Maciej Pindor - awatar

Maciej Pindor

Organizator zbiórki

Dziękuję, że zajrzałeś\aś na tę stronę.


Proszę poświęć chwilę i poznaj moją krótką historię chę podzielić się kawałkiem siebie.

Mam na imię Maciej w tym roku kończę 28 lat.

Ok. 8 miesięcy temu moje życie popadło w katatonie.

Stało się to w momencie, kiedy dowiedziałem się że mam Wirusowe Zapalenie Wątroby Typu C Genotyp 1b.

Teraz już wiem, że jest to do wyleczenia i nie ma się czego obawiać.

Niestety nie wiedziałem tego wcześniej, brak wiary i ogólna załamka spowodowana sytuacja sprawiła, że popadłem w głęboką depresję, przebywanie zamkniętym w pokoju i izolowanie się od świata nie pomagało.

Rozwieję wątpliwości udałem się do lekarza w związku z moim stanem psychicznym.

7 miesięcy izolacji, pozbawiło mnie zapału motywacji,pracy,pieniedzy, praktycznie wszystkiego.

Z osoby, która kocha sport stałem się wrakiem człowieka niechętnym do życia.

Nie będę wchodził w szczegóły tego epizodu, o mały włos skończyłoby się to tragedią, zostawmy to za sobą i skupmy się na chwili obecnej.

Uratowało mnie malarstwo, w którym się odnalazłem i znalazłem równowagę.

Po przywróceniu jako takiej wewnętrznej równowagi postanowiłem coś zmienić w moim życiu.

Pisząc ten tekst jest dzień 09/05/2018r.


14/05/2018 o godzinie 21 zaczynam nowy etap w swoim życiu i wyruszam do pracy sezonowej w Portugalii.

Słoneczne życie. Pewnie myślicie, po co mu pomoc skoro wyjeżdża pracować ?

Owszem jadę pracować, ale tylko i wyłączanie, nie za kosmiczną kasę, ale taką, żeby spróbować.

Zaczynam od początku, od zera na plantacji Borówki Amerykańskiej,

i nie chcę, aby ten ciężki początek był końcem zmian, praca fizyczna hartuje ducha i na pewno pomoże mi stanąć na nogi.

Was drodzy czytelnicy proszę o pomoc w utrzymaniu się po okresie tej pracy, która trwa 2 miesiące ,w między czasię będe już szukał lokum i pracy w lizbonie za wszelką pomoc bardzo dziękuję ! 

Praca kończy się 3 Lipca i tego dnia nie nie chcę wracać do Polski, nie tak wcześnie.
Nie wspomniałem, że wyruszam sam.
Nie ukrywam, że trochę się denerwuje, ale ile można myśleć, obiecywać sobie, trzeba działać!
Przepraszam za składnię i oderwane myśli dużo emocji.

Wszystkim osobom zainteresowanym dziękuję gorąco z całego serca.

Postaram się cały czas relacjonować podróż na moim instagramie @psajart

3majcie za mnie kciuki.


I Uszy do Góry !

Dzięki


Maciej Pindor - awatar

Maciej Pindor

Organizator zbiórki

Wpłaty - 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij