam cukrzycę typu 1, silne nadciśnienie tętnicze, uszkodzenie nerek, splotów nerwowych w organizmie, wrzody żołądka, depresja, amputacja nogi lewej, na wysokości uda, dyskopatia i zwyrodnienie kręgosłupa, w 2005 roku chorowałem na nowotwór, teraz z tym jest dobrze, ale trzeba badać się, ponadto mam niedosłuch odbiorczy, lewego i prawego ucha, muszę chodzić w aparatach słuchowych, do tego łuszczyca, nie utrzymanie moczu, niedokrwienie prawej nogi, grozi mi amputacja, tej nogi, która pozostała i wiele jeszcze innych chorób... Andrzej, nie ma lewej nogi, amputowana na wysokości podudzia, silne nadciśnienie tętnicze, dyskopatia, zwyrodnienie kręgosłupa, depresja, niedosłuch lewego ucha, uszkodzenie oskrzeli i inne choroby.

kto będzie chciał, potwierdzimy, zbiórkę prawidłowymi dokumentami... teraz karta moja Norbert informacyjna o amputacji nogi...

KOLEJNE DOKUMENTY...

ORZECZENIE O STOPNIU NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI 

DOKUMENTY ANDRZEJA  GRUPA ZUS



PCPR ORZECZENIE O STOPNIU NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI

Zbieramy fundusze, na nasze leczenie, które jest strasznie drogie,w październiku, w sumie za leki, recepty zapłaciliśmy 1798zł, za wszystko, teraz są kolejne recepty, do realizacji w listopadzie ale nie mamy, pieniędzy na nie, tamta kwota w aptece, jeszcze nie zapłacona, istnieje dług, jest ciężko..., rezygnujemy, a nasz stan zdrowia się pogarsza... leczenie nasze, jest kosztowne, nie raz rachunki, faktury za leki opiewają na kwotę tysiąca złotych w msc, i czasami więcej, skąd brać, na kolejne recepty, nie wiemy co robić, nie mamy z czego tego opłacać, co idzie za tym, rezygnujemy z leków, które ratowały by nas, do tego dojazdy do specjalistów, dodatkowe badania, opłaty za rachunki domowe. Obaj mieszkamy razem, 6 lat temu, zmarł tata Andrzeja, mama wcześniej, ja zostałem przygarnięty przez Andrzeja, który stał się moim opiekunem, i jakoś tak żyjemy... bardzo jest ciężko, trudno nam posprzątać mieszkanie, do tego mamy silne bóle kręgosłupa, ja Norbert, mam dodatkowo, po amputacji od 7 lat, bóle fantomowe, straszny ból, nie do opisania, aż się krzyczy z bólu, tak to jest okropne, Andrzej to samo ma, tylko on stracił nogę jak miał 3 latka, tata uciął mu w kosiarce, i teraz po 49 lat życia, czasami ma bóle fantomowe, ale strasznie dokucza mu kręgosłup, takie bóle, że nie jest wstanie, cokolwiek robić, bierzemy na to strasznie drogie leki, leczymy się w poradni leczenia bólu, by ten ból zminimalizować, może uda się... do tego po konsultacji, u neurologa, powiedział lekarz, że potrzebujemy, długotrwałej obaj, rehabilitacji, i fizjoterapii, a jak pisałem wyżej, to jest dla nas koszt ogromny, nie wiemy, jaki sposób, nam pomóc, dlatego zwracamy się do ludzi, dobrej woli o pomoc, o wsparcie nas, jak kto może... dziękujemy, tym wszystkim, którzy wpłacili pieniądze, dziękujemy...

Ostatnio, ja i Andrzej, przeżywamy trudne chwile, mamy duże kłopoty, jesteśmy osobami wierzącymi, dzięki modlitwie, jeszcze się nie załamaliśmy, walczymy, bo może jutro, znajdzie się, ktoś to nam pomoże, by przejść, przez trudy, tych dni...

Wierzę, w to że znajdą się osoby, które nam pomogą, czy pomocą finansową, czy dobrym słowem, modlitwą, 

Także, ja i Andrzej, mamy subkonto w FUNDACJI AVALON, czasami nam fundacja pomaga, poprzez 1% podatku, czy wpłacane darowizny, jeśli chcecie, wpłacić na konto Fundacji, to koniecznie pamiętajcie, by w przelewie był taki opis MENDYK,1155 

bez tego, wpłata nie zaksięguje się na naszym subkoncie, pójdzie nie wiem gdzie

ULOTKA FUNDACJI NASZEJ AVALON 

STR 2

także jest możliwość, poprzez specjalny sms w Fundacji, pomóc nam na rehabilitację, my poprzez ten sms, otrzymujemy 5 zł, jak wyżej wspominałem, nie jest możliwe, tutaj na portalu, pomagam.pl, zamieścić, tytuł, i nr telefonu, na który przesłać, dlatego, znajdziecie Szanowni Państwo, wszystkie strony, sms, na moim blogu, wyżej wymienionym, lub na stronie na fb, tam są namiary, możliwość, przeczytania subkonta w naszej Fundacji, jest mi bardzo przykro, że ten portal nie chce, dać wkleić linku do danej Fundacji, tylko sam opis, nic więcej... każdy grosz, z Państwa strony, liczy się, wiem, że są inni potrzebujący, ale my z Andrzejem, przy naszych dochodach, nie jesteśmy wstanie, uzbierać na protezy i na leczenie, dlatego skierowaliśmy, apel o pomoc, do Państwa, na tym portalu... PROSZĘ POMAGAJCIE, JEST NAM CORAZ TRUDNIEJ ŻYĆ, BEZ WAS JESTEŚMY SKAZANI, NA ZAGŁADĘ I POWOLNE UMIERANIE, OTWÓRZCIE SERCA SWOJE I POMÓŻCIE... KAŻDE DOBRO WRACA, Z WIĘKSZĄ SIŁĄ..

ZDJĘCIE ULOTKI INFORMUJĄCEJ O SPECJALNYM SMS NA MOJĄ I ANDRZEJA REHABILITACJĘ

Dla mnie i Andrzeja, strata nogi, jest olbrzymią traumą, mimo że teraz mamy protezy, ale jeszcze do tej pory nie doszedłem do siebie, po utracie nogi, dlatego bardzo pociesza mnie to, jak inni dobrzy ludzie pomagają, innym, czy nam... chcielibyśmy by Kochani nasi, byście nam pomogli, pisali do różnych instytucji, zamieszczając link, do naszej zbiórki, udostępniajcie innym, wpłacajcie, jak chcecie, by więcej osób, poznało ból utraty kończyn, i życie bez nich..

ja musiałem, mieć amputowaną nogę, bowiem wdała się martwica, całej lewej nogi, walczyłem, od początku choroby, do amputacji 5 lat, silne rozrywanie ciała, skóry nogi, wydzielająca się ropa, ból w skali do 10, nie do wytrzymania, i karetka i morfina, tyle mogli pomóc, bardzo duża ilość, przebywania w szpitalu, leczenie, i na nowo, atak, i kolejny szpital, tak nie raz było, w 1 miesiącu, ile bólu, rozpaczy, bezsilności, nie wiedziałem, co robić, widoczne, uszkodzone kości, czarna noga, dziury w niej... Andrzej przeżył, to samo, tylko bez ataków, on po utracie nogi, w kosiarce, jako małe 3 letnie dziecko, leżał, długo w szpitalu, później kolejne reamputacje, bo kość rosła i przebijała skórę... jego dzieciństwo, to był tylko jeden świat, świat szpitali, jako dziecko, nie potrafił, sobie to wytłumaczyć, rozpacz rodziców, wyrzuty sumienia, jego taty, do końca swojego życia, nie potrafił się z tym pogodzić, chociaż Andrzej mu wybaczył... lata leczenia, uczenie się chodzenia, na protezach, spowodowały, stały uszczerbek na zdrowiu, nerwica, depresja, uszkodzenie całego kręgosłupa, zbliżająca się operacja, na kręgosłup, bowiem, tak jest źle... jest mi ciężko, to pisać, bowiem, Andrzej mi dużo pomaga, jest takim żywym, Aniołem Stróżem, i jak pójdzie do szpitala, lub rozchoruje się bardziej, ja sam, nie dam rady... ja mam orzeczony w ZUS, taki stopień, całkowita niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji, i w PCPR znaczny stopień, niepełnosprawności, to moje i Andrzeja życie, ból, leki, brak możliwości poruszania się, stres, choroby, nas wykańczają, ale liczymy, że są w Polsce i na świecie ludzie, którzy pomogą, wpłacą coś na nasze leczenie, rehabilitację...

Zdarzają się w życiu, cuda, tak jak z naszymi protezami, dlatego wierzymy w Was kochani, że nam pomożecie, i będziemy się leczyć co miesiąc, mając na to środki..., ja chcę, leczyć się, by ból, który jest w moim, i Andrzeja życiu, trochę osłabł,ale do tego potrzebne są leki, które, bardzo dużo kosztują, mimo ryczałtu, na receptach... to jest życie, ludzi niepełnosprawnych, w sumie to nikt, dla innego człowieka, nie liczy się, gonitwa, za zachciankami życia, a ludzi chorych nawet Państwo, ma gdzieś, nie pomoże, głodowe renty, i jak tu żyć, jedyna deska ratunku, to prośba o jałmużnę, pomoc, od innych ludzi, którzy mają dobre serca... wierzę, że my takich, tutaj znajdziemy i nam pomogą... prosimy, o pomoc... trochę historii, naszego życia opisałem, boję się każdego dnia, lękam się o przyszłość, pytałem się, Andrzeja, On też się boi, ale ufamy, że dobry Bóg, nam pomoże... jedynym środkiem, moim jest to, że to co czuję przeleję na ten post, może inni zrozumieją, czym jest ból, niepełnosprawności, jakie przeszkody, czychają na niepełnosprawnego, jest po prostu taka we mnie czarna noc, nie potrafię, się uspokoić, śnią mi się, złe rzeczy, muszę brać środki nasenne, by jakoś spać, ale i wtedy śni mi się, straszne sny, budzę się przestraszony, niewyspany, do tego zły...

mamy wiele marzeń, najważniejsze z nich pierwsze, to być na 100% samodzielną osobą, spełnia się samodzielność, mamy już protezy, kolejne drugie... by żyć bez strachu, czy jest coś w domu, na jedzenie, czy jest na inne wydatki, leczenie, leki, dietę cukrzycową, by życie nabrało barw, kolejne 3-cie, z nich takie byśmy w maju 2018 roku, pojechali na pielgrzymkę do Medjugorie, to nasze wielkie marzenie, jak będziecie wstanie nam pomóc, to piszcie w komentarzach, na faceboku, na moim e mailu, który podałem, lub normalnie wpłacajcie na nasze konto finanse, każdy o coś marzy, naszym marzeniem, jest MEDJUGORIE 2018 ROK, piszę co czujemy, może, ktoś z czytających zechce nas wesprzeć i spełni nasze marzenie... każdy je ma, więc proszę, pomóżcie nam otworzyć drzwi, do spełnienia marzeń, jedno słowo... DRODZY KAŻDY MARZY, TO NIE GRZECH, WIĘC JEŚLI CHCECIE SPEŁNIJCIE I NASZE MARZENIE, DZIĘKUJEMY!!!!


Ostatnio, u mnie było bardzo ciężko, nie byłem w stanie żyć, kłopoty doprowadziły mnie do silnej depresji, jednak po wielu miesiącach rozpaczy, braku modlitwy, zacząłem, modlić się i wyszedłem, z tego paskudnego amoku, i mogę napisać apel do wszystkich

jeśli, ktoś prywatnie, chce nam pomóc podaję namiary do mojego e maila, prosimy o grzecznościowe, rozmowy, mój adres to norbert.mendyk.1@o2.pl.

Jeśli chodzi, o naszą sytuację majątkową, ja i Andrzej, utrzymujemy się z niskich, głodowych, jak zaznaczyłem, rent ZUS, ponadto, ja mam na stałe z PCPR znaczny stopień niepełnosprawności, Andrzej umiarkowany stopień, do kwietnia 2018 roku

Gdyby, nie wiara modlitwa, dawno byśmy się poddali, mamy wiele, wielkich problemów, leczenie, rehabilitacja, koszty wysokie zakupu lekarstw , wszystko, prosimy o pomoc, nie ważne czy jesteś wierzący czy nie, liczy się miłość do bliźniego, to daje pomoc, dobro, wielokrotnie to dobro wraca do niego, więc POMÓŻCIE NAM

Dziękujemy Wam serdecznie, Wasi przyjaciele Andrzej i Norbert


liczymy, bardzo na Was, na Wasze ciepło, pomóżcie dwóm chłopakom, którzy muszą mierzyć się z niepełnosprawnością, bólem na co dzień, brakiem snu, przygniatającej rozpaczy, beznadziei, długotrwałym leczeniem, rehabilitacją, ja miałem, źle poprowadzoną rehabilitację, nikt mi nie powiedział, że gdy obetną nogę, to po zdjęciu szwóch, najszybciej trzeba zahartować kikuta, a ja nawet, nie słyszałem, jakiegoś zdania o rehabilitacji, od lekarza który mnie leczył, mimo że na karcie inf. z pobytu w szpitalu, tak napisano, ale słów od lekarza o tym, nie słyszałem, więc ja nie wiedziałem, co robić, mnie przygniatało, to że odcięto mi nogę ... tak, po za tym, nie miałem, zielonego pojęcia co najszybciej robić, gdy amputują nogę, jakie rzeczy, trzeba zrobić, jaką rehabilitację, teraz już wiem, życie mnie nauczyło, ale w naszym przypadku rehabilitacja jest kosztowna, turnusy rehabilitacyjne i inne sanatoria, to duże koszty, nie stać nas.. proszę Was, nie dajcie, nam zniknąć, pokażcie, że macie dobre serca, że inny człowiek, to dla Was kochany bliźni.. przepraszamy, jeśli jakimiś słowami, kogoś obraziliśmy, przepraszam, pisałem w swoim i w imieniu Andrzeja, tylko szczerze, i z serca, co ja czuję i co czuje Andrzej po opowieści od niego, bo dużo rozmawiamy... dziękuję że nas wysłuchaliście... pomóżcie prosimy, każdy grosz się liczy... DZIĘKUJEMY, BĘDZIEMY PAMIĘTAĆ W MODLITWIE... kochani jesteście...

To wyżej zdjęcie to Andrzej i ja, niżej ja sam na wózku...

w tym miesiącu październiku 2017 roku, będzie nagrywany o nas program, jak tylko będę miał na miary, po nagraniu, naszego życia, opowieści o cierpieniu, bezsilności, życia ludzi niepełnosprawnych, zamieścimy tutaj na portalu, namiary na ten film...

kilka lat temu w 2011 roku, radio lublin, robiło, o nas reportaż można go znaleźć, ja podam nazwę Aby, dusza nie kulała, autorstwa Kasi Michalak, posłuchajcie...

2011 roku, była u nas TWP Lublin, i nagrali film, mój drugi brat, ale po prostu po latach, usuneli go z archiwum, i nie jesteśmy wstanie go pokazać, ale jak będzie najnowszy to udostępnię...


kiedyś, taki gruby byłem, teraz schudłem w 6 msc, 31 kg, i jest dobrze...


UŚMIECH DLA WAS, ZA DOBRE SERCA


a tutaj z moją ukochaną mamą, kilka lat temu, były między nami, trudne momenty, teraz jest o 360 stopni, inaczej, rozumiemy się, wspieramy, są chwile złe, ale kto je nie ma...


pozdrawiamy serdecznie Andrzej i Norbert

Aktualności

  • Norbert Mendyk - awatar

    Norbert Mendyk

    14.11.17
    14.11.17

    Bardzo dziękujemy, tym wszystkim, którzy do tej pory, wsparli nas finansowo, jesteśmy bardzo wdzięczni, liczymy, że inni otworzą Swoje serce i nas wspomogą, przekazujcie ten apel od nas, do innych, udostępniajcie, w miarę możliwości wpłacajcie... pamiętamy o Was w naszych codziennych modlitwach... jeszcze dużo brakuje, do zebrania całości, ale ufamy, że pomożecie... na razie pieniądze, przeznaczamy bieżąco, na zakup leków, na leczenie, ale przyznam się szczerze, że nie na wszystko starcza, bowiem, to nie kolosalne kwoty... przepraszam, że tak piszę, ale życie jest nie ubłagane, i niesie, ze sobą kłopoty... i tak się, to życie na nas przenosi, i mamy czasami, nie za wesoło... cieszymy, się z tego, że mamy protezy, i że możemy samodzielnie, funkcjonować... to było nasze marzenie, jak to się spełniło, spełnią się inne... nie ustajemy w zaufaniu... pozdrawiamy

Komentarze

  • hejo - awatar

    hejo

    11.12.17
    11.12.17

    powodzenia

  • Sylwia - awatar

    Sylwia

    09.12.17
    09.12.17

    Pomagam i udostępniam po raz kolejny. Pozdrawiam Was serdecznie, życzę wszystkiego co najlepsze a przede wszystkim zdrowia.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    13.11.17
    13.11.17

    Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i staram się w miarę możliwości wspierać. Pogody ducha i nie traćcie nadziei. Pozdrawiam

  • Emil Chojnowski - www.ortopedyka.eu - awatar

    Emil Chojnowski - www.ortopedyka.eu

    07.11.17
    07.11.17

    Po coż żyjemy, jeśli nie po to, by życie czynić łatwiejszym dla siebie nawzajem. [ George Eliot ] Panowie podziwiam WAS całym sobą - życzę dużo zdrowia i wytrwałości...

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.10.17
    18.10.17

    Mam nadzieje,ze uda Wam sie uzbierac ptrzebna kwotę. Pozdrawiam

Norbert Mendyk - awatar

Norbert Mendyk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 32

Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
hejo - awatar
10
hejo
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Monika - awatar
20
Monika
Anna - awatar
50
Anna
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Mariusz - awatar
100
Mariusz
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Sylwia - awatar
40
Sylwia

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij