Zbiórka Ratujemy życie Kotce Soni - miniaturka zdjęcia

Ratujemy życie Kotce Soni

Sonia to kotka, która przełamała dzikość, by uratować własne życie.

Na co dzień żyjąca w podłódzkich Sokolnikach obok człowieka, korzystająca z pełnej miseczki nigdy nie pozwoliła się pogłaskać.

Kilka dni temu po mroźniej nocy została znaleziona przez karmicieli w stanie prawie agonalnym. Straszliwie wychudzona, z nosem zalepionym ropą, z naroślą czy ropniem na pyszczku. Koci instynkt podpowiedział by już się nie broniła przed ludzkim dotykiem. Pozwoliła się zapakować do transportera i zabrać do weterynarza.

Sonia to kotka dorosła, a waga wskazała 2 kg czyli tyle co u 3-4 miesięcznego kociaka. Źrenice już nie bardzo reagowały na światło. To już były naprawdę ostatnie chwile by spróbować jej pomóc.

Dostała baterię leków, kroplówkę, tyle ile się dało przepłukano zapchany nos. Dwie godziny spędziła pod tlenem i już po tym krótkim czasie było widać poprawę.

Niestety, nie chciała samodzielnie nic jeść. Połykała tyle ile się udało wcisnąć strzykawką.

 Sonia weekend przemieszkała w naszym kotylionowym hoteliku pod opieką wolontariuszki, a potem trafiła do lecznicy, do szpitalika. Dodatkowym problemem  okazały się uszy - zapchane świerzbem i z koszmarnym stanem zapalnym

Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu i radości wyniki badań krwi ma zupełnie dobre. Trzeciego dnia od rozpoczęcia leczenia zaczęła samodzielnie jeść.

Ta kotka bardzo chce żyć!!!!

Pomożemy jej wspólnie?

Będziemy musieli zapłacić za leki, badania krwi, pobyt w szpitaliku.

Nie wiadomo co jeszcze wyjdzie i jaką diagnostykę i leczenie trzeba będzie wdrożyć. Droga do zdrowia nie będzie ani szybka ani tania.

Gorąco prosimy o wpłaty


Aktualności

  • KOTYlion z miłości do kotów - awatar

    KOTYlion z miłości do kotów

    13.05.18
    13.05.18

    Dzięki Państwa wpłatom tutaj i bezpośrednio na nasze konto udało nam się opłacić całe dotychczasowe leczenie Soni. Pięknie dziękujemy!!! Kotka miała zrobiony RTG, który wykazał, że zmiana na pyszczku to najprawdopodobniej zmiana nowotworowa, z którą nic się nie da zrobić. jednak ogólny stan Soni jest dobry i pojechała do Sokolnik, zamieszkała z osobami, które ja dokarmiały jako kot domowy nie wykazując nawet chęci wyjścia na zewnątrz. Niestety przyplątała się jej jakaś infekcja i w sobotę przyjechała do lecznicy do Łodzi, na szczęście po lekach już jest lepiej, jednak kilka dni będzie musiała zostać w lecznicy. Poprosimy o wpłaty na tę kurację.

    Zdjęcie aktualności 15 094

Wpłaty - 5

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Karolina - awatar
50
Karolina
Alicja - awatar
10
Alicja
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij