Pinokio i Gapcio-leczymy kociaki

Zbiórka

Skąd się wzięlismy!

Ja, Gapcio, nic nie widziałem. Leżałem pod murem, zjadały mnie robale. Ktoś mnie podniósł i tym samym uratował życie. Ciotki przez kilka dni wyciągały mi robale z gnijącego tyłeczka, łapek i oczek.

Mój kolega, Pinokio, dołączył niedawno. Jakiś pan wyrzucił go z auta na środku pola. Ciotki mówią, że Pinokio ma śmieszną plamę na nosie i koci katar, a uszy zupełnie bez futerka.Wszędzie robale i ropa.

Photo

Ciotki się starają!

Ciotki o nas dbają, robią co mogą. Brakuje im tylko pieniędzy. Najdroższe jest moje leczenie i jedzonko, bo oprócz chorych oczków mam problemy z wykupkaniem się. Robale mi napsuły w jelitach i muszę je podleczyć. Jem karmę Fibre Response, dużo probiotyków i zużywam mnóstwo podkładów. Oczka mam zakraplane, smarowane, no i biorę antybiotyk. Pinokio ma z tym podobnie. Też na zastrzykach biedak siedzi, też ma krople i proszki i jakieś tablety. Zamiast kupki leci woda wiec ciotki podają mu Gastro Intestinala, a przecież jedna saszeta kosztuje 5 zł. Skąd te ciotki mają na to kasę? Nie wiem...

Photo

Na co trzeba zebrać

Najpierw zbieramy dla siebie, tzn. ja- Gapeć- na oczka i pupę i karmę i podkłady, a Pinoś to na  jedzonko i leki. Jak już wszystko opłacimy, to chcemy, by nasi bracia i siostry mieli codziennie pełne brzuchy, bo kiepsko u nas z karmą. Ciotki się starają, ale ja wiem, że wszystko się nam kończy.

Photo

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę