Rademenes - ćwierć ogona

Zbiórka

2.08.2016r.

Pani Ola, karmicielka, zgłosiła pojawienie się nowego kota w stadzie. I że kot wygląda na chorego. Kocurek pojechał do całodobowej lecznicy, gdzie okazało się że ma ok 1,5 roku i jest całkiem miły jak na wolno żyjącego kawalera. Jego stan jest jednak dość poważny – Rademenes – bo tak dostał na imię – ma obrzęknięte gardło, jest mocno odwodniony, a ogon wymaga szybkiej amputacji, bo w martwiczej tkance zalęgły się już pasożyty. Od razu dostał baterię leków – antybiotyk, leki wzmacniające – nawet przez sekundę nie zaprotestował. Może czuł, że chcemy mu pomóc? Kocurek został w lecznicy – zrobiono mu badanie krwi, kroplówkę odżywczą z elektrolitami. 

Jeśli wyniki krwi pozwolą – w najbliższym czasie przejdzie zabieg amputacji ogonka – i przy okazji kastracji.

PhotoPhotoPhoto

05.08.2016r.

Rademenes jest już po zabiegu amputacji ogonka.
Wyniki krwi były dość dobre (tylko parametry wątrobowe trochę przekroczone – ale to może być efektem długiego niedojadania ) – nie było więc na co czekać. Przed operacją kocurek dostał jeszcze kilka kroplówek – i poszedł na zabieg. Przy okazji amputacji ogonka został też wykastrowany.
Radzio narkozę i zabieg zniósł całkiem nieźle – wybudził się szybko i bez problemu – następnego dnia po zabiegu mogliśmy go już zabrać z lecznicy. Na wynos dostał kołnierz do noszenia, a do łykania: antybiotyk, lek przeciwzapalny i probiotyk – i przykazanie, by dobrze go karmić żeby się wzmocnił i nabrał masy – bo z tym nie jest najlepiej.
Niestety – wczoraj zaczęły się komplikacje. Kocurek dostał wysokiej gorączki – więc pojechał do lecznicy. Okazało się, ze pozostałość ogonka – która z zewnątrz wydawała się ładna – pod spodem już taka ładna nie jest. Pod tkankę wdała się martwica i powstał duży stan zapalny. Dziś Radzio przejdzie więc kolejna operację – w jej trakcie okaże się, czy ogonek trzeba będzie amputować wyżej – czy też podjęta będzie próba ratowania tej końcówki, która została. Trzymajcie kciuki za kocurka – bardzo prosimy.
Rademenes okazał się przemiłym, łagodnym i wdzięcznym kotem – tulącym się i łasym na pieszczoty – absolutnie będziemy mu szukać domku, bo taki fajny kot nie powinien się bezpański błąkać po ulicach. Na razie jednak musimy go wyleczyć – i ogromnie Was prosimy, byście nam w tym pomogli.
Koszt pierwszego zabiegu i pobytu w lecznicy to ponad 420,- zł – a to dopiero początek leczenia. Obecny pobyt i zabieg będą kosztowały podobnie – jeśli nie więcej :( Oby tylko się udało.

PhotoPhotoPhotoPhoto

Aktualności

  • KOTYlion z miłości do kotów

    KOTYlion z miłości do kotów

    16.12.16
    16.12.16

    Rademenes od samego początku jest kotem kontaktowym, być może kiedyś miał dom. Po zabiegu amputacji oskalpowanego ogonka bardzo szybko wrócił do zdrowia. Teraz ogonek już jest w pełni zagojony, a brzuszek Radzia jest pełny i zaokrąglony. Chłopak odzyskał wigor i w domu tymczasowym, w którym obecnie przebywa, dokazuje z dwoma innymi kotami. Zabawom nie ma końca, a później dłuuuuugie drzemki. Skradł serca dużych, którym trudno w ogóle myśleć o rozstaniu. W lecznicy nadal pozostał spory dług po zabiegach i rehabilitacji Rademenesa.

    Photo

Wpłaty - 5

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Barbara
    15
    Barbara
  • Avatar Katarzyna
    20
    Katarzyna
  • Avatar Renata
    100
    Renata
  • Avatar Iwona
    50
    Iwona

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróć, aby zobaczyć stronę