Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Sprzęt ratujący kocie życie!
Część z was choć raz w swoim życiu znalazło zwierzę w potrzebie i prosiło o pomoc fundację lub grupę pomocy zwierzętom. Niestety fundacje/grupy to zazwyczaj 2 lub 3 osoby, które po pracy zawodowej w ramach wolontariatu bezpłatnie zajmują się ratowaniem np. kociego/psiego życia poświęcając swój wolny czas, a niejednokrotnie życie rodzinne. Sypiają po kilka godzin na dobę zastanawiając się jaki cudem dalej funkcjonują.
Nikt nie chce odmawiać pomocy ale czasami po prostu nie jesteśmy w stanie wziąć więcej na swoje barki.
Wiecznie mamy długi w lecznicach, które upominają się o zapłatę zaległych fv. Bardzo często sami płacimy za karmę dla zwierząt. Ogromnym problemem jest również brak lub bardzo mała ilość sprzętu w stosunku do ilości zwierząt w potrzebie. Często musimy złapać chorego, rannego dzikiego kota. Takie zwierzę nie pozwoli do siebie podejść i nie wejdzie po prostu do transportera.
W przypadku takich kotów musimy skorzystać z klatki łapki. Klatka działa następująco: na końcu klatki stawiamy mocno zapachową karmę na którą może skusić się głodny kot. Kiedy zwierzę wchodzi do końca i naciśnie łapkami zapadnie sięgając po karmę klatka zamyka się tak aby kot nie mógł z niej uciec. W taki sposób można uratować zwierzę przed powolną bolesną śmiercią.
KOSZT OK 130-150 zł/szt.

Gdyby nie klatka nie byłoby Antka. Chory kocurek mieszkający w piwnicy, którą mieszkańcy zamurowali aby więcej tam nie wchodził. Teraz szczęśliwy w domu tymczasowym, w którym jest w końcu kochany.


Tylko co w przypadku gdy mamy do złapania całe stado bądź koty czekają na pomoc w kilku miejscach, a klatka jest tylko jedna?
Powiem prosto, musimy wybierać...
Wybierać któremu zwierzęciu pomóc, a które prawdopodobnie skazać na śmierć.
Innym absolutnie niezbędnym sprzętem jest klatka kenelowa/bytowa w której dziki lub po prostu ranny kot może na spokojnie dojść do siebie i nabrać sił po leczeniu oraz kastracji. Pomagają one również w oswajaniu "trudnych" kotów. W przypadku oswajania mogą towarzyszyć kotu przez kilka miesięcy, a kotki karmiące mogą opiekować się maluchami.
KOSZT OK 150-180 ZŁ/SZT.





Tak więc jak się domyślacie im więc sprzętu tym większą ilość zwierząt możemy uratować.
Z darowizn, środków uzbieranych ze sprzedaży rzeczy na bazarkach internetowych w pierwszej kolejności musimy zakupić karmę dla naszych podopiecznych, następnie opłacić fv w lecznicach. Na sprzęt nie zostaje już nic.
Dlatego postanowiłam stworzyć tą zbiórkę. Zbiórkę, która mam nadzieję pomoże ratować kocie życie!
Pamiętajcie! Razem możemy więcej!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
