Anna Kamińscy - awatar

Anna Kamińscy

Organizator zbiórki

Decyzja o zorganizowaniu zbiórki pieniędzy na leczenie Kubusia była jedną z trudniejszych w naszym życiu, trudno jest odkryć się całkowicie przed ludźmi i prosić o pomoc... Ale wiemy, że sami nie jesteśmy w stanie opłacić leczenia naszego Synka, ale jako rodzice musimy zrobić wszystko by spróbować wyleczyć nasze dziecko, nawet jeżeli musimy prosić o pomoc. Dzisiaj mija kolejny dzień w którym nie mogłam pomóc mojemu dziecku, mimo, że widziałam strach i ból w jego zazwyczaj radosnych oczkach. Dlatego prosimy, błagamy pomóżcie nam uzbierać środki niezbędne na terapię biomedyczną!!!!


Kubuś urodził się w 2012 roku, w roku 2016 w sierpniu gdy miał 4 lata i 3 miesiące zdiagnozowano u niego autyzm. Jak na diagnozę jest to stosunkowo późno, niestety wszyscy lekarze i specjaliści do których udawaliśmy się z naszymi wątpliwościami związanymi z rozwojem Kuby uspokajali nas, że wszystko jest ok, że Kuba ma czas, że rozwój ruszy. W ten sposób straciliśmy ponad rok czasu , czasu w którym Kubuś mógłby być poddany terapii.

Kuba nie mówi, a dokładnie nie ma u niego mowy funkcjonalnej. Nie ma potrzeby komunikowania się z nami. Ma pięć lat a ja tylko kilka razy w przez ten czas usłyszałam jak mówi "mama",najczęściej jest nieobecny w swoim świecie, z którego z trudem wyrywamy go choć na chwlikę, to tak boli, że nawet teraz pisząc to trudno powstrzymać mi łzy. W terapii logopedycznej jesteśmy od sierpnia 2016r, są efekty, ponieważ od listopada Kubuś powtarza słowa jeżeli go poprosimy, wcześniej każda taka prośba powodowała u Kuby zachowania agresywne lub histeryczne.

Przy pomocy rodziców jesteśmy w stanie opłacać Kubie terapie czyli terapie neurologopedyczną koszt 280zł miesięcznie plus dojazd, Integrację sensoryczną koszt 360zł miesięcznie plus dojazd, hipoterapię koszt 200 zł miesięcznie plus dojazd, terapię pedagogiczną koszt 400zł miesięcznie, dodatkowe koszty to suplementacja zalecona przez lekarza psychiatrę i pediatrę, koszt ok 150zł miesięcznie. Dodatkowo staramy się zakupić wszelkie niezbędne pomoce dydaktyczne i pomoce do prowadzenia integracji sensorycznej w domu, prze cały ten czas przeznaczyliśmy na ten cel ok 5000zł. Dodatkowo Kuba jest na specjalistycznej diecie, która też obciąża nasz budżet .Nasze oszczędności już się kończą i nie jesteśmy w stanie opłacić dodatkowo leczenia biomedycznego, którego koszt niestety znacznie przewyższa nasze możliwości finansowe. Koszt takiego leczenia zgodnie z wiedzą jaką uzyskałam od rodziców leczących dzieci biomedycznie to ok 10000 tys pierwszy rok terapii, największe koszty to badania i suplementacja.

Pierwszą naszą myślą, było wzięcie kredytu na ten cel, jednakże aktualnie nie posiadamy zdolności kredytowej.

Robimy wszystko co może pomóc naszemu dziecku, zajmuję się dowozem Kuby na terapie i prowadzeniem do przedszkola co czasami zajmuje nam ponad godzinę dodatkowo staram się pracować z nim 1x1 minimum 4 godziny dziennie, robię wszystko by Kuba nie uciekał w świat autyzmu. Niestety jest to bardzo ciężkie zadanie, Kubuś ma bardzo słaby kontakt wzrokowy, czasami mam wrażenie, że nie potrzebuje nas do szczęścia, nie będzie przesadą jeżeli powiem, że patrząc na moje dziecko " umieram kilka razy dziennie", jestem silna na zewnątrz, ale wewnętrznie jestem matką która widzi jak jej dziecko żyje ale tak naprawdę jakby nie żyło. Lękam się o jego przyszłość, o to co będzie gdy pójdzie do szkoły, o to jak to będzie gdy będzie dorosły, lękam się o to czy uda nam się wyrwać go z Autyzmu.

Wszyscy terapeuci zgodnie twierdzą, że Kubuś jest bardzo inteligentnym dzieckiem i wielokrotnie ich zaskakuje, jednakże dużo pracy przed nami. Kuba z natury jest bardzo uparty i bardzo często terapia wiąże się z buntem i histerią, wielokrotnie siedząc pod drzwiami płakałam razem z moim dzieckiem czując bezsilność.
Okresowo wracają nam różne fiksacje, aktualnie Kuba nie chce się ubierać, czasami zajmuje nam to godzinę lub więcej. Ciężko jest opisać to co czuję jako matka nie mogąc pomóc własnemu dziecku, tym bardziej że wiem iż to co nas ogranicza to pieniądze.

Możliwe, że zdolność kredytową odzyskamy za kilka lat, ale dla Naszego dziecka będzie już wtedy zbyt późno, będzie zbyt daleko za rówieśnikami, musimy działać, już teraz. Dlatego PROSIMY PAŃSTWA O KAŻDĄ NAWET NAJMNIEJSZĄ POMOC. Każda złotówka jest na wagę złota, gdyż zbliży nas do celu jakim jest leczenie Kubusia.


Wiem, że leczenie biomedyczne przynosi efekty, jest ono stosowane na zachodzie, w USA i Wielkiej Brytanii z powodzeniem, Wiem od rodziców, których stać na terapię, że "odzyskują" swoje dziecko


Aby Państwo mieli pewność co do autentyczności naszej historii i aby mogli śledzić postępy w terapii Kubusia zamieszczam link do grupy na FB w której będę na bieżąco publikować wszystko związane z leczeniem i terapią KUBY.

https://www.facebook.com/groups/1140413356104934


Dziękujemy z Całego Serca z Pomoc

Anna Kamińscy - awatar

Anna Kamińscy

Organizator zbiórki

Wpłaty - 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij