

Wypatrzyły go w internecie moje córki… zawsze marzyłam o właśnie takim psie, wiec pod koniec stycznia Amis (w schronisku Aramis), przyjechał do nas.
Brudny, śmierdzący, skołtuniony i chory ale ja, jako totalna psiara, której na jego widok zabiło mocniej serce, nie zraziłam się. Szybko skradł nasze serca i stał się pełnoprawnym członkiem rodziny, zajmując centralne miejsce na sofie. Wykąpałam, wyczesałam, pokochałam ...
... I zaczął się maraton po gabinetach weterynaryjnych ...
Niestety stan zapalny uszu okazał się niemożliwy do wyleczenia, gdyż Amis ma potwornie przerośnięte kanały słuchowe i żadna antybiotykoterapia nie da rady, dopóki kanały nie zostaną skorygowane.
Pies potwornie cierpi, widać że uszy bolą go, sprawiając dyskomfort. Z uszu wypływa ropa, Amis stale „trzepie” głową i ociera uszami o co tylko może.
Dodatkowo ma problemy skórne, które po pierwotnym podejrzeniu tła alergicznego, wydają się być objawem chłoniaka.
Nie miał lekkiego życia, a ja chciałabym dla niego najlepszego życia na jakie zasłużył. Sama operacja korekty kanałów słuchowych została wyceniona na 2,5 tys. Niestety na ten moment to dla mnie spora suma. Do tego jeszcze koszty dalszej diagnostyki problemów skórnych i dysplazji… to sporo.
Wiec jeśli chcecie pomóc mnie i mojemu przyjacielowi w odzyskaniu zdrowia, będę niezmiernie wdzięczna. To najwspanialszy pies świata, chcę by odzyskał swój dumny wygląd i komfort życia.
Idealny przyjaciel moich dziewczynek i towarzysz adoptowanej wiele lat temu, teraz już, psiej seniorki.
Dziękuję z całego serca, za każdą, nawet najmniejszą wpłatę.
Blanka

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!