Zbiórka Proszę Cię o konkretną pomoc. - miniaturka zdjęcia

Proszę Cię o konkretną pomoc.

Anna Włodarczyk-Głąb - awatar

Anna Włodarczyk-Głąb

Organizator zbiórki

Witam Cię serdecznie,

Dziękuję, że poświęcasz chwilę na poznanie mojej osoby i mojej sprawy. To dla mnie dużo znaczy, bo wiem, że jak każdy, masz wiele ważnych swoich spraw i swoich bliskich ludzi, którym potrzebujesz dawać swój czas i uwagę.


Mam na imię Ania. Mieszkam w Warszawie. Mam 41 lat. Jestem masażystką.

Mam stronę internetową, na której trochę opisałam o tym kim jestem i czym się zajmuję:

http://masaz-szwedzki.pl/dlaczego-tak/

Jednak nie opisałam na stronie, dlaczego znalazłam się w tak trudnej sytuacji finansowej i dlaczego proszę o pomoc. O tym poniżej:

_______________________________________

1. Historia Ani.

Dawno temu, w zupełnie innym miejscu i zupełnie innych czasach, żyła sobie dziewczynka o imieniu Ania.
W czasach, kiedy to dzieci nie pojawiały się na świecie po to, by być kochane i wspierane w rozwoju, lecz po to, by dźwigać na sobie oczekiwania świata dorosłych i swoją własną samotność. I kiedy dużo czasu spędzały poza domem.


Mimo wielu przeciwieństw losu - a może właśnie dzięki nim - poza domem rodzinnym, dziewczynka była radosna, żywiołowa i spontaniczna. Zawsze gotowa do działania i do współpracy. Zaangażowana całym sercem, niosąca pomoc każdemu potrzebującemu, kto pojawiał się na jej drodze.
Opiekowała się młodszymi od niej dziećmi, zanosiła starszym ludziom ciężkie zakupy do domów. Sprzątała im, pomagała w pracach polowych. Odwiedzała chorych w domach i szpitalu. Zmieniała opatrunki, nacierała olejkami stopy, oklepywała plecy, czesała włosy, masowała skronie, pomagała w myciu i pielęgnacji. Wysłuchiwała ze współczuciem smutnych historii...


W wieku 15 lat zaangażowała się poważnie w wolontariat, w opiekę i rehabilitację dzieci niepełnosprawnych. Z każdym rokiem potrzebujących pomocy ludzi wokół Ani przybywało. Ania zaangażowała się w pomaganie innym tak bardzo, że dopuściła do rozbicia swojej rodziny, do zaniedbania swojego zdrowia, swoich wszelkich innych potrzeb. W końcu to pomaganie stało się również ucieczką od stawiania czoła problemom, które nawarstwiły się tak bardzo, że dawno przerosły możliwości ich rozwiązania Ani.

Dopiero poważna choroba w 2012 roku spowodowała, że Ania nie mogła przez jakiś czas pomagać innym i musiała przyjrzeć się swojemu życiu i  swojemu w nim funkcjonowaniu.

To, co zobaczyła przerosło ją i przeraziło. Długi, brak stałej pracy, problemy dorastających dzieci wychowywanych bez ojca, fatalne relacje z otoczeniem, bardzo złe zdrowie, brak umiejętności poruszania się w świecie, w którym ona nie ma nic do zaoferowania, a w zamian za to potrzebuje pomocy.

Wtedy zdecydowała się na psychoterapię - która okazała się długą, żmudną i bolesną drogą, w konsekwencji jednak niesamowicie skuteczną. Podczas całej tej drogi Ania pracowała nad zmianą swojego postrzegania siebie i świata, nad budowaniem zdrowych relacji, nad rozpoznawaniem i wyrażaniem swoich potrzeb, nad rozumieniem tego, co jest jej odpowiedzialnością, a co nie nie należy do niej.

Niestety podczas lat pracy nad swoim dochodzeniem do psychicznej normalności, Ania przez część czasu była bezrobotna, lub podejmowała się prac, które były ponad jej siły, zbyt mało płatne, często destrukcyjnie na nią wpływające. W konsekwencji: generowały długi. W 2013 roku Ania zaciągając wysoki i niekorzystny kredyt w banku założyła swoją działalność masażową, która miała być spełnieniem zawodowych marzeń Ani. Jednak koszty zupełnie przerosły możliwości Ani w tamtym momencie życia i półtorej roku później firma zbankrutowała, a Ania popadła po raz kolejny w problemy zdrowotne, co spowodowało kolejne zadłużenia, potem kolejne niewłaściwe relacje i niewłaściwe prace...
_________________________________________

2. Jak jest teraz?

O wiele, wiele lepiej.

* od 2 lat moje zadłużenia nie rosną, lecz stoją w stałym punkcie. Pożyczam - oddaję, za chwilę znów pożyczam, i w miarę w terminie, lub chwilę po terminie - znów oddaję. Potem znów pożyczam. Ale oddaję... Jednocześnie cały czas pracuję i zarabiam pieniądze - tylko jeszcze w niewystarczającej ilości. 

Sukcesem jest to, że długi się nie zwiększają, porażką - że nie maleją. Biorąc pod uwagę to, jak dużo czasu, energii i negatywnych emocji zabiera mi martwienie się o sprawy bytowe - to jest poniekąd na plus, że mimo tego długi nie rosną. Biorąc pod uwagę stan finansów - jest stagnacja.

Sukcesem to - że zarabiam, porażką - strata energii, pogarszająca się kondycja zdrowotna, strach - że każdego miesiąca poświęcam tak dużo czasu i energii na zastanawianie się nad tym, od kogo pożyczyć, strachem, czy będę miała, żeby oddać, i wstydem i bezradnością z tym związaną - że jestem cały czas przemęczona i nie mam siły, żeby rozwijać swój biznes.

* mam cudownych, wspierających rodziców, którzy pomagają mi finansowo na ile mogą i przede wszystkim bardzo mnie kochają i wspierają emocjonalnie.

* mam wspaniałą rodzinę i przyjaciół, którzy też pomagają jak tylko mogą, w każdy możliwy sposób.

* mam dwoje cudownych, dorosłych dzieci - które niestety też mnie wspierają. Niestety - bo to ja powinnam dawać wsparcie im, a nie odwrotnie. Same miewają różne trudności w życiu, jak również ważne chwile, i potrzebują wsparcia zdrowej, silnej, szczęśliwej matki. Życzliwej uwagi. Czasem po prostu mojej obecności. Cierpię, gdy nie mogę im dawać chociaż tego.

* mam dobre, komfortowe miejsce - wynajęte, nie własne - do prowadzenia działalności masażowej. To jest na prawdę super! Marzę o tym, by mieć siłę, energię i móc dobrze z niego korzystać dla wszystkich, którzy potrzebują dobrego masażu i dobrej energii.

* mam za sobą wiele lat doświadczenia w byciu masażystką i feedback, że to co robię faktycznie służy ludziom. Mam dobry fach w ręku. 

* mam też trochę pomysłów, jak mogę rozwinąć działalność, i też zrobić coś dodatkowego, np. pisać książkę - jednak życie w ciągłym stresie i strachu zabiera mi mnóstwo energii i po prostu brakuje mi na to czasu i siły.

* jestem w relacji uczuciowej z cudownym mężczyzną, który z całych sił mnie wspiera i ciężko pracuje zarówno nad swoim rozwojem, jak i nad poprawą naszej wspólnej sytuacji finansowej. Niestety ma On za sobą historię życiową i finansową podobną do mojej - dlatego dużo nas teraz kosztuje dźwiganie się z niej. 


W tym momencie w moim życiu nie dzieje się żadna tragedia. Sytuacja finansowa, w jakiej się znajduję nie jest wynikiem jakiegoś wypadku losowego, lecz jest wynikiem nawarstwiania się problemów przez wiele wiele lat. Teraz jest moment, w którym wszystkie inne sprawy - w głowie i życiu - sobie dobrze poukładałam. I stanęłam przed ścianą, przez którą w żaden sposób nie potrafię się przebić. Doszłam do granicy swoich pomysłów i możliwości. Załatać tej "dziury budżetowej" nie jestem w stanie sama pracą własnych rąk. A rzutuje ona i obciąża wszystkie inne sfery życia. 

Czuję się bardzo przeciążona. Potrzebuje pomocy z zewnątrz.


3. Moja najpilniejsza potrzeba na teraz:

....................................................................................................

DOŚWIADCZENIE        SPOKOJU         FINANSOWEGO

....................................................................................................

Żeby doświadczyć spokoju finansowego:

1. Potrzebuję spłacić najpilniejsze zadłużenia, które mam u osób prywatnych, zapłacić bieżące rachunki, ratę kredytu, zadbać o zdrowie i kondycję fizyczną. Wyjść z ciągłego przeciążenia organizmu, dać sobie czas na relaks i na wysiłek fizyczny - ze spokojem w umyśle.

2. Potrzebuję zainwestować w doposażenie gabinetu - przede wszystkim dobrej jakości, wygodny, komfortowy, miękki stół do masażu. Potrzebuję też zainwestować odrobinę w rozwój firmy.

3. Potrzebuję wreszcie - przede wszystkim - mieć zapewnione finanse na  minimum 3 miesiące do przodu, po to by:

- móc dawać pełną uwagę ludziom, z którymi się spotykam zarówno zawodowo, jak i prywatnie, przede wszystkim moim dzieciom. To jest dla mnie bardzo bardzo ważna sprawa. Kocham ludzi. Uwielbiam, gdy w mojej obecności ludzie czują się swobodnie. Uwielbiam głębokie, serdeczne, szczere, bliskie relacje z ludźmi. Uwielbiam patrzeć, gdy człowiek się rozluźnia, zaczyna czuć się bezpiecznie, kiedy tylko dzięki mojej uważnej, akceptującej, życzliwej obecności - zaczyna otwierać się sam przed sobą, odkrywać siebie. A potem bardziej siebie rozumieć, bardziej akceptować, bardziej kochać, i nieść te pozytywne uczucia w świat..

I ogromnie cierpię, bo mając cały czas z tyłu głowy strach o finanse - ja już nie umiem być w pełni obecna w relacji z drugim człowiekiem. Staram się najlepiej jak potrafię, ale czuję, że ta relacja nie jest do końca czysta z mojej strony, i to nie jest zależne od mojej woli. Ten strach zawładnął mną i nie jestem w stanie tak całkowicie go odpuścić. To się odbija na mojej pracy i na każdej relacji z drugim człowiekiem. Mam tego świadomość i okrutnie mnie to boli.

Każdego dnia po obudzeniu, i wiele razy w ciągu dnia wymawiam życzenia szczęścia dla wszystkich istot, i życzenie, bym mogła się do tego przyczyniać. Bo to jest tak piękna sprawa - być rzeczywiście pożytecznym dla ludzi, dla świata. Tego porównać z niczym innym.


- móc faktycznie odpoczywać i relaksować się w chwilach wolnych od pracy. Móc się rzeczywiście regenerować.

- móc pozwolić sobie na wygenerowanie czasu na naukę języka i pisanie książki, może prowadzenie bloga lub vloga, móc pozwolić sobie na kreatywność.

- móc poczuć się pierwszy raz w moim dorosłym życiu - bezpiecznie finansowo. Poczuć jak to jest żyć bez strachu i bez wstydu.

- móc rozwijać swoją działalność powoli, systematycznie, bez strachu. Mieć czas na pozałatwianie zaległych spraw.

- móc odwiedzić chociaż raz na pół roku bliskich mi ludzi, którzy ze względu na wiek czy stan zdrowia nie są w stanie przyjechać do mnie.

.............................................................................................................

4. Co dalej?

Mam też większe marzenia, takie jak np. swoje własne mieszkanie, samochód czy szkoła Gestalt..

Póki co jednak teraz najbardziej potrzebuję spokoju. Wierzę, że dzięki niemu pozostałe potrzeby, marzenia i cele będę w stanie osiągnąć dzięki mojej pracy, talentom i umiejętnościom.

Bardzo Cię proszę, jeśli tylko masz taką możliwość, to proszę pomóż mi i wpłać kwotę, jaka będzie dla Ciebie w porządku. Każda wpłata bardzo dużo dla mnie znaczy i jest dla mnie szansą na normalne funkcjonowanie. W pełni moich sił i możliwości. I na to, bym mogła być pożyteczna dla innych. Bym mogła wychodzić do ludzi z energią taką jak na zdjęciu, które zamieściłam na górze, a nie ze lękiem i bezradnością.

____________________

Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz mnie wesprzeć finansowo, a masz jakiś sensowny pomysł na rozwiązanie mojej sytuacji, to bardzo proszę napisz do mnie, spotkajmy się, porozmawiajmy.

 Może ja też będę mogła zrobić coś dla Ciebie?

Wierzę, że istnieją jakieś inne możliwości, których ja teraz nie widzę, bo jestem zbyt mocno ukierunkowana na przetrwanie.

.........................................

Życzę Tobie i Twoim bliskim nieograniczonego szczęścia, miłości, spokoju, zdrowia i sukcesów we wszystkich sferach życia. I spełnienia wszystkich, nawet tych najbardziej odważnych  marzeń :)

Z wdzięcznością za poświęcony czas,

Ania


Wybierz kwotę

Aktualności

  • Anna Włodarczyk-Głąb - awatar

    Anna Włodarczyk-Głąb

    29.12.18
    29.12.18

    Dziękuję Wam Kochani.. Łzy mi płyną po policzkach i żyć mi się chce. Wysyłam życzenia szczęścia dla wszystkich Was i zakasuję rękawy do pracy :) <3

Komentarze

  • Ania Bajorek-Dołba - awatar

    Ania Bajorek-Dołba

    23.12.18
    23.12.18

    Powodzenia Aniu.

Anna Włodarczyk-Głąb - awatar

Anna Włodarczyk-Głąb

Organizator zbiórki

Wpłaty - 11

Agnieszka - awatar
50
Agnieszka
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Magdalena - awatar
20
Magdalena
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
400
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Ania Bajorek-Dołba - awatar
20
Ania Bajorek-Dołba
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij