Zbiórka Czyż nie dobija się koni? - miniaturka zdjęcia

Czyż nie dobija się koni?

Zbiórka Czyż nie dobija się koni? - zdjęcie główne

Czyż nie dobija się koni?

425 zł z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 osób
Wpłać teraz
 

Konie w naszej fundacji to marginalny temat.  Dlaczego? Dlatego, że bardzo trudno jest zrobić zdjęcie robiąc zastrzyk. Kręcić filmik, kiedy koń się dusi i ostatnią rzeczą, o jakiej człowiek myśli w takiej chwili jest pójście po telefon , by mieć dokumentację dramatu. Fundacyjne konie to niekwestionowany FENOMEN biorąc pod uwagę ich wiek i schorzenia. Nikt nie wie, jakim kosztem funkcjonują. Przecież codziennie ok 11 wychodzą na trawę i ok 17 wracają do stajni. Nikt, naprawdę nikt nie ma pojęcia o tym, że żyją dzięki  całodobowej opiece i czujności.  Ataki duszności 18 letniego WICKA są tak potworne, że po tysiąckroć nie przeżyłby nocy!!! W pogotowiu mam zawsze steryd w zastrzyku, śpię nasłuchując, czy nie nadchodzi kryzys. Widok konia, który walczy o oddech , rozpaczliwie wierzgając nogami, z głową przy ziemi, z rozdętymi chrapami i przerażonym okiem - to coś, czego nikomu nie życzę oglądać, a tak wyglądają nasilone objawy alergii. ESPANIA  w KAŻDEJ innej stajni byłaby już dawno uśpiona, miewała bardzo poważne trudności z oddychaniem, z zapaścią spowodowaną upałem, raz się przewróciła i pokaleczyła we własnym boksie. Ale kryzysy opanowaliśmy i znów wychodzi na łąkę i potrafi z niej wrócić galopem!  Jest rzeczą pewną, że tylko dzięki NATYCHMIASTOWEJ pomocy, jaką mają fundacyjne konie - one wciąż żyją i wychodzą rano na pastwisko, a wieczorem jak gdyby nigdy nic wracają do stajni... Z daleka widok jest piękny. Z bliska- to wielomiesięczna walka o ich przetrwanie. Zapas sterydu, strzykawek, igieł, zawsze przygotowane lekarstwo za 170 zł butelka - syrop o nazwie dilaterol , który pomaga w dusznościach.  Maść na sarkoidy zdobyta dzięki amerykańskim przyjaciołom weterynarzom. Najlepszej jakości słoma i siano. Absolutnie codziennie wybierany obornik.

 Prawda jest taka, że nikt koniom nie pomaga finansowo. Oprócz Magdy i Jacka, którzy regularnie wysyłają dostawy musli dla Wenecji - nikogo nie interesuje los wybrańców, którzy uniknęli rzeźni. A walka jest naprawdę ciężka. Wydatki na słomę i siano, a także większość leków - pokrywam z honorariów za portrety. Kocham te konie i dopóki mam siłę, będę o nie walczyć. Na zbiórkach pustki. Choć takie duże - nasze konie nie zostały zauważone przez sponsorów i darczyńców. A jednak wciąż żyją i trwają, osiągając rekordowe rezultaty długowieczności.

 Cieszą się łąką i mają całodobową opiekę. Nie pracują, nie zarabiają, nie są do niczego potrzebne, przeciwnie, stwarzają nieustanny problem finansowy, organizacyjny, logistyczny.  Stanowią jednak precedens w kwestii wieku i kondycji pomimo schorzeń. Od precedensów zaczyna się rewolucja w myśleniu!   Może warto wesprzeć taką rewolucję i cokolwiek wpłacić na to, żeby WICEK, ESPANIA i WENECJA po prostu sobie żyły jak długo to możliwe? Żeby za ich przykładem kolejne, po latach ciężkiej pracy w sporcie lub rekreacji - miały prawo  odpocząć? To na razie kropla w oceanie powszechnej potworności, jaką jest rzeźnia w nagrodę za trudy.  Ale ta kropla drąży skałę... Prosimy o pomoc, po raz kolejny prosimy o pomoc, może tym razem się uda...

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online
425 zł z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 8 osób
Wpłać teraz
 

Wpłaty: 8

Róża - awatar
Róża
20
Małgorzata Durka - awatar
Małgorzata Durka
200
Róża - awatar
Róża
20
Patrycja - awatar
Patrycja
50
Marta Łopalewska - awatar
Marta Łopalewska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
75
Izabela S. - awatar
Izabela S.
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij