Zbiórka Moje marzenie - by dalej pomagać - miniaturka zdjęcia

Moje marzenie - by dalej pomagać

Monika Cieslikowska - awatar

Monika Cieslikowska

Organizator zbiórki

EDYCJA: Znalazłam i kupiłam stary dom na małej wsi który wymaga remontu. można w nim mieszkać, bo ma i piec i łazienkę, ale nie są to żadne luksusy. Dom wymaga docieplenia, bo dach nie jest w ogole ocieplany, a strych ma ściany ze starych dziurawych desek. Piec jest bardzo stary, komin wg słów kominiarzy cały spękany, wszystko do wymiany. Będę wstawiała zdjęcia i wszystko pokażę, tylko nie da się wstawić więcej na raz niż jedno. 

Miałam tę zbiórke anulować, bo przez nia spadła na mnie lawina hejtu i posądzenia o oszustwo :( ale znajomi przekonali mnie, że przecież nic złego nie robię, nie kłamię, nie oszukuje, więc pokaże wnętrze domu. dla mnie jest to dom z duszą i nieważne, że wygląda jak wygląda, mi nie trzeba luksusów, dla mnie  obecnie luksusem jest ciepła woda , kiedy napale w piecu i się bolier nagrzeje oraz ciepło w domu, kiedy utrzymuję palący się ogień. Tu mamy nasze miejsce i tu zaczynamy  normalnie żyć. Zakupiłam druciane panele ogrodzeniowe i zrobiłam psom wybieg, mają też własny pokój z posłaniami oraz oczywiście nadal mogą biegac po całym domu, prócz kuchni, bo tam jest piec, i bawić się z nami. 

W razie pytań zapraszam na priv, będę udzielała poytrzebnych informacji. Pozdrawiam <3


  

Dobrzy ludzie,

 

Zniżam głowę i z wielkim wstydem, pochylona i pokorna,proszę o pomoc. 

Jedyne o czym teraz marzymy to dach nad głową na naszskromny nowy start, i możliwość dalszej pomocy potrzebującym porzuconymczworonogom.

Mam na imię Monika (45) jestem mamą 14-letniej Sandry, którąwychowuję od 10 lat sama.

Jestem zadeklarowaną, aktywnie działającą miłośniczkązwierząt, którym pomagam najlepiej, jak potrafię.

Od wielu lat choruję oraz cierpię na problemy z kręgosłupem,przez co nie mogę podjąć stałej pracy. Od jakiegoś czasu zajmuję się głowniepracą z psami. Początkowo ratowałam psy bezdomne, dając tymczasowe schronieniei szukając im kochających domów na stałe. Wiele organizacji i osób prywatnychkorzystało z mojej pomocy.

Postanowiłam zatem spróbować połączyć pasję z pracą abyzapewnić rodzinie byt prowadząc mały domowy hotelik dla zwierząt - taki byzbierane z ulicy, czy złych schronów, schorowane lub z traumami, miały u mnieszansę na spokojne życie z człowiekiem, socjalizację i tym samym szansę na nowystały dom.

I tu zaczęły sie moje problemy. Niestety sąsiedzi niezaakceptowali, że byłam Domem Tymczasowym dla bezdomniaków.  Nasyłali spółdzielnię, zastraszali, miałynawet miejsce próby otrucia psów. Robili wszystko abym pozbyła sie zwierzaków.Nie mogłam tego zrobić! Z powodu choroby, to jedyne co mogę i jednocześniekocham robić! Wielu zwierzolubów doradziło mi przeprowadzkę poza miasto, abykontynuować pomoc czworonogom i nie poddawać się.

Podjęłam decyzje o sprzedaży kredytowanego mieszkania wbloku i o kupnie niedużej działki i budowie malutkiego domku za pozostałe pospłacie kredytu pieniadze. Po długich poszukiwaniach, znalazłam odpowiedniądziałkę, podpisałam umowę wstępną i podjęłam działania do zbudowania małego 60mdomku.

Niestety tu również sąsiadom nie spodobał sie pomysłdomowego hoteliku dla psiaków. Okolica okazała sie być okolicą ludzi wpływowychi zamożnych, którzy zrobiliby wszystko, aby zwykły, szary człowiek niezamieszkał koło nich. Nie wspominając już o hoteliku dla bezdomnych psów. 

Po celowym wprowadzeniu mnie w błąd juz w Urzędzie, przyciągłym utrudnianiu, opóźnianiu i donosach, po zastopowaniu budowy, rozbiórcestojących ścian i wielu trudach zw. z otrzymaniem pozwolenia na budowę, atakże, w końcu, po poinformowaniu mnie o zgodzie na budowę... Zanim zdołałam jąodebrać- zgoda została zniszczona, a ja poinformowana, że "zgoda była, alejej nie ma" a ja fizycznie nie mając jej w ręku, nie mogę im nicudowodnić. Moje odwołanie od decyzji niestety nic nie dało. Dostałam ponownynakaz rozbiórki!

W międzyczasie sprzedałam mieszkanie, za które miałamzapłacić za zadatkowaną działkę. Tym samym ja, moja córka zostałyśmy BEZDOMNE.

Zmuszona sytuacją wynajęłam lokum na wsi (w mieście nikt niechciał nas przyjąć z psami). Tu płacimy jednak koszmarne pieniadze za małybudynek (1 pokoj+ aneks kuchenny) dla nas dwóch i kilku psów. Pomieszczenieokazało się jednak zagrzybione, na ściany pokryły się czarną pleśnią, a myzaczęłyśmy chorować.

W zw. z budową poniosłam ogromne nakłady finansowe i tymsamym straciłam prawie połowę pieniędzy ze sprzedanego mieszkania.  Zmowa bogaczy i polityków zamieszkującychokoliczne domy sięgnęła bardzo daleko - podcięto mi skrzydła zabraniającbudowy. Zapowiedziano, że nie dopuszczą do prowadzenia przeze mnie tamhoteliku, oraz że nic mi nie dadzą skargi i odwołania.

Jedyną szansą na ratowanie resztek środków ze sprzedażymieszkania, była rezygnacja z tej lokalizacji. Za to co zostało po stratach niejesteśmy jednak w stanie kupić nic co nie jest ogłaszane jako "dorozbiórki lub generalnego remontu". Na inwestycji straciłam 60.000 zł -elektryka, instalacje, sciany- nie są do zabrania. Poza ogrodzeniem nic niejest do odzyskania.

Zostałam odarta z połowy dorobku mojego życia, któryosiągnęłam dzięki ciężkiej pracy i wieloletnich wyrzeczeń moich i mojej córki.

Zostałyśmy bez dachu nad głową. Mam pod naszą opieką 4własne psy, które ze względu na swoje traumy i lęki nie są adopcyjne. Mamy teżkilka psów, które powierzyły nam organizacje i ludzie ratujących bezdomniaki.

Nie mamy gdzie się podziać, a musimy jak najszybciej uciekaćz zagrzybionego, wynajmowanego lokum. Nikt nie chce nas z psami nigdzieprzyjąć...

Jedyna opcją jest wyprowadzka z rodzinnego miasta i kupnomałego skromnego domku na wsi, ale przez poniesione straty i utratę połowydorobku, nie mamy wystarczająco funduszy.

Drugą opcją byłoby oddanie wszystkich psów i rezygnacja zpomagania i hoteliku....opcja ta jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie chcęprzestać pomagać, nie chcę przestać pracować z psami. Nie mogę też oddać tych,które przyjęłam do mojej rodziny na stałe.

Z racji problemów mieszkalnych nachodzą nas rownieżinstytucje, zarzucając, że dziecko nie ma odpowiednich warunków. Córka jestmoim priorytetem. Jako samotna matka w całości poświęciłam się jej wychowaniu.To dla niej staram się nie poddawać! Staram się działać ostatkami sił!

Po wielu poszukiwaniach znalazłam na malutkiej wsi małydomek, który mogłabym kupić i odremontować, gdybym miała nieco więcej środków –trzeba zrobić łazienkę, podłogi i go docieplić. Stąd moi przyjaciele namówilimnie na założenie tej zbiórki.

Ta zbiórka to ostatnia deska ratunku... Wołanie o pomoc,choć z ogromnym trudem. W razie jakichkolwiek dodatkowych pytań- pytajcie, nawszystkie postaram się odpowiedzieć.

Pragnę z całego serca nadal pomagać zwierzetom. To mojajedyna otucha w tym moim nieszczęściu.

Zbiórka pomogłaby mi stanąć na nogi, pomogłaby mi w zakupiei wyremontowaniu małego domku z kawałkiem ziemi, abym mogłam spokojnieprowadzić swój dom tymczasowy i domowy bezkojcowy hotelik dla psiaków. Dla mniepies ma mieszkać w domu ze swoimi ludźmi. 

Będę wdzięczna za każdą złotówkę, bo wyznaję zasadę"ziarnko do ziarnka"... Nie chodzi o zbytki i luksusy, ale o dach nadgłową dla mnie, córki i psów.

Rozpaczliwie potrzebuje Waszej pomocy, w zdobyciu dla nasdachu nad głową - oraz abym mogła dalej robic to co kocham: utrzymać rodzinę(córkę, psy i siebie)... I pomagać psiakom w potrzebie, a jednocześnie mócnormalnie żyć.

Drżącym głosem proszę o Twoją nawet najmniejszą pomoc.


Aktualności

  • Monika Cieslikowska - awatar

    Monika Cieslikowska

    28.03.18
    28.03.18

    Wszystkim moim Darczyńcom, Przyjaciołom i tym ludziom, którzy pomagają nie znając mnie chciałabym złożyć najcieplejsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy. Niech Wam się darzy i szczęście niech Was nie opuszcza, a wszystko wokół niech będzie Wam przyjazne. Wszystkiego Wam dobrego! <3 P.S. W ostatnim czasie dzięki Waszej pomocy udało się nam docieplic dach - już ciepło nie ucieka tak szybko. Z wiosną będziemy próbować powoli remontować dalej. Szczyty budynku, przedsionek, schody na poddasze, schody do piwnicy, wymiana instalacji CO oraz kupno i instalacja pieca, łazienka, podłogi w pokojach i przedsionku... Och, jeszcze wiele przed nami... Ale jest we mnie nadzieja, że powolutku jakoś damy radę :) Hotelik wkrótce się ruszy wraz z nadejściem lata - mamy nadzieję :) Zatem - oby do lata :) :) :)

    Zdjęcie aktualności 13 570

Komentarze

  • Aga Karlino - awatar

    Aga Karlino

    08.04.18
    08.04.18

    życzę powodzenia

    • Monika Cieslikowska - awatar

      Monika Cieslikowska - Organizator zbiórki

      08.04.18
      08.04.18

      bardzo dziękuję <3 powolutku robię swoje :) ale jeszcze długa droga przed nami. Jednak każda pomoc nas przybliża do celu :) Wszystkiego dobrego - pozdrawiam :)

  • Agnieszka - awatar

    Agnieszka

    13.02.18
    13.02.18

    Ponownie wspieram drobną kwotą Dobrą Duszę z moich rodzinnych stron :) proszę się nie poddawać!

    • Monika Cieslikowska - awatar

      Monika Cieslikowska - Organizator zbiórki

      14.02.18
      14.02.18

      bardzo, bardzo dziękuję i życze wszystkiego dobrego, niech ofiarowane mi dobro wróci do Pani jak najszybciej <3

  • Kasia - awatar

    Kasia

    13.01.18
    13.01.18

    Z całego serca życzę powodzenia i dużo sił i zdrowia, by mogła Pani podążać za swoimi marzeniami. Oby otaczali Panią sami serdeczni i pomocni ludzie. Jestem z Panią myślami, wszystko się dobrze ułoży :)

    • Monika Cieslikowska - awatar

      Monika Cieslikowska - Organizator zbiórki

      14.01.18
      14.01.18

      jestem niezmiernie wdzięczna za dobre słowo, wsparcie i pomoc - dziękuje w imieniu swoim i moich podopiecznych <3

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.01.18
    09.01.18

    Pomagajmy proszę 💋💋💋💝💝💝👍👍👍

    • Monika Cieslikowska - awatar

      Monika Cieslikowska - Organizator zbiórki

      09.01.18
      09.01.18

      Dziękuję <3 <3 <3

  • Kamila Maj - awatar

    Kamila Maj

    08.01.18
    08.01.18

    Pani Moniko pozdrawiam i mam nadzieję że szybko uzbiera się potrzebna kwota. Wielki szacunek za Pani pomoc dla zwierząt 😁

    • Monika Cieslikowska - awatar

      Monika Cieslikowska - Organizator zbiórki

      08.01.18
      08.01.18

      bardzo dziękuję za dobre słowo i wsparcie :) Pozdrawiam z imieniu zwierzaków sztuk obecnie osiem + 2 + 2 :) kolejne wkrótce dołączą na naszą barkę PsiArkę :)

Monika Cieslikowska - awatar

Monika Cieslikowska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 196

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Edyta - awatar
20
Edyta
Aga Karlino - awatar
20
Aga Karlino
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Agnieszka Janda - awatar
10
Agnieszka Janda
Gosia Kallin - awatar
50
Gosia Kallin
Ewa Mockallo - awatar
20
Ewa Mockallo
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Edyta - awatar
14
Edyta
Agnieszka - awatar
40
Agnieszka

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.