Zbiórka Walka z wieloletnią boreliozą - miniaturka zdjęcia

Walka z wieloletnią boreliozą

Anna Vi - awatar

Anna Vi

Organizator zbiórki

Witam 

Na wstępie chcę podziękować moim dobrym Duszkom, które wsparły mnie w ekspresowym czasie abym mogła rozpocząć pierwszy 6-cio tygodniowy etap leczenia. W mgnieniu oka otrzymałam wsparcie jakiego się nie spodziewałam - DZIĘKUJĘ za podarowanie mi szansy na szybkie rozpoczęcie leczenia.

Mam nadzieję, że na swojej drodze spotkam jeszcze wiele takich osób, które zechcą pomóc mi w powrocie do zdrowia. 

Jestem 35 letnią mamą dwójki cudownych chłopców, żoną najcudowniejszego mężczyzny, który wspiera mnie najlepiej jak potrafi, jedyne czego mi brakuje to zdrowie aby być dla nich najlepszą mamą pod słońcem i najlepszą żoną. 

Moja smutna historia zaczęła się 25 września 2014 roku, gdy obudziłam się rano aby iść do pracy nie mogłam się podnieść z łóżka, byłam strasznie "połamana". Mąż stanął na głowie i jeszcze tego samego dnia zorganizował wizytę u ortopedy. Lekarz uważał , że kiepsko spałam stąd takie bóle ale coś nie dawało mu spokoju i dał mi na wszelki wypadek skierowanie do szpitala w przypadku gdyby pojawiły się wymioty i gorączka. Dobę później leżałam już na SOR - i właśnie od tego momentu zaczęły się moje problemy , odsyłanie do domu , spychologia i znieczulica. Chodziłam gdzie mogłam prosić o pomoc ( do lekarzy na NFZ oraz prywatnie ) , wykonywałam każde badania jakie mi zlecono ( badania laboratoryjne i diagnostyczne ) , rehabilitowałam się itd 

Już wtedy wykonałam badanie dotyczące boleriozy i wyszło ono pozytywnie , mimo to szpital zakaźny odmówił przyjęcia twierdząc , że nie jestem chora. Nie podjęli się nawet trudu wykonania mi dodatkowych badań aby mieć pewność , aby potwierdzić jakaś chorobę. Wiele ( większość ) wyników miałam złych , kręgosłup okazał się rozsypywać ( obecnie mam 3 przepukliny , odwodnione krążki, przeciążone kręgi, prawdopodobnie pęknięty pierścień itd ). Chodziłam od lekarza do lekarza szukając pomocy , wydając przy tym ogromnie dużo pieniędzy mając nadzieję, że ktoś mi pomoże . Mój stan się pogarszał , im dłużej to trwało tym coraz bardziej lekarze mnie zbywali, nikt nie podjął się leczenia , jedyna pomoc to próby uśmierzania bólu lekami . Podczas tej wędrówki w chorobie okazało się, że również i wzrok został uszkodzony , widzę coraz gorzej , badam się ale nikt nie powiedział dlaczego , bo nie wiedzą dlaczego u młodej osoby takie zwyrodnienie.

Obecnie jestem w koszmarny stanie, boli mnie wszystko , stawy , kręgosłup , kości , drętwieją mi ręce ( ostatnio nie mogłam utrzymać smoczka mojego syna ) . W nocy mój mąż pomaga mi wstać , pomaga mi odwrócić się z boku na bok bo sama już nie jestem w stanie.  Ludzie bawią się ze swoimi rodzinami, chodzą na sanki zimą...a ja się cieszę , że wyjdę na krótki spacer bo bywają dni , że i z tym ciężko . Serce mi pęka przez to , że nie mogę być mamą na "5+". 

W ubiegły weekend znowu trafiłam na SOR ponieważ przez dwa dni byłam tak słaba, że nie byłam w stanie nawet normalnie chodzić, wymiotowałam , traciłam przytomność ...  podali mi podstawowe kroplówki i odesłali do domu , nawet nie dali skierowania do szpitala zakaźnego choć mówiłam o swoich problemach , zabrałam całą dokumentację ale pani dr nawet jej nie oglądała.  Znowu wróciłam do domu :(

Od obcych ludzi dowiedziałam się o centrum medycznym, w którym powinni mi pomóc , zarejestrowałam się , wczoraj tam byłam i po 1,5 godz wizycie wyszłam z diagnoza : borelioza. Już dawno bo w 2014 r miałam pozytywny wynik testu , w kolejnych latach choroby wykonałam kolejne które były pozytywne i ciągle mnie odsyłano od drzwi do drzwi a ostatecznie do domu. Ostatnio nawet jeden lekarz zasugerował mi , że powinnam iść do psychiatry. 

Nie mam już siły funkcjonować w takim stanie , staram się od lat dawać radę każdego dnia ale choroba zaczyna mnie pokonywać . 

Leczenie w moim stanie to co najmniej kilka miesięcy . Ciężko określić całkowitą kwotę leczenia, ponieważ na tym etapie lekarz nie jest w stanie powiedzieć czy potrwa to kilka czy kilkanaście miesięcy. Leczenie to kosztowne leki, specjalna dieta, kosztowne badania ( które są niezbędne ), wizyty.  Pierwszy 6cio tygodniowy etap leczenia to koszt ok 1000 zł. ( jest to koszt leków i wizyty kontrolnej).

Przez te lata wydałam wszystko co miałam , obecnie nie stać mnie już na drogie leczenie a bardzo tego potrzebuję. 

Nigdy nikogo nie prosiłam o pomoc , obecnie nie mam wyjścia dlatego zwracam się do Państwa o pomoc w uzbieraniu środków na leczenie.

Z góry bardzo dziękuję za każdą wpłatę, choćby najmniejszą.

Anna 


Aktualności

  • Anna Vi - awatar

    Anna Vi

    16.04.18
    16.04.18

    Dziękuję Wszystkim , którzy mnie wsparli. Co u mnie ...raz lepiej , raz gorzej . Staram się trzymać, choć od 3dni znowu czuję się źle, koszmarny ból jaki zlokalizowany w okolicy kości ogonowej uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Ciężko się podnieść , stanąć w pionie. Wykonanie najprostszych czynności urasta do wyczynów extremalnych. Dwulatek chce się bawić a ja mam problem aby wstać i się wyprostować , taki maluszek nie rozumiem że potrzebuje więcej czasu na to .

Komentarze

  • Anna Zakrawacz - awatar

    Anna Zakrawacz

    06.06.18
    06.06.18

    Zdrówka Aniu :*

    • Anna Vi - awatar

      Anna Vi - Organizator zbiórki

      06.06.18
      06.06.18

      Dziękuję Aneczko :***

  • Dżoana Świątek - awatar

    Dżoana Świątek

    29.03.18
    29.03.18

    Ania, dużo zdrowia Ci życzę i uśmiechu bo taką Cię zawsze pamiętam 😍😍😍

    • Anna Vi - awatar

      Anna Vi - Organizator zbiórki

      29.03.18
      29.03.18

      Dziękuję Asiu 💋 za pomoc i za to, że tak miło mnie wspominasz ❤❤❤

  • Dziubasy - awatar

    Dziubasy

    12.03.18
    12.03.18

    Trzymam kciuki!

    • Anna Vi - awatar

      Anna Vi - Organizator zbiórki

      12.03.18
      12.03.18

      Dziękuję 💋

Anna Vi - awatar

Anna Vi

Organizator zbiórki

Wpłaty - 43

Magdalena Terpilowska - awatar
50
Magdalena Terpilowska
Anna Zakrawacz - awatar
100
Anna Zakrawacz
Daw1 - awatar
50
Daw1
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Karina Wrońska - awatar
20
Karina Wrońska
Anonimowy Darczyńca - awatar
150
Anonimowy Darczyńca
Patryk W - awatar
50
Patryk W
dobra dusza z Komarowa :) - awatar
100
dobra dusza z Komarowa :)
Michał Matyśkiewicz - awatar
500
Michał Matyśkiewicz
Agnieszka Krause - awatar
50
Agnieszka Krause

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.