Zbiórka Zdrowe rączki dla Miłoszka - miniaturka zdjęcia

Zdrowe rączki dla Miłoszka

Arek Wasilewski - awatar

Arek Wasilewski

Organizator zbiórki


Witajcie, mam na imię Arek i jestem ojcem dwójki cudownych dzieciaków Miłoszka i Marcela.

Prośbę jaką mam do Was wszystkich związana jest z pomocą dla mojego starszego syna Miłoszka. Misio urodził się 9 czerwca 2010 roku i miał to być najpiękniejszy, długo wyczekiwany dzień w naszym życiu. Stał się on jednak początkiem ogromu bólu, łez i przede wszystkim niedowierzania.

Moja żona po ponad 25 godzinach prób naturalnego porodu, gdy juz opadała z sił a ja wraz z członkami rodziny błagaliśmy już upartych ciągle lekarzy o pomoc, w końcu z pomocą cięcia cesarskiego urodziła Miłoszka.

Okazało sie, ze Misio ma kurczliwie ponapinane rączki w wyproście w zdłuż ciała, w dodatku w taki sposób, że nie można było nimi ruszyć. 

To byl dopiero początek. 

Z biegiem dni, tygodni, gdybania lekarzy ciągle słyszałem, ze tutaj nic nie da się zrobić. Byłem rozdarty pomiędzy wyczerpaną żoną, a synem, który pierwszy raz zobaczył swoj rodzinny dom po ponad 2 miesiącach pobytu w szpitalu. Na "odczepne" dostaliśmy diagnozę: "Podejrzenie artrogrypozy kończyn górnych".

Miłoszek nie potrafi sam zgiąć ręki w łokciu, nie ma pełnej i swobodnej ruchomości nadgarstków, jego paluszki maja na tyle chwytności by na swoj sposób pewne rzeczy utrzymać. Do tego lawinowo dochodzi układ i praca łopatek, dostaje też kręgosłup w górnym odcinku.

Eh, wybaczcie proszę brak ładu i składu tego wszystkiego ale przechodząc z ogromem łez w oczach przez całe te 7 lat przy pisaniu tego wpisu... To boli, boli bezradność... 

Na szczęście ta znika gdy widzi się cudowny, wielki uśmiech małego człowieka, który samym swoim nastawieniem reprezentuje większą odwagę i wolę walki niż nie jeden dorosły....

Nie poddaliśmy się, mimo rokowań lekarzy.

Determinacją, ogromną pomocą prywatnej rehabilitacji, Misio dziś ma 7 lat i jest bardzo energicznym i aktywnym dzieckiem. Sam się nie poddaje, wie i jest świadom swojego problemu ale stawia mu czoła każdego dnia radząc sobie z możliwymi wyzwaniami ponad oczekiwania tak by dać chyba nam wszystkim siłę i pokazać, ze jest coś wart!!!!

Miłoszek w chwili obecnej funkcjonuje na tyle na ile sam wypracował sobie techniki radzenia sobie z "problemem", stawia sobie nowe wyzwania. A to wszystko dzięki jego samozaparciu i ogromej pomocy rehabilitacji.

Ten młody mężczyzna juz na starcie dostał od życia twardą lekcję, na lekarski kitel bądź widok drzwi pokoju rehabilitacyjnego często reaguje strachem i łzami, ale czy to dziwne?

Na dzień dzisiejszy Misio jest już na tyle rozwinięty fizycznie i psychicznie, że można podjąć kolejne, wielkie kroki w postaci wielu skomplikowanych i długotrwałych zabiegów operacyjnych.

Do tej pory ogrom czasu, pieniędzy i nerwów poświęciliśmy by zjeździć już chyba caly kraj w poszukiwaniu rzeczowych konsultacji. Są jednak lekarze, którzy chcą sprostać wyzwaniu pomocy mojemu synkowi i dać mu możliwość normalnego funkcjonowania, możliwość wykonywania bez pomocy innych i bez wysiłku takich czynności jak zawiązanie bucika czy ubranie sobie samemu spodni. Dla nas wszystkich to codzienne czynności, na które nawet nie zwracamy uwagi, a dla Misia to wyzwania wymagające od niego determinacji, siły i woli walki.

Niestety koszty tych wyjazdów, badań, operacji już w tej chwili przewyższają nasze możliwości, możliwości pomocy rzodziny... Chcę i liczę na dobre serce... Wasze serce... Ten mały człowiek ma przed sobą całe życie. 

Wszystkie pieniążki jakie udało by się zdobyć dzięki Wam, dzięki portalowi pomagam.pl mają tylko i wyłącznie umożliwić mu to sprawne funkcjonowanie.

Jednakże przykładowo same badania, czy zabieg operacyjny JEDNEGO nadgarstka to w sumie okolo 15 tyś złotych.

Operacja związana z przeszczepem mięśni, poprawą lub całkowitą naprawą fukcjonowania ścięgien tak by mógł samodzielnie zgiąć rękę w łokciu to kilka operacji, zabiegów, z których koszt każdej związanej z jedną rączka waha się pomiędzy 20-40 tyś złotych

Potrzeb jest wiele, ale czy z Wasza pomocą na którą mocno liczę, czy jak do tej pory samemu, z pomocą najbliższych... Nie pozwolę by moje szczęście, najważniejszy człowiek w moim życiu juz od samego początku nic z tego życia nie miał!

Tym bardziej, ze w chwili obecnej Miłoszek jest juz starszym bratem, 2 letniego Marcelka, który chce byc dla niego przykładem, w którym Marcel bezgranicznie widzi wzór, świata po za starszym, opiekującym sie nim braciszkiem nie widzi!

Mógłbym pisać historię życia, potrzeb i ogromu bólu mojego syna i naszej rodziny jeszcze długo... Ale faktem jest to, ze Miłoszek wymaga działania, pomocy i wsparcia!

Zaczyna być coraz starszy, chodzi do 1 klasy Szkoły Podstawowej, sa to nowe wyzwania, nowe doswiadczenia. On chce pisać jak inne dzieci, odpakować sobie śniadanko na przerwie, przytulić kolegę/koleżankę z klasy na przywitanie...

Komentarze

  • Łukasz D - awatar

    Łukasz D

    22.09.17
    22.09.17

    poszło :)

    • Arek Wasilewski - awatar

      Arek Wasilewski - Organizator zbiórki

      22.09.17
      22.09.17

      Dziękujemy!!!!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.09.17
    21.09.17

    Powodzenia.

    • Arek Wasilewski - awatar

      Arek Wasilewski - Organizator zbiórki

      21.09.17
      21.09.17

      Dziękuję! Nie tyle ja co Miłoszek! Każdy gest sje liczy!

Arek Wasilewski - awatar

Arek Wasilewski

Organizator zbiórki

Wpłaty - 26

Anonim - awatar
50
Anonim
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
marekznh - awatar
32
marekznh
anonim - awatar
200
anonim
Babcia - awatar
300
Babcia
Marek Kudela - awatar
200
Marek Kudela
MartA - awatar
200
MartA
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Wiktor - awatar
15
Wiktor
Arturo - awatar
100
Arturo

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij