Zbiórka Nowy kręgosłup dla mamy. - miniaturka zdjęcia

Nowy kręgosłup dla mamy.

Tosia Lange - awatar

Tosia Lange

Organizator zbiórki

                                 MOJA MAMA ZA NIEDŁUGO PRZESTANIE CHODZIĆ!

Jestem Marzena, mam 22 lata. Cel który sobie postawiłam to pomóc mojej 60-cio letniej mamie i odwdzięczyć się za tyle lat wsparcia i pomocy z jej strony.
Moja mama ma na imię Marianna ma 60 lat. Jesteśmy ze Śląska a dokładniej z Bytomia.
Mama jest osobą energiczną, ciągle musi coś robić. Jest osobą bardzo uczuciową, życzliwą i pomocną. Spotkało ją w życiu dużo zła jak i dobrego. Od zawsze nie było łatwo czy kolorowo ale zawsze dawaliśmy rade. Od przemocy ze strony mojego ojca, pobyt z nami (mam dwóch starszych braci) w domu samotnej matki, pożar mieszkania za czym idzie stracenie wszelkiego dobytku, zaczynanie wszystkiego od nowa na mieszkaniu 30m4 bez łazienki i wiele innych trudności losowych po drodze. Mama zawsze dawała rade i starała nam się zapewnić wszystko co najlepsze. Bardzo mi pomogła gdy jako 17latka urodziłam córeczkę, pomagała mi psychicznie, materialnie jak i wychować córkę gdy zostałam z nią sama.
Jestem mamie wdzięczna za wszystko i kocham ją najmocniej na świecie.
Teraz Ona potrzebuje mojej pomocy i zrobię wszystko aby postawić ją na nogi.
Moja mama chorowała odkąd pamiętam na nadciśnienie oraz niewydolność serca.
Od 3 lat zaczęły się problemy z kręgosłupem. W bardzo szybkim tempie choroba rozwinęła się na tyle że już od roku moja mama nie wychodzi z domu w ogóle.
Zaczęło się od zwykłego bólu w szyi i lewego barku. Mama miała zalecone korzystanie z kołnierza oraz zastrzyki przeciwbólowe.
Ból który po zastrzykach miał przejść nasilił się do tego stopnia że mamę zabrała karetka do szpitala. Doszedł promieniujący ból od dołu pachowego do lewej ręki oraz drętwienie opuszek palców. Lekarze niestety nie zrobili nic prócz zlecenia na badanie dopplerowskie oraz dalsze zastrzyki przeciwbólowe.
Po paru sesjach zastrzyków przeciwbólowych ból ustępował lecz po jakimś czasie wracał z większą siłą oraz większymi problemami z chodzeniem. Bóle kręgosłupa były coraz silniejsze a mama pokonywała coraz mniejsze odcinki drogi o własnych siłach.
Mama trafiła znów do szpitala gdzie wykonano RTG kręgosłupa szyjnego po czym stwierdzono spondyloze szyjną.

Lekarze stwierdzili że nie mogą nic zrobić. Mamie przepisywali coraz silniejsze leki oraz zwiększali dawki. Mama coraz mniej chodziła, coraz bardziej odczuwała ból pomimo silnych leków. Lekarz wysłał mamę na RTG kręgosłupa lędźwiowego. Po czym stwierdzili między innymi spłycenie lordozy lędźwiowej i osteoporozę kręgów.

Mimo nadal zażywanych leków ból kręgosłupa zaczął także promieniować do kończyn dolnych.
Mama dostała skierowanie do szpitala na tomografie komputerową. Po wykonanym badaniu ordynator oddziału neurologii poinformował moją mamę iż w jej przypadku operacja nie może zostać przeprowadzona i żaden lekarz się jej nie podejmie ponieważ po operacji zostałaby osobą leżącą, w pełni niepełnosprawną.
Badanie tomograficzne dodatkowo wykazało objaw próżni w stawach krzyżowo-biodrowych, zmiany miażdżycowe aorty, znaczne zmiany zwyrodnieniowe w stawach m-kr oraz na krawędziach wyrostków kolczystych w środkowym i dolnym odcinku i wiele innych.

Następnie lekarz wysłał mamę na RTG stawów biodrowych oby sprawdzić na ile choroba rozwinęła się w kończynach dolnych. Niestety badanie wykazało sklerotyzacje podchrzęstną panewek biodrowych, wyostrzenie panewek oraz głów kości udowych i zmiany zwyrodnieniowe spojenia łonowego. Mama z tym wynikiem została skierowana do ortopedy który też wiele nie pomógł. Rozłożył ręce i kazał czekać.

Choroba się poszerza i atakuje coraz więcej części kręgosłupa mojej mamy.
JEDYNY RATUNEK to prywatna klinika w Poznaniu, jedyny lekarz który jest w stanie zająć się moją mamą. Niestety NFZ nie dofinansowuje takich operacji. Kręgosłup mojej mamy jest tak obszernie zaatakowany że nie ma mowy aby jedna operacja wystarczyła. Koszt jednego odcinka kręgosłupa czyli jedna operacja to koszt 13 tysięcy złotych. Póki co wiadomo o trzech kręgach do operacji aby moja mama mogła chodzić. Pozostałe to kwestia ''zobaczymy co będzie po zoperowaniu tych trzech''.
Nie mamy wystarczających środków na pokrycie tych operacji, rehabilitacji, wydatków związanych z wyjazdem do Poznania oraz pobytem w prywatnej klinice, akcesoriów oraz środków czystości i pielęgnacyjnych które będą nam potrzebne przed i po operacjach.
 Wszystkie pieniążki zgromadzone ze zbiórki zostaną przekazane na właśnie te cele.

Dotychczasowy koszt leczenia wynosi moją mamę około 260 zł miesięcznie. Z MOPSu z tytułu ukończenia 60lat i niemożności podjęcia pracy ma przyznane dożywotnio 300zł zasiłku stałego oraz 300zł na bieżące wydatki. Mamie ledwo starcza na podstawowe potrzeby życiowe. Utrzymuje się tylko z tych pieniędzy.

Największym marzeniem mojej mamy w tej chwili jest aby bez bólu mogła dojść o własnych siłach do toalety oraz żeby pobawić się ze swoimi wnuczkami. A moim aby w czerwcu 2019 roku zatańczyła ze mną na moim weselu. 

Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę, za każdą pomoc ponieważ w tej chwili ważna jest każdy grosz. Za każdą pomoc dziękujemy z całego serduszka.



Wybierz kwotę

Aktualności

  • Tosia Lange - awatar

    Tosia Lange

    17.08.18
    17.08.18

    Bardzo chcialabym z całego serca podziękować wszystkim którzy zdecydowali pomóc mi w zbiórce pieniędzy na moją operację...wszystkim darczyńcom jestem niezmiernie wdzięczna....oraz wszystkim osobą które przyczyniły się do tej zbiórki i są przy mnie i wspierają mnie...nie będę opisywać powtórnie choroby i jakie są jej skutki...zrobiła to już moja córka która przyczyniła się do tej zbiórki i przekonała mnie do niej...teraz zrozumiałam że bez tej zbiórki nie poradzimy sobie...gdy pomyśle że przyjdzie taki dzień że poprostu nawet do ubikacji nie dojdę i nie będę mogła się sama umyć czy cokolwiek zrobić jestem przerażona...ta zbiorka to jedyny sposób żeby nie zostać w tym łóżku do końca życia....które już by nie było zyciem...😒tylko z Waszą pomocą będę mogła stanąć na nogi...pozbyć się tego bólu który ciągnie się dniami i nocami...moje marzenia nie są duże...poprostu chcialabym w miare normalnie funkcjonować...iść na spacer z wnuczkami...przytulić je...a nie odpychac mówiąc uwazaj boli....

Tosia Lange - awatar

Tosia Lange

Organizator zbiórki

Wpłaty - 33

Agnieszka Krzyś - awatar
20
Agnieszka Krzyś
Anonimowy Darczyńca - awatar
2
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
4
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Sandra Lika - awatar
20
Sandra Lika
Jacek Lisowicz - awatar
100
Jacek Lisowicz
An Eta - awatar
20
An Eta
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Oleksy - awatar
50
Oleksy
Magda W - awatar
100
Magda W

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.