Zbiórka Tradycyjny Polski Dom - zdjęcie główne

Tradycyjny Polski Dom

1 006 zł  z 119 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Stanisław Śmiech - awatar

Stanisław Śmiech

Organizator zbiórki

Artykuł o wypadku- https://dziennikpolski24.pl/wypadek-w-filipowicach-ranny-zostal-30letni-mezczyzna-aktualizacja-zdjecia/ar/c1-14124679

Dzień dobry! 

Mam na imię Stanisław i z góry przepraszam za tak obszerny tekst, ale chciałbym dokładnie opisać sytuację. 

Wychowałem się w Krakowie- w mieszkaniu przy Dietla. Mieszkałem tam z rodzicami i bratem. Rodzice się nie dogadywali- z dzieciństwa pamiętam głównie permanentne kłótnię między nimi. Spokój jedynie znajdowaliśmy u pradziadków Śmiechów w Balicach, gdzie co piątek zabierał nas dziadek. Od ojca wyprowadziliśmy się jak miałem 12 lat i wtedy to zaczęła się moja tułaczka, która trwa do dziś. 

Pierwszym naszym adresem zamieszkania po rozejściu się rodziców było Schronisko dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Krakowie. Kolejnymi adresami przez kilka lat były różne mieszkania wynajmowane przez matkę i jej konkubenta: Sarmacka, Mireckiego, Długa, Rękawka, Morawiańskiego (wszystko w Krakowie). Gdy miałem 18 lat matka wyjechała zagranicę, a ja zostałem sam w Krakowie- miałem do wyboru albo wrócić do ojca, albo pójść do pracy i wynająć mieszkanie. Była też trzecia opcja- zamieszkać u mojej babki ojczystej w Pułtusku. Wybrałem tę ostatnią. 

W Pułtusku skończyłem eksternistycznie LO dla Dorosłych jednocześnie pracując. Mieszkałem 12 lat z przerwami w domku należącym do mojej babki. Dom nieduży- dwadzieścia parę metrów kwadratowych bez bieżącej wody i kanalizacji- dla mnie to nie problem, nie żalę się na warunki- na pranie w ręku, na noszenie wody ze studni czy też wstawanie w nocy aby dorzucać do pieca bo gdy tylko w nim gasło w izbie robiło się strasznie zimno- nic to. 

W 2017 roku ożeniłem się z najwspanialszą kobietą na świecie- poznaliśmy się w LO w Krakowie, razem siedzieliśmy w jednej ławce. Ściągnąłem tu do Pułtuska z Anglii moją żonę- był to czas gdy nam się w Polsce jeszcze dobrze wiodło. Wyremontowaliśmy dom mojej babki w którym wówczas przebywaliśmy. I tutaj proszę o wybaczenie, ale nie chcę wdawać się w szczegóły. Posesja należy do mojej babki i to ona jest osobą decyzją w każdej kwestii jej dotyczącej, łącznie z domem w którym pozwoliła nam mieszkać. 

Tu w Pułtusku cały czas pragnęliśmy powrócić w okolice Krakowa i zamieszkać na wsi celem prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego. Aby to osiągnąć skonsolidowaliśmy nasze kredyty oraz dobraliśmy kwotę jakiej potrzebowaliśmy na zakup siedliska.


Grunt zakupiliśmy na terenie gminy Koszyce. Dom znajdujący się nań nadawał się praktycznie do wyburzenia, jednakże postanowiliśmy go ratować i zacząłem jego remont (była to stara drewniana chata). 

Niestety dokładnie 13-go dnia po naszej przeprowadzce wjechał we mnie samochód w wyniku czego złamaniu uległy obydwie kości piszczelowe. Złamanie prawej nogi było złamaniem otwartym, kości lewej nogi uległy przemieszczeniu- trzeba było mi nastawić kości i wywiercić dziurę w pięcie aby je naprostować. Bardzo bolało- czułem jakby mnie pies ugryzł w piętę i puścić nie chciał.

 Złamania zespolono gwoździami śródszpikowymi. Po operacji okazało się również, iż uszkodzone są nerwy w nogach- polineuropatia. Nogi prawie cały czas mnie bolą od kolan w dół. Oprócz tego dokuczają mi mrowienia, pieczenia, zimno w stopy i niedoczulice. W przeszłości przeszedłem już dwie artroskopie kolan. Jakiś czas leżałem w łóżku i nie mogłem się nawet samodzielnie z boku na bok przewrócić. Wraz z upływem czasu zacząłem wracać do sprawności fizycznej, jednakże nie odzyskałem jej w pełni. Najpierw z leżenia w łóżku przesiadłem się na wózek inwalidzki, potem zacząłem chodzić o dwóch kulach, następnie o jednej by teraz podpierać się laską inwalidzką- zabieram ją ze sobą gdy czeka mnie dłuższy spacer na nogach. Przyznano mi umiarkowany stopień niepełnosprawności na 3 lata. 

Od momentu wypadku nasze życie całkowicie się odmieniło- bezpośrednio po nim zostaliśmy bez dachu nad głową (dom, który kupiliśmy nie nadawał się do zamieszkania- brak wody, brak podłóg, popróchniałe ściany, brak okien, etc.) za to z moim kalectwem. 

Straciliśmy cały inwentarz żywy- króliki i drób w postaci kur, kaczek, gołębi i indyka. Większość naszego dobytku została w zrujnowanym i niezamkniętym domu w Piotrowicach- prawie wszystko zostało zniszczone przez gryzonie i zapaskudzone przez ptaki. Ale nic nam nie zginęło- duże podziękowanie dla mieszkańców Piotrowic i okolicy: porządni z was ludzie. Z zarobków dochodzący ,dzięki braniu przeze mnie nadliczbowych godzin (większość miesiąca byłem w pracy) nawet do 5-6 tysięcy, zostałem z zasiłkiem dla chorych około 1500 zł, ponieważ byłem zatrudniony na podstawie dwóch umów zlecenia, gdzie składki zdrowotne były odprowadzane tylko z najniższej krajowej. 

Po wyjściu ze szpitala mieszkaliśmy chwilę u mojej teściowej na Prokocimiu, jednakże ze względu na ciasnotę tam panującą (wraz z nami były dwa psy- w tym owczarek podhalański, który jak wiadomo jest dużym psem) wynajęliśmy jedno z najtańszych "mieszkań" jakie były w ten czas dostępne- kawalerkę na Woli Justowskiej (chociaż kawalerka to też jest za dużo powiedziane- i chociaż może się wydawać, iż wspomniana dzielnica Krakowa jest luksusową, to było to jedno z najtańszych miejsc jakie wówczas można było wynająć). Ja leżałem w łóżku nie mogąc z początku nawet samodzielnie obrócić się z boku na bok, nie mówiąc już o samodzielnym wypróżnieniu czy umyciu się- zajmowała się mną żona. 

Małżonka znalazła pracę w Bonarce jako recepcjonistka (również za najniższą krajową)- gdyby nie pomoc finansowa naszych bliskich popadlibyśmy w wielkie długi. We wrześniu 2019 roku ze względu na brak perspektyw w Krakowie wróciliśmy do Pułtuska gdzie do dziś mieszkamy, z tą różnicą iż moja babka zamieszkała w już wyremontowany domu w którym my dotychczas mieszkaliśmy, a my zajęliśmy jej dom- dwa pokoje, kuchnia, sień. 

Wiosną 2021 roku założyliśmy fundację "Tradycyjna Polska Wieś" Proszowicka Fundacja im. Franciszka Śmiecha. www.tradycyjnapolskawies.pl Chcielibyśmy w pełnie poświęcić nasze życie innym, a jak w końcu doczekamy się naszych wyczekiwanych już od dawna dzieci, wpoić im wartości, jakie nam w dzieciństwie wpajano. Żyje się dla innych, nie dla siebie. 

Aktualnie ja pracuję w ochronie (również za najniższą krajową), a żoną w stołówce szkolnej w Warszawie. Jeżeli coś jest jeszcze nie jasne to poproszę o kontakt- naprawdę bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytanie. Chciałbym jeszcze dodać, iż nie mam parcia na szkło... Ale nasza sprawa już tak- zakup siedliska, które w końcu będziemy mogli nazwać domem, wypełnienie go śmiechem, radością, zapachem niedzielnego obiadu i świeżo wypranych pieluch. Na podstawie odpowiednich umów cywilno-prawnych użyczyć go fundacji, którą założyłem celem prowadzenia tradycyjnego gospodarstwa wiejskiego, nastawionego na promocję polskiej kultury, tradycji, hodowlę rodzimych ras zwierząt gospodarskich wraz z gospodarstwem agroturystycznym oraz zapleczem gastronomicznym w którym będą podawany kulinarne skarby naszej polskiej przyrody. Chcielibyśmy się temu w pełni poświęcić, ale bez Waszej pomocy nie damy rady...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Stanisław Śmiech - awatar

    Stanisław Śmiech

    01.08.2021
    01.08.2021

    Ukazał się o naszej sprawie artykuł w Dzienniku Polskim: https://dziennikpolski24.pl/pasjonat-wsi-ktory-chcialby-zaczac-jeszcze-raz/ar/c15-15734251

1 006 zł  z 119 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Stanisław Śmiech - awatar

Stanisław Śmiech

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 18

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
fotoobrazki - awatar
fotoobrazki
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Dawid Nowotka - awatar
Dawid Nowotka
50
fotoobrazki - awatar
fotoobrazki
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Matt - awatar
Matt
50
Dominika Wermiejuk - awatar
Dominika Wermiejuk
50
Anonimowo - awatar
Anonimowo
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij