Zbiórka Błagam o pomoc. Maria - zdjęcie główne

Błagam o pomoc. Maria

32 680 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciło 928 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Maria Nicpoń - awatar

Maria Nicpoń

Organizator zbiórki

Błagam Was o pomoc, nigdy o nic nie błagałam, a dziś choćbym do każdego z Was na kolanach miała iść to pójdę. Nie dla siebie nawet, bo z chęcią bym już dawno ze sobą skończyła, ale błagam Was dla moich córek. Zmarnowałam im życie choć mają dopiero po kilka lat. Żyjemy na takim skraju nędzy, że ciężko to nawet opisać. Zresztą to już nawet nie jest życie tylko ciągły strach głód i coraz większe długi. Ilekroć dzwoni dzwonek do drzwi serce podchodzi mi do gardła. Dziewczynki ze łzami w oczach biegną do mnie, bo się boją wizyty kolejnego bandyty, który wywróci dom do góry nogami. Tak naprawdę żyje tylko dla nich, bo już nieraz myślałam o tym, żeby ze sobą skończyć.
Mam na imię Maria i mieszkam w Częstochowie. Wstyd mi jest ogromnie, że w wieku blisko 40 lat muszę tutaj żebrać, ale nie mam już nikogo, nie mam innego wyjścia. Gdy poprosiłam o pomoc przyjaciół odwrócili się ode mnie a moje kochane dziewczynki wracały z płaczem do domu, bo w szkole ich dzieci śmiały się z nich. Rówieśnicy w klasie zaczęli wyzywać ich od biedoty. Któregoś dnia gdy wróciłam po pracy do domu moja 6 letnia córka ze łzami w oczach próbowała zbudować coś z kartonu klejąc to nieudolnie taśmą. Myślałam że płacze bo jej coś nie wychodzi wiec chciałam jej pomóc.  Zapytałam co budujemy .  A ona dławiąc się łzami powiedziała że buduje nam dom bo dzieci w przedszkolu jej powiedziały , że niedługo będziemy mieszkać pod mostem i musi sobie dom zbudować.  Serce mi pękło . Pobiegłam do łazienki by tego nie widziała i rozryczałam się.  Długi czas śniły im się koszmary i z płaczem budziły się w nocy. Interwencja u Pani dyrektor nic nie pomogła, bo Pani dyrektor w szkole tak bardzo bała się o własny stołek, że wszystkie skargi umożyła.  Musiałam przenieść dziewczynki do innej placówki dlatego też nie dodaje ich zdjęć by nie przechodziły tego od nowa . Od tego czasu moje córki śpią tylko ze mną lub z naszym psem . Boją się nocy. Boją się tego czy rano znów nie obudzi ich komornik. Boja się wszystkiego. Najsmutniejsze jest to że traktowałam tych ludzi jak przyjaciół i gdybym wiedziała że narażę swoje dzieci na takie cierpienie nie poprosiłabym ich nawet o złotówkę.  Przez to dno, na którym się znalazłam rozchorowałam się. Do insulinooporności,  dołączyła nerwica i depresja. Na nogach mam coraz większe żylaki i coraz bardziej boli poruszanie się.  Nie leczę się, bo nie mam na to pieniędzy. Mąż opuścił mnie jakiś czas temu.  Został mi jedynie tato, który był moją opoką. Wszystko było dobrze do lipca, gdy zdiagnozowano u niego raka nerki. Rokowania były okropnie złe. 1-3 miesięcy życia. Nikt nie chciał się podjąć leczenia. Nie dawali mu już szansy. Dopiero wtedy zobaczyłam jak wielką fikcją jest nasza służba zdrowia. Bez pieniędzy nie dało się zrobić czegokolwiek, ale z pieniędzmi każdy lekarz planował operacje i leczenie. Tato przechodził coraz to bardziej wymyślne i drogie zabiegi w Polsce.  Mieliśmy to szczęście albo i nie, że nasz onkolog pracował również w klinice w Niemczech gdzie możliwa była operacja. Ale pieniądze musieliśmy zebrać ogromne. Założyłam zrzutkę jedną, potem drugą niestety nikt nie wpłacił złotówki. Gdy zaczęłam prosić na różnych grupach w internecie ludzie byli okrutni. Zamiast pomóc, pisali, że mój ojciec jest za stary, żeby zdychał, że tyle dzieci cierpi a ja proszę o pieniądze na dziada i żebym się lepiej za robotę wzięła. Nie wiem, skąd w ludziach tyle nienawiści. Płakałam długo, przestałam jeść, w ciągu dwóch miesięcy schudłam 18 kg. Jako że nigdy nie miałam kłopotu z płatnościami nawet abonamentu za telefon,  pożyczki udzielił mi Alior. Warunkiem był zastaw na naszym domu. Zaciągnęłam spory kredyt, wiedząc, że bez ojca nie będę w stanie go spłacić. Nie myślałam o tym, bo jego życie było dla mnie ważniejsze. Ojciec przeszedł operację, dostał leki, ale gasł w oczach, kolejne operacje tylko pogarszały jego stan. Zmarł w marcu tego roku. Bank w związku z brakiem wpłaty w listopadzie zadłużenie sprzedał do funduszu, a ten wystąpił o egzekucje z nieruchomości. W chwili obecnej utrzymujemy się jedynie z 500+ i pensji w kwocie 2800 zł, choć komornik nie może zabierać świadczenia 500+, wykorzystując lukę w prawie zostawia nam na rachunku jedynie 2200 zł.  Pisałam skargi ale było jeszcze gorzej . Wizyty o bardzo późnych porach . Wypytywanie sąsiadów o majątek . Wcześniej próbowałam dogadać się z wierzycielem .Aby powstrzymać licytację  postawił ultimatum . Miałam wpłacać 5000 zł co miesiąc. Udało mi się to zmniejszyć o połowę. Zapłaciłam 3 razy. Sprzedałam wszystko co miałam. Gdy nie miałam już czego sprzedać. Nie zapłaciłam.   Nie mamy nawet telewizora. Zostało łózko , lodówka trochę mebli. Nawet jedzenia już nie mam za co kupić. Błagam Was dopomóżcie mi spłacić choć część tej ogromnej kwoty aby powstrzymać bank.   Błagam Was o pomoc, bo czuje, że nie mam już do kogo się zwrócić, że nie mam już po co żyć. Żyje tylko dlatego, że nie chcę, aby moje córki trafiły do domu dziecka.  Samo żebranie pieniędzy już jest dla mnie ogromnym wstydem, ale jeszcze większym poniżeniem jest kiedy się błaga o pomoc i każdy odwraca wzrok. Tak było gdy mój tato chorował . Założyłam dwie zbiórki. Nikt nic nie wpłacił ale za to usłyszałam chyba wszystkie najobrzydliwsze rzeczy jakie mogą przejść przez ludzkie usta.  Ze łzami w oczach czytałam komentarze na fecebooku pod moimi prośbami o pomoc.  Serce mi pękało bo sama wielokrotnie wraz z mężem pomagałam potrzebującym a teraz mnie nikt nie chciał pomóc.  Mówią , że dobro wraca czy ktoś powie mi dlaczego więc nie wróciło do mnie ? Z całego serca błagam Was nie odwracajcie wzroku , pomóżcie moim córkom . 

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualizacje


  • Maria Nicpoń - awatar

    Maria Nicpoń

    04.05.2022
    04.05.2022

    Widząc ile ludzie wpłacają na inne zbiórki czuje się bezradna . Po pracy do samego wieczora siadam do komputera i wysyłam prośby o pomoc. Czasem na grupach, czasem wysyłając sms'y na losowe numery telefonów. Bo co innego mi zostało . Nie ma takiej pracy , która pozwoliłaby mi zarobić taka ilość pieniędzy. Zbiórkę udostępniło już 2130 osób . Wpłaciły zaledwie 3 którym z całego serca dziękuje . Pisałam również do naszych celebrytów . Od tych najbardziej znanych z własnymi fundacjami do tych dopiero wchodzących na salony. Długi niestety nie są medialne i chyba dlatego moje błagania pozostały bez odzewu. Straciłam nadzieję

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    23.06.2022
    23.06.2022

    Proszę się nie załamulywać. Fortuna kołem się toczy. Jeszcze będzie szczęśliwie. Dzieci to Skarby. Dla nich warto walczyć ❤️

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.06.2022
    21.06.2022

    Życzę dużo zdrowia i sił dla całej rodziny

  • Beata Tarczyńska-Gaca - awatar

    Beata Tarczyńska-Gaca

    19.06.2022
    19.06.2022

    Powodzenia 🙂

  • Anioł - awatar

    Anioł

    15.06.2022
    15.06.2022

    Powodzenia

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    15.06.2022
    15.06.2022

    Powodzenia !!!

32 680 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciło 928 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Maria Nicpoń - awatar

Maria Nicpoń

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 928

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Monika - awatar
Monika
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Hanna - awatar
Hanna
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonim - awatar
Anonim
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Jakub - awatar
Jakub
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij