Zbiórka Pomoc dla Laurki - zdjęcie główne

Pomoc dla Laurki

111 473 zł  z 158 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 354 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Sylwia Podulska - awatar

Sylwia Podulska

Organizator zbiórki

Prosimy o wsparcie dla Laury! Choroba nie odpuszcza...


Laura od 2019 roku toczy nierówną walkę z nowotworem. Przeszła już bardzo dużo - za dużo jak na tak młodą dziewczynkę. Rak pozbawił jej zdrowia, normalności, dzieciństwa, zmienił radosne i beztroskie życie w szpitalną rzeczywistość pełną bólu, strachu i ograniczeń. 

Kiedy po pierwszym leczeniu mieliśmy nadzieję, że już wychodzimy na prostą w kwietniu 2022 roku pojawiła się wznowa. Świat znowu się zatrzymał, nasze serca zamarły – ponownie wpadliśmy w czarną otchłań. Tym razem zmiana pojawiła się na kręgosłupie. Laura przeszła kolejną,  bardzo ciężką operację w Szczecinie, a my umieraliśmy ze strachu – czy uda się w pełni usunąć nowotwór, czy ze względu na umiejscowienie zmiany nasza mała dziewczynka będzie chodzić. Operacja się udała, usunięto guza, Laura na szczęście może chodzić. Na własny koszt wysłaliśmy wycinek guza do Niemiec, aby tam specjaliści przeprowadzili badania genetyczne, które dały by szanse na zindywidualizowaną terapię, tak zwaną terapię celowaną. Badania tego typu od 2022 nie są już refundowane, a ich koszt to około 30 tysięcy złotych - na jego wyniki czeka się kilka miesięcy. Walkę trzeba było zacząć od razu, włączono kolejny cykl chemii i ponownie Oddział Onkologiczny stał się naszym drugim domem. 

Gdy dzieci po wakacjach wracały do szkoły, my wiedzieliśmy, że mimo ogromnych marzeń i nadziei  Laury na pójście do szkoły i spotkanie rówieśników – skończy się tylko na marzeniach… Nasza mała wojowniczka powinna być teraz radosną drugoklasistką, jednak w szkole nie była jeszcze nigdy. 

Pod koniec września tego roku kończyliśmy chemioterapię. Ponownie byliśmy pełni nadziei, że tym razem udało nam się wygrać, że nasze życie wróci do względnej normalności, a Laura będzie mogła spotykać się z rodziną, przyjaciółmi, będzie mogła biegać, jeździć na rowerze – tak, jak dzieci w jej wieku. Niestety, w listopadzie na badaniu kontrolnym świat ponownie zawalił się nam na głowy. Diagnoza jest jednoznaczna – wznowa, guz na ten moment nieoperacyjny. 

Szansą dla nas jest leczenie opracowane w Niemczech, gdzie specjaliści przygotują lek celowany, który może pomóc na ten, konkretny rodzaj guza – nie wyniszczając przy tym całego organizmu. Leczenie nie jest refundowane, musimy za nie zapłacić z własnych środków. Mowa tu o kwocie , która bez pomocy ludzi o wielkim sercu jest dla nas nieosiągalna. Ta potworna choroba - wróg, który toczy z nami nierówną walkę zrujnowała także nasze finanse. Dlatego zwracamy się do Państwa o pomoc, każda złotówka jest dla nas na wagę złota. Pomóżcie nam wygrać tę potworną wojnę, bo przeciwnik okazał się silniejszy niż nam się kiedykolwiek wydawało.

Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc!

Sylwia i Bartek, rodzice Laury.


Laura - radosna, uśmiechnięta, szczera do bólu i zakochana w kolorze fioletowym sześcioletnia dziewczynka, która wiodła normalne, spokojne życie przedszkolaka u boku osób, które Ją kochają. Choroba czaiła się podstępnie i nie dawała o sobie znać… Aż do feralnego dnia - 19 lipca tego roku. Wtedy też, po zasłabnięciu, Laurka trafiła do Szpitala im. M. Kopernika w Gdańsku, gdzie każdy kolejny dzień, każda kolejna godzina przyczyniała się do tego, że nasz poukładany świat rozsypywał się na najdrobniejsze kawałki.

Słuchaliśmy tego, co mówili do nas lekarze, ale to do nas nie docierało… To na pewno nie dotyczyło naszego dziecka… A jednak… W obszarze lewego płuca wykryto ogromnej wielkości guz, który był na tyle wielki, że poprzesuwał narządy, łącznie z serduszkiem. Diagnoza była przerażająca i zwaliła nas z nóg - nowotwór złośliwy, ale jeszcze gorsze było to, że do chwili obecnej lekarze nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, jaki dokładnie nowotwór zaatakował organizm Laurki i gdzie tak naprawdę guz się zaczyna. Jest to bardzo rzadki przypadek, właściwie niespotykany u dzieci. Jedyne czego lekarze są pewni to to, że leczenie potrwa bardzo długo i wymaga wiedzy najlepszych specjalistów.

Obecnie Laurka jest leczona w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, gdzie przeszła trzy cykle bardzo ciężkiej chemioterapii mającej zmniejszyć guza na tyle, aby można go było usunąć operacyjnie. Czekamy na wyniki badań, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i ostateczną decyzję lekarzy, czy guz nadaje się już do wycięcia, czy konieczna będzie dalsza chemioterapia.

Laurka ma jeszcze młodszego braciszka - 18 miesięcznego Kubusia. Ze względu na panującą pandemię prawie całkowicie ograniczono możliwość opuszczania szpitala i zmiany pomiędzy rodzicami czuwającymi przy chorym dziecku. Ta sytuacja sprawia, że zostaliśmy rozdzieleni jako rodzina - codziennie bardzo tęsknimy, a myśl że w domu czeka maluszek, który nie rozumie jeszcze dlaczego jego siostra i rodzic nagle zniknęli rozrywa serce.

Przez lata pracowałam w dużej firmie. Po urodzeniu młodszego dziecka ze względu na dojazdy, konieczność pracy w nadgodzinach i ogromny stres zrezygnowałam z zatrudnienia w korporacji na rzecz spokojniejszej pracy blisko domu - miałam ją rozpocząć we wrześniu tego roku. Młodszy synek miał pójść do żłobka, Laurka powrócić do przedszkola. Niestety los chciał inaczej.

Nie możemy sobie pozwolić na jakąkolwiek infekcję „przyniesioną” ze żłobka - nasz dom musi być praktycznie sterylny, dlatego właśnie nasz synek został w domu, a my w zasadzie zamieszkałyśmy w szpitalu. Ale nie poddajemy się.

Z pomocą najbliższych, rodziny, przyjaciół walczymy ze wszystkich sił, aby Laurka wróciła do zdrowia!

Codziennie walczymy o to, aby rzeczywistość na oddziale onkologicznym była dla Laury bardziej łaskawa. Niestety, tak silna chemia wyniszcza błony śluzowe organizmu, pojawiają się bardzo poważne zapalenia jamy ustnej i dolnych dróg moczowych - jedyne co uśmierza ogromny ból to maści i dodatkowe leki, które jesteśmy zmuszeni kupować z własnej kieszeni. Finansujemy także specjalne opatrunki, ponieważ te szpitalne przy zdejmowaniu zrywają naskórek, a to powoduje dodatkowy, niepotrzebny ból. Nasza rzeczywistość to także walka z brakiem apetytu związanym z chemioterapią - tu także z własnej kieszeni finansujemy suplementację, oleje i leki. Kupujemy także suplementy wzmacniające wyniszczony organizm, tak aby Laura miała siłę do walki.

Nasze oszczędności topnieją w zastraszającym tempie i zbliżyliśmy się już do momentu, gdy musimy prosić o pomoc.

Zbieramy na wszystko - leki, suplementy, maści, opatrunki, oleje, późniejszą rehabilitację, a nawet operację, jeśli okaże się, że w Polsce nie ma lekarza, który podjąłby się wycięcia guza.

Dziękujemy z całego serca za każdą okazaną pomoc.

Pozdrawiam, Sylwia


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Sylwia Podulska - awatar

    Sylwia Podulska

    23.10.2020
    23.10.2020

    Szanowni Państwo,
    mam na imię Sylwia, jestem mamą Laurki. W imieniu swoim, całej naszej rodziny, a przede wszystkim Laury chciałabym podziękować za okazane nam serce. Wiem, że w tym trudnym czasie pandemii, który jest sprawdzianem dla nas wszystkich, oprócz strachu przed chorobą, wiele osób martwi się także o swoja sytuacje finansową. Dlatego tym bardziej dziękujemy, za każdą wpłatę, każdą złotówkę podarowaną Laurze. Jesteśmy ogromnie wzruszeni i bardzo wdzięczni.
    Dziękuję także za każde dobre słowo, każdy gest który sprawiał że wiemy, że nie jesteśmy sami - że możemy liczyć na wsparcie często nieznajomych nam osób.
    Odzew z jakim spotkała się nasza prośba o pomoc, już na zawsze zostanie w naszej pamięci i w naszych sercach.
    To wszystko daje nam siłę do walki. Dzięki zgromadzonym środkom będziemy mogli zapewnić naszej córeczce wszystko to, co teraz dla niej najważniejsze. Dziękujemy!
    Na zakończenie chciałabym życzyć Państwu zdrowia, ale także wytrwałości w nadchodzących tygodniach – wierzę, że wszystko wróci do normalności i zarówno choroba Laury jak i covidowa rzeczywistość będą tylko mglistym wspomnieniem.
    Sylwia Podulska

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    03.01.2023
    03.01.2023

    Zdrówka Laurko ;* by ten rok był dla Ciebie dobry ;)

  • Christoph Treder - awatar

    Christoph Treder

    18.12.2022
    18.12.2022

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze, pozytywne leczenie. Bądź dzielna Laura i walcz dalej!

  • Kasia M. - awatar

    Kasia M.

    30.11.2022
    30.11.2022

    Będzie dobrze❤

  • Ch.Treder - awatar

    Ch.Treder

    29.11.2022
    29.11.2022

    Trzymam kciuki!Trzymajcie się!Całusy!

  • Magda i Lenka - awatar

    Magda i Lenka

    29.11.2022
    29.11.2022

    Dużo siły,wytrwałości i przede wszystkim zdrówka ❤️❤️❤️ SZLAG MNIE TRAFIA KIEDY WIDZĘ JAK W NASZYM KRAJU RODZINY MUSZĄ ZBIERAĆ PIENIĄDZE NA LECZENIE SWOICH BLISKICH .... NIE TAK PIWINIEN FUNKCJONOWAĆ CYWILIZOWANY KRAJ.

111 473 zł  z 158 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 354 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Sylwia Podulska - awatar

Sylwia Podulska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1 354

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Kuba - awatar
Kuba
50
Dominika wetoszka - awatar
Dominika wetoszka
1
Karolina Korzecka - awatar
Karolina Korzecka
50
MAKÓWKI( DOM sąsiedzki MAM Lipce) - awatar
MAKÓWKI( DOM sąsiedzki MAM Lipce)
340
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
MAKÓWKI( dom sąsiedzki MAM Lipce) - awatar
MAKÓWKI( dom sąsiedzki MAM Lipce)
300
Maciej Pizoń - awatar
Maciej Pizoń
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Załóż swoją pierwszą zbiórkę

Zbieraj pieniądze na to, czego
najbardziej potrzebujesz już dziś!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij