Kasia Szczepaniak - awatar

Kasia Szczepaniak

Organizator zbiórki

Kocurek o dumnym imieniu Sędziwój, złapany na zabieg kastracji ze stada kotów wolno żyjących w Poznaniu. Plan był jak przy każdej takiej "łapance". Wykastrować, wypuścić na znany mu teren, pozwolić cieszyć się wolnością. Już podczas zabiegu kastracji, zauważono u kocurka zmianę, wg wet wyglądającą na zmianę, która z czasem mogła przerodzić się w nowotwór. Kocurek dzięki pieniążkom zebranym na tej aukcji był już na konsultacji u najlepszej Pani chirurg. Pani Dr wykluczyła nowotwór, niestety od razu zwróciła uwagę na "bladość" kota. Wykonany został test na Fiv i Felv. Na fiv niestety okazał się dodatni. Naciski ze strony osoby,która kocurka łapała, żeby poddać kota eutanazji. Absolutny brak chęci szukania innych rozwiązań. No i staliśmy tak w gabinecie, Pani Dr, ja i Sędziwój z "wyrokiem", nie wiedząc co dalej. Wiedziałam tylko, że to, co kazano mi zrobić jest nieludzkie. Słowa Pani Dr, żeby nie usypiać, były ważniejsze, niż słowa kogoś, komu się po prostu nie chciało. Od samego początku nie chciało. Bo Sędziwój to kot, który dwukrotnie oszukał przeznaczenie :) Na początku miał zostać wypuszczony z podejrzeniem nowotworu, bez badań, bez diagnozy, bez ewentualnego leczenia. Co ważne, zbagatelizowany został również stan Jego uzębienia, a właściwie tego, co z zębów zostało. Kamień, przez który tworzyły się otarcia, nadżerki w pyszczku. Już wtedy musiałam, własciwie słowem kluczem jest tu CHCIAŁAM wziąć sprawy w swoje ręce i stąd pierwsza zbiórka na badania potwierdzające/wykluczające chorobę. No i teraz, kiedy już wiemy, że nowotworu w pyszczku nie ma, a jest fiv, miał być po prostu uśpiony, bo jest problemem, bo jest niepotrzebny, bo jest zwykłym czarnym kotem z krzaków, za którym nikt nie bedzie tęsknić. Teraz coś pozytywnego. Kamień z ząbków ściągnięty. Dzięki znajomej osobie,udało się uzyskać kontakt z Panią, która zajmuje się kotkami z FIV.  Sędziwój ma do Niej trafić na dniach. Osoba ta, ma pod opieką wiele kotów, w tym koty po ciężkich przejściach. Postawienie Sędziwoja na nogi będzie kosztowne. Chłopak potrzebuje na wczoraj dobrej jakościowo karmy mokrej. Potrzebne będą suplementy z witaminami, suplementy typu FortiFlora wspierające układ pokarmowy (koszt jednego opakowania to ok 100 zł), zapasy żwirku i podkładów, kuweta, miski, właściwie cała kocia wyprawka, bo Sędziwój nagle z kota "bezdomnego" trafi do domu, a nie ma nic. Bardzo przydadzą się krople Feliway (ok 100zł) ,żeby kocurka na początku wyciszyć, kiedy wszystko jest dla Niego nowe, strach jest ogromny. Kiedy podreperuje się już dobrym jedzonkiem i suplementami, trzeba będzie wykonać kolejny test na fiv - ten bardziej czuły - koszt ok 200zł. Reszta pewnie wyjdzie w "praniu", bo przy kocie branym po latach z ulicy, nigdy nie jest tak, że po prostu z nami zamieszka i będzie z Nim już dobrze. Sam dom pomaga w leczeniu, ale bez lekarzy, bez badań, bez leków, suplementów kotu się po prostu nie polepszy. W imieniu Sędziwoja i swoim, dziękuję za każdą nawet najmniejszą wpłatę, która przybliży go do lepszego zdrowia i dłuższego, szczęśliwego życia, a przecież życie zwykłego czarnego kota z krzaków też ma znaczenie, prawda? <3

Kasia Szczepaniak - awatar

Kasia Szczepaniak

Organizator zbiórki

Wpłaty - 5

Anonimowy Darczyńca - awatar
1 164
Anonimowy Darczyńca
Julia - awatar
5
Julia
Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
300
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij