





Poznajcie historię Zosi, kotki która już od maleńkości nie miała łatwego życia.
10 listopada 2021 roku zawitała wraz z mamą do naszego garażu, od początku nasza przyjaźń nie była kolorowa, nie dawała się złapać ani oswoić. 16 listopada w budynku gospodarczym w ciemnościach znaleziona została siostra Zosi, Migotka była chora na koci katar co obawialiśmy się, że może mieć i druga kotka. Jednak każda próba złapania kończyła się dość bolesny sposób, nigdy nie spodziewałam się, że taki mały kotek może tak mocno podrapać. Kiedy każdy z mojej rodziny odpuścił i chciał skupić się na wyleczeniu chociaż jednej, ja nie chciałam się poddać. Po wielu ranach na rękach które do tej pory ze mną zostały, udało się ją złapać. 20 listopada chorą i zmęczona ciągłym uciekaniem zabraliśmy do weterynarza. Tego samego dnia, zaczęliśmy szybka walkę z kocim katarem. Dość szybko została wyleczona i oswojona z ludźmi, wraz z siostrą została u mnie i u mojego kota Gangusa, który stał się ich starszym bratem. Zosia stała się zadziornym, energicznym kotem, który nie raz zniszczył coś ważnego, ale mimo szkód każdy kochał tą złośnicę. Wszystko było piękne, aż do dnia 07.06.2022 roku, kiedy z dnia na dzień Zosia robiła się senna, apatyczna, omijała każdego. Nie chciała się bawić, ani jeść. Nie czekając ani chwili zabraliśmy ją do weterynarza, ponownie uslyszelismg podejrzenie "Kociego kataru". Odetchnęliśmy, że to nie jest nic poważnego z czym nie możemy sobie poradzić. Jednak przez dłuższy czas nic się nie zmieniało. W czasie leczenia były podawane różne antybiotyki, leczyliśmy wszystkim co mogliśmy, jednak nic nie przynosiło jej ulgi. Zosia była coraz bardziej chora, z pyszczka unosił się nieprzyjemny zapach zgnilizny, miała trudności z oddychaniem, zmiany w jamie ustnej, ciągle kichała coraz mniej jadła. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, aż do dziś gdy klinika oznajmiła, że Zosia ma podejrzenie "FeLV" kociej białaczki albo drugej zakaźnj choroby "FIV" zwanej kocim AIDS'em.
Samo stwierdzenie choroby kosztuje 1 000zł a całe leczenie może wynieść nawet 6 000zł.
Migotka i starszy brat Gangus czekają na dawny powrót Zosi do zdrowia.
Prosimy o każdą sumę by wesprzeć naszą kotkę, jak najszybciej musimy zrobić badania by wiedzieć jakie leczenie musimy wdrożyć.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Szczepan Orzechowski
Powodzenia w zebraniu całej kwoty
Anecz Ka - Organizator zbiórki
Dziękuję bardzo mam nadzieję, że nam się uda