Zbiórka Tajgisia - malamuci promyczek - miniaturka zdjęcia

Tajgisia - malamuci promyczek

Zgodnie z podpowiedzią odnośnie opisu:

Kim jestem? Malamutem.

Dla kogo zbieram pieniądze? Dla siebie. Nie bardzo kumam o co chodzi z pieniędzmi, ale twardo zbieram, bo podobno ich potrzebuję.

Na co zbieram? Na lekarza. Niestety nie ma psiego NFZ tu :)

Mam guza pod brzuchem. Paskudztwo, mówię Wam. Do tego moje nerki cienko funkcjonują cokolwiek to znaczy i ciągle mnie kłują, i kłują, i kłują, i leci jakiś dziwny biały płyn. I robią zastrzyki, i cmokają, i marszczą czoła Bo podobno muszę mieć USG, RTG i najmądrzejsze malamuty nawet nie wiedzą co jeszcze do tego. Krew mi ukradli, podobno szału nie ma. Znowu wezmą - niech spróbują :) Może nie mam wiele zębów, ale pokazać je mogę, prawda?

Generalnie jestem malamucim geriatrykiem, który nie ma nic. A sory - guza mam.

Noe ogarniam o co chodzi z tym leczeniem, kasą itp.

Dzisiaj wywieźli mnie ze schroniska do jakiegoś mniejszego miejsca. Była u mnie w boksie już 2 razy fajna Pani, która mnie głaskała i głaskała, i głaskała, i ja nawet ją pocałowałam. Chociaż porządny malamut nie całuje od razu. Ale ona taka biedna była, coś słonego jej z oczu leciało i mamrotała pod nosem " Nie martw się, pomożemy Ci, to jeszcze nie koniec. Dostaniesz szansę, tylko walcz". No to ją pocałowałam, bo taka smutna była.

W sumie chcę dostać tą szansę. Zaczęło mi zależeć. Ciągle mnie głaszczą, gadają do mnie, patrzą na mnie. Dali mi kocyki ( już nawet w schronie), wyprowadzali na spacery. Jedzonko też dobre - myślałam że to psie niebo. Bo moje życie było nijakie. Ale kumple ze schronu powiedzieli mi, że to jednak nie niebo. To świat, schron, ludzie i Fundacja.

Ktoś mnie zobaczył i "pokochał" na zdjęciu. Uparł się no i pojechałam do sanatorium :)

Powalczę jeszcze, a co mi zależy. 

Powyję sobie, postraszę psy, które też są w sanatorium. Pobiegam, poskaczę, pokradnę.  Może choć przez chwilę pobędę malamutem - jak kiedyś, zanim  stałam się niepotrzebnym śmieciem.

Więc ludzie pomóżcie mi i wpłacajcie złotówki na tę diagnostykę bo chcę iść do przodu i może jeszcze kogoś pokochać.

Tajgisia....

---------------------------------------------------

Tajgisia ma guz, chore nerki i kto wie co jeszcze. Zbieramy na diagnostykę, USG, RTG, krew, karmę weterynaryjną i ewentualnie zabieg. Obecnie przebywa w niewielkim, zaufanym hotelu, gdzie otrzyma najlepszą opiekę. 

Pomożecie?

Złamane malamucie serce - posklejamy je?

Zespół Fundacji Adopcje Malamutów

Komentarze

  • Stanisław Bartek - awatar

    Stanisław Bartek

    22.05.17
    22.05.17

    Zawsze warto walczyć!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    11.05.17
    11.05.17

    ;-)

Wpłaty - 20

Dominika Wyrwich - awatar
12
Dominika Wyrwich
Stanisław Bartek - awatar
20
Stanisław Bartek
Ilona - awatar
10
Ilona
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Alina Ptak - awatar
30
Alina Ptak
Magdalena - awatar
10
Magdalena
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij