
W ostatnich miesiącach koszty rosną lawinowo - sezon nadal w pełni, osłabionych piskląt, schorowanych podlotów, które nie wykształciły jeszcze odporności, wypadniętych z gniazda jerzyków - nie jesteśmy w stanie nawet policzyć. Do tego działamy prężnie w innych miastach, niż nasz rodzimy Wrocław i napływają stamtąd do nas nie tylko ptaki pełnymi samochodami, którym musimy zapewnić byt, których potrzeby przerosły możliwości początkujących jeszcze wolontariuszy, ale także faktury za niezbędną pierwszą pomoc weterynaryjną na miejscu. Zadłużamy się po pachy, mamy nadzieję, że uda się to spłacić, gdy zrobi się spokojniej, ale na ten moment zbieramy chociaż na niezbędne minimum, żeby dalej funkcjonować :-/
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Sotha
Robicie kawał dobrej roboty, dzięki!
Anonimowy Darczyńca
Szacun, robicie kawał dobrej roboty, ggratulacje
Hanna Scigacz
Jestescie wspaniali,pozdrowienia dla Pižola