
Lara nieustannie walczy o zdrowie – pomóżmy jej wspólnymi siłami!
UPDATE (30.08.2025)
Działo się tyle, że nie byliśmy w stanie na bieżąco o tym pisać.
We Wrocławiu Lara dostała diagnozę - jej problemy wywołuje wada wrodzona, której skutkiem jest podwyższone ciśnienie śródczaszkowe. Następstwem tego jest przepuklina móżdżku, dlatego kicia dostawała paraliże czterokończynowe. Ponadto małej wyszedł pozytywny wynik na toksoplazmozę oraz zdiagnozowano u niej zapalenie uszu wewnętrznych, które leczyliśmy antybiotykiem, niestety nieskutecznie, co potwierdziło kontrolne TK.
4.08.2025 roku Lara miała wykonywany w znieczuleniu zabieg myringotomii obustronnej, która pozwoliła oczyścić puszki bębenkowe z zalegającej tam wydzieliny. Zabieg był wykonywany we Wrocławiu.
Jesteśmy również pod kontrolą najlepszych lekarzy specjalizujących się w sprawach urologicznych u kotów. Po marcowych atakach paraliżu, u Lary nastąpił regres związany z oddawaniem moczu. Przez dłuższy czas jeździliśmy na cewnikowanie, bo kicia potrafiła nie sikać 2,5-3 dób. Jej pęcherz jest mocno rozciągnięty, dlatego mocz nie cofa się w stronę nerek, natomiast długie jego przetrzymywanie powoduje inne problemy, m.in. regularne infekcje pęcherza i cewki moczowej.
Odsikiwanie manualne Larci nie wchodził w grę, nadal występuje duży problem z odsikaniem jej w ten sposób, nawet kiedy robi to wyspecjalizowana osoba, tj. lekarz weterynarii.
Kiedy u Lary wdrożono tamsulodynę, kicia zaczęła sikać częściej, natomiast wciąż nie ma na to żadnej reguły.
Kontaktowaliśmy się ze schroniskiem, z którego pochodzi kotka, ale pracownicy twierdzą, że nie zaobserwowali u niej podobnych problemów, a w dokumentacji nie ma nic na ten temat.
Na ten moment odstawiliśmy steryd (kotka zażywa również lek przeciwpadaczkowy) i pojawił się nowy problem - Lara zaczęła mocno drapać lewe ucho. W dwukrotnie wykonanej cytologii stwierdzono przerost drożdżaków, a posiew z materiału pozyskanego podczas myringotomii również podkreślił ten problem. Przypuszczamy, że infekcja rozwinęła się u niej z powodu osłabionego układu odpornościowego, ponieważ kotka nieustannie jest na antybiotykach (infekcja pęcherza, zapalenie uszu), od marca była również na sterydzie, a stres Larci związany z wizytami u weterynarza również osłabia odporność.
Podejrzewamy, że steryd, który kotka zażywała, przez jakiś czas kamuflował problem z drożdżakami w uszach. Na ten moment wprowadzono jej preparat miejscowy, aby wyleczyć infekcję w uszach zewnętrznych.
____________
UPDATE (23.03.2025)
Lara jest w domu od dwóch dób, jednak nie czuje się najlepiej. Kicia dostała zespołu popunkcyjnego po pobraniu płynu mózgowo-rdzeniowego. Była apatyczna i miała nudności, nie chciała nic jeść ani pić, więc wymagała podania kroplówki w gabinecie weterynaryjnym. Larcia wymaga też codziennego opróżniania jelit, bo nie możemy dopuścić do kolejnego ataku paraliżu (dla przypomnienia, poprzednie ataki odbywały się podczas robienia kupki).
Rezonans głowy wykazał zapalenie ucha wewnętrznego prawego oraz środkowego obustronnie. Na domiar złego, kotce wyszedł dodatni wynik badania na toksoplazmozę (faza aktywna). Nie mamy pojęcia, gdzie się zaraziła, ponieważ jest kotką niewychodzącą (zimą nie wychodziła nawet na balkon), nie je surowego mięsa, a także nie miała kontaktu z żadnym kotem, który mógł być zarażony.
Obecnie czekamy jeszcze na wynik badania płynu mózgowo-rdzeniowego, który potwierdzi toksoplazmozę na 100% oraz może wykazać inne neurologiczne zmiany.
Kicia wczoraj zaczęła leczenie mocnym antybiotkiem Clindabactin, którego skutkiem ubocznym mogą być różne dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Póki co, obserwujemy u niej jedynie delikatną biegunkę.
Lekarze nie wiedzą jeszcze, jaki związek mają problemy Lary z wypróżnianiem z objawami neurologicznymi ze strony głowy. Chcemy zasięgnąć opinii jeszcze kilku weterynarzy, więc obecnie czekamy na umówione konsultacje.
Uzupełniliśmy zbiórkę o część rachunków za diagnostykę i leczenie naszej Larci (na dole wpisu).
Wszystkim zaangażowanym bardzo, ale to bardzo dziękujemy! Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc. <3
____________
Kochani, unosimy się ponad swoją dumę i błagamy Was o pomoc!!!
Zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie dla naszej ukochanej kotki Lary. Lara trafiła do naszego domu ze schroniska, mając około 2-3 latka. Mimo trudnego startu, zawsze była pełna radości z życia i miłości do ludzi. Jednak od początku zmagała się z licznymi problemami zdrowotnymi, w tym trudnościami z wypróżnianiem. Ostatnio jej stan dramatycznie się pogorszył.
W przeciągu kilku ostatnich dni Lara dwukrotnie doznała czterokończynowego paraliżu podczas korzystania z kuwety. W wyniku tego za każdym razem musieliśmy pilnie zawieźć ją do całodobowej lecznicy, gdzie zostawała w szpitalu weterynaryjnym. Jej stan wymaga dalszej, kosztownej diagnostyki i leczenia. Choć lekarze weterynarii są bardzo zaangażowani, nie mają pojęcia, co się dzieje. Obecnie przeprowadzają liczne badania, by wykluczyć możliwe choroby i schorzenia. Dzisiaj, tj. 20 marca Lara przechodzi przyspieszone badanie echa serca oraz rezonans magnetyczny głowy i odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa (wraz z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego), które są niezbędne, aby zrozumieć jej stan i kontynuować leczenie. Obecnie kicia jest pod całodobową opieką w szpitalu weterynaryjnym. Każda godzina jest dla nas pełna lęku, ale również determinacji, by jej pomóc.
W ciągu kilku ostatnich dni koszty hospitalizacji i leczenia Lary wyniosły ok. 8 tys. złotych.
Nasze oszczędności już dawno się skończyły, ponieważ oprócz Lary opiekujemy się jeszcze trzema innymi ukochanymi kotami, które również miewają swoje zdrowotne trudności.
Długo wzbranialiśmy się przed utworzeniem tej zbiórki – zawsze staraliśmy radzić sobie sami. Jednak każdy, kto kiedykolwiek kochał zwierzaka całym sercem, rozumie, że nie istnieją żadne granice w przypadku ratowania jego zdrowia i życia.
My nie myślimy o limitach finansowych, bo miłość do naszej Laruni jest bezcenna. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić jej najlepszą możliwą opiekę, niezależnie od kosztów. Lara jest dla nas członkiem rodziny, a dla rodziny nie ma rzeczy niemożliwych.
Wierzymy również, że każde dobro, które kiedyś daliśmy innym zwierzakom, wróci do nas teraz w tej trudnej chwili. Od lat staramy się pomagać zwierzętom w potrzebie – wspieraliśmy zbiórki, inicjatywy i schroniska, wiedząc, jak wiele znaczą nawet najmniejsze gesty. Dziś sami stajemy w roli proszących o pomoc, bo dla naszej ukochanej kotki jesteśmy gotowi zrobić wszystko.
Z całego serca prosimy o Wasze wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża nas do uratowania jej życia. Jeżeli nie możecie pomóc finansowo, prosimy o udostępnienie tego wpisu – to również ogromna pomoc. Każda złotówka, wszelkie wskazówki co do dalszej terapii oraz udostępnienie zbiórki są dla nas bezcenne.
Uzupełnimy wpis o wszelkie rachunki związane z leczeniem kici, jednak teraz liczy się czas. Do tej pory byliśmy skupieni jedynie na błyskawicznym działaniu.
Razem możemy uratować Larę i dać jej szansę na dalsze, szczęśliwe życie w naszej rodzinie. Dziękujemy za każdą formę wsparcia i Wasze wielkie serca. ❤🐾




Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Pucek i Nessi
Dużo zdrowia i wytrwałości!
Justyna Ł. P.
Trzymam kciuki za kotkę 💖
Adam Kochel
Trzymajcie się i ratujcie maleństwo siły i wytrwałości Mateusz ❤️