Zbiórka POMOC DLA MARSA - leczenie - miniaturka zdjęcia

POMOC DLA MARSA - leczenie

Sandra Skoneczna - awatar

Sandra Skoneczna

Organizator zbiórki

Cześć,
Opowiem Wam, krótką historię mojego kota Marsa.
Mars ma już prawie 7 lat i jest ze mną od małego kociaka. To wspaniały, mądry i kochający kot - mój najlepszy przyjaciel.

17-03-2019 czyli prawie 2 tygodnie temu kot zaczął się zachowywać zupełnie inaczej niż na codzień. Objawy były na tyle niespotykane, że nawet weterynarz nie wiedział co się dzieje.
Mars miał problemy z koordynacją, plątały mu się łapki, przestał jeść, pić, załatwiać potrzeby fizjologiczne, a podczas głaskania pokazywał, że czuje ból w okolicach brzucha. Zrobiłam wszystkie potrzebne badania (krew, mocz, rtg, usg brzucha), wyniki nie wskazywały jednoznacznie, co się dzieje. Weterynarz przepisał antybiotyk w ciemno oraz środki przeciwbólowe ze względu na brak pomysłu co do leczenia. Po kilki wizytach próbował odesłać mnie do domu z informacją, że kot jest zdrowy, żeby pozbyć się problemu.
Co 2 dzień mimo zapewnień lekarza chodziłam z kotem na kroplówki, bo kot kompletnie nic nie jadł.

27-03-2019 udałam się z kotem do szpitala, ponieważ po powrocie z pracy zastałam go leżącego we własnym moczu i kale, kompletnie bez siły.
Weterynarz internista po wstępnym badaniu zauważył, że kot ma zapalenie dziąseł i 2 zęby do usunięcia, ponieważ nerw jest już na wierzchu.
Kot strasznie cierpi. Dodam, że od 3 lat borykamy się z nawracającym zapaleniem dziąseł, które spowodowało, że kotu została usunięta większość zębów - ma już tylko przednie ząbki, kły i po jednym zębie za kłem u dołu.
Tego dnia Mars dostał kroplówkę, zabrałam go do domu, a za 2 dni zapisałam go na zabieg usunięcia zębów. Po usunięciu zębów kot miał być dalej diagnozowany pod kątem neurologicznym ze względu na zaburzenia w poruszaniu się.

W dniu dzisiejszym tzn. 29-03-2019 rano zostawiłam go w szpitalu na umówiony zabieg.
Lekarz w południe poinformował mnie, że ponowne badanie krwi, które zostało przeprowadzone w celu wyeliminowania ryzyka nieobudzenia się po zabiegu, wykazało że parametry nerkowe pogorszyły się w czasie tych 2 tygodnie i są tak wysokie, że znieczulenie będzie równoznaczne ze śmiercią zwierzaka. Ta wiadomość po prostu zwaliła mnie z nóg.

Parametry nerkowe oraz fakt, że kot nie będzie nic jadł do czasu usunięcia zębów zmuszają mnie do przeprowadzenia leczenia kroplówkami, lekami przeciwbólowymi oraz antybiotykiem i może wtedy będzie możliwe przeprowadzenie ekstrakcji zębów.
Leczenie, które zaczynamy od dziś na najbliższe dni oraz sam zabieg to koszt wstępny conajmniej 800zł.

Do dzisiejszego dnia na diagnozę oraz leczenie wydałam już 1000 zł i to jest dopiero kropla w morzu wydatków jakie mnie jeszcze czekają.
Piszę to ze łzami w oczach, ale moje finanse niestety są ograniczone i bardzo proszę o pomoc w sfinansowaniu leczenia mojego przyjeciela.

Nie chcę sobie nawet wyobrażać co może się stać jeśli nie uzbieram tej kwoty :((((





Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna
Sandra Skoneczna - awatar

Sandra Skoneczna

Organizator zbiórki

Wpłaty - 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij