Roman Wrona - awatar

Roman Wrona

Organizator zbiórki

WITAM WSZYSTKICH SERDECZNIE !

Mam na imię Roman i chciałbym podzielić się z Wami moją życiową historią, jaka mnie spotkała... Od urodzenia choruje na nieuleczalną i postępującą chorobę zanik mięśni (WERDNIGA-HOFFMANA), a od 35-ciu lat poruszam się już tylko i wyłącznie na wózku inwalidzkim. W chwili obecnej nie jestem już w stanie sam wykonać żadnej codziennej czynności i wymagam stałej (24 godziny na dobę) opieki i pomocy innych osób we wszystkim (ubieranie się i rozbieranie, przechodzenie z wózka na łóżko i z łóżka na wózek, mycie się, korzystanie z łazienki itd. itd. itd.). Moja choroba spowodowała dość daleko posunięte przykurcze kończyn (zwłaszcza nóg), dla tego nawet w nocy musi być ktoś, kto mi pomoże zmienić pozycje leżenia i obróci mnie na łóżku, na przykład z boku na plecy... Leżenie całą noc w jednej pozycji, może skutkować odleżynami, a wtedy problem był by jeszcze większy...

O MNIE

Urodziłem się 1 stycznia 1970 roku na wsi, w górach, w rodzinie rolniczej, i tu mieszkam do tej pory w małym drewnianym domku wraz z rodzeństwem i rodzicami, którzy są już w podeszłym wieku i bardzo schorowani... Urodziłem się jako najmłodszy z czworga rodzeństwa, ale tylko moja najstarsza siostra jest zdrowym i w pełni sprawnym człowiekiem, natomiast pozostałe troje rodzeństwa jesteśmy obciążeni genetyczną chorobą, jaką jest rdzeniowy zanik mięśni (WERDNIGA-HOFFMANA). W chwili obecnej już  nie żyje jedna moja siostra, która tak samo jak ja i mój brat była niepełnosprawna... Wiem że  mnie również to czeka w najbliższym czasie, ale właśnie ten "NAJBLIŻSZY CZAS", można ODDALIĆ dzięki dobrym ludziom, może dzięki właśnie TOBIE...

O MOJEJ CHOROBIE

Choroba rdzeniowy zanik mięśni (WERDNIGA-HOFFMANA) jest nieuleczalna i postępująca, co oznacza że z każdym dniem się ona pogłębia, a mój ogólny stan zdrowia (sprawność fizyczna) się pogarsza... Do 1982 roku chodziłem jeszcze na własnych nogach. Nie byłem tak sprawny jak inne dzieci w moim wieku, ale starałem się  im dorównać (niestety, nie zawsze mi się to udawało) i bylem w jakimś sensie samodzielny i poruszałem się o własnych siłach i na własnych nogach. Od 1982 roku zacząłem poruszać się już tylko i wyłącznie na manualnym wózku inwalidzkim. Ale niestety moja choroba nie zatrzymała się i nadal postępowała, i postawiła do tego stopnia, że już nie byłem w stanie sam poruszać się na manualnym wózku inwalidzkim. Dla tego od 2008 roku poruszam się już tylko i wyłącznie na elektrycznym wózku inwalidzkim... Moja choroba jest nieuleczalna i postępująca, a więc nie można jej wyleczyć, ale można spowolnić jej rozwój (przede wszystkim rehabilitacją oraz różnymi środkami wspomagającymi mięśnie i odpowiednim odżywianiem się), jednak na to potrzebne są ogromne pieniądze...


Od 1997 roku cierpię także na drugą nieuleczalną chorobę, jaką jest choroba wrzodowa układu pokarmowego. Choroba ta może nie jest taka groźna, ale jest bardzo męcząca, uciążliwa i kosztowna, i niestety wymaga ścisłej diety i odpowiedniego odżywiania się, a to powoduje dodatkowe koszta... Nie trzymanie diety, może grozić odnowieniem się choroby wrzodowej i powstania nowych wrzodów, a wtedy pęknięcie ich grozi krwotokiem...


Od kilku lat mam również dość spore problemy urologiczne, które powoduje moja choroba  zanik mięśni. A więc, odpowiednia higiena i dbanie o nią, oraz środki higieniczne do utrzymania czystości, to podstawa...

MOJE MIESIĘCZNE DOCHODY

Otrzymuje rentę socjalną, która wynosi 720 zł. Otrzymuje również zasiłek pielęgnacyjny. Ale świadczenie to jest wypłacane z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, dla tego wynosi ono tylko 153 zł.


CEL MOJEJ ZBIÓRKI

- REHABILITACJA

- ZAKUP LEKARSTW

- DIETA NA CHOROBĘ WRZODOWĄ

- ZAKUP ŚRODKÓW HIGIENICZNYCH, PRZECIWODLEŻYNOWYCH I PRZECIWODPAŻENIOWYCH


W chwili obecnej sprawą priorytetową dla mnie jest rehabilitacja. Ze względu na to że mieszkam na wsi, a do najbliższego miasta, jakim jest Nowy Sącz, jest ode mnie ok. 30 km. i nie mam własnego samochodu, to oprócz kosztów rehabilitacji, muszę również pokryć koszty dojazdu do mnie rehabilitanta. Co w sumie razem kosztuje ok. 2500 zł za 10 zabiegów (jedna seria). A takich serii powinno być  12 w roku (jedna na miesiąc). Ale gdyby nawet tych serii było dwie albo trzy w roku, to też było by bardzo dobrze...

Następna sprawa, to koszty wizyt u lekarzy specjalistów. Ze względu na Polskie realia, na wizytę u jakiegokolwiek lekarza specjalisty, na ubezpieczenie, trzeba czekać wiele tygodni, a nawet miesięcy. A prywatne wizyty po prostu dużo kosztują... No ale niestety, jeżeli muszę skorzystać z konsultacji lekarza specjalisty, to nie mogę czekać np. pół roku, tylko po prostu muszę zamówić wizytę prywatną, no i za nią zapłacić...

Kolejna sprawa, to zakup lekarstw. Jak już przed chwilą wspomniałem, moja choroba zanik mięśni (WERDNIGA-HOFFMANA), jak i choroba wrzodowa, jest nieuleczalna, a więc nie ma na nią lekarstwa, ale leki witaminowe, wspomagające moje mięśnie i odpornościowe oraz środki higieniczne, przeciwodleżyniowe i przeciwodpażeniowe, a także leki wspomagające trawienie i osłonowe na żołądek, ze względu na moją chorobę wrzodową, muszę zażywać na bieżąco, a to też  bardzo duży wydatek... Żeby nie brakło mi żadnych lekarstw, to miesięcznie musiałbym mieć ok. 500 zł. Niestety, nie mam tyle pieniędzy, dla tego muszę wybierać i kupuję tylko to, co jest najpotrzebniejsze...

I ostatnia sprawa, to odpowiednie odżywianie się i ścisła dieta, której wymagają obie moje choroby, i zanik mięśni i choroba wrzodowa układu pokarmowego. I to też są nie bagatelne koszty...

Jeżeli na te mojej zbiórce uzbierają mi się jakieś pieniążki, to z każdej złotówki którą wykorzystam, będę się z Wami rozliczał, przedstawiając faktury, rachunki i opis, na co te pieniądze wydałem i przeznaczyłem... 

PROSZĘ WIĘC WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE I UPRZEJMIE O POMOC W TEJ CIĘŻKIEJ SYTUACJI ŻYCIOWEJ, W JAKIEJ SIĘ ZNALAZŁEM... PODOBNO DOBROĆ UCZYNIONA DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI WRACA DO NAS Z PODWÓJNĄ SIŁĄ, A WIĘC NIE WAŻNE ILE WPŁACISZ, NAJWAŻNIEJSZE ŻE NIE JESTEŚ OBOJĘTNY I POMAGASZ !!! WIERZĘ ŻE SĄ JESZCZE TACY LUDZIE, KTÓRYCH NIE DOTKNĘŁA TA POWSZECHNA ZNIECZULICA SPOŁECZNA, KTÓRA OGARNIA CORAZ WIĘCEJ LUDZI, I NIE SĄ ONI OBOJĘTNI NA CZYJĄŚ KRZYWDĘ, BÓL, CIERPIENIE I TRAGEDIĘ ŻYCIOWĄ... POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE...

ROMAN WRONA

Roman Wrona - awatar

Roman Wrona

Organizator zbiórki

Wpłaty - 10

Anonimowy Darczyńca - awatar
45
Anonimowy Darczyńca
Kasia - awatar
50
Kasia
Arkadiusz Michaluk - awatar
10
Arkadiusz Michaluk
MEDICUS - awatar
100
MEDICUS
Wiolka - awatar
20
Wiolka
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Maria - awatar
10
Maria
Ichu - awatar
13
Ichu
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij