Marek Romański - awatar

Marek Romański

Organizator zbiórki

  

"Ewa nasza wspólna walka z glejakiem"

Minął rok od drugiej operacji.Ewa jest dalej nieprzytomna,sparaliżowana i bez odruchów.Przez ten rok daliśmy radę - Ewcia niema nawet jednej odleżyny.

Ile jeszcze czasu damy radę?Na jak długo starczy nam sił....Ewa 23 marca skończyła 34 lata. Bez waszej pomocy nie dalibyśmy rady,nie byłoby tak jak jest. Jeżeli możecie nas wesprzec finansowo,to bardzo prosimy,jeśli nie, życzcie nam dużo siły bo jestśmy coraz starsi i coraz słabsi a Ewcia potrzebuje nas jak nigdy dotąd.

Dziekuje wszystkim darczyńcom. Dziekuje z całego serca.

W Nowym Roku, życzę  zdrowia,szczęścia i wielu dobrych dni.

Witaj. 

Mam na imię Marek. Oboje z Basią - moja żoną walczymy z chorobą Ewy. Niestety jesteśmy na placu boju tylko we dwójkę dlatego potrzebujemy Twojej pomocy.

Rok 2014 - październik.

dowiadujemy się ze guz zamieszkał w głowie mojej córki. Wyobrażacie sobie???? Ewka, zuch dziewczyna, zawsze zdrowa, pełna życia....moja córeczka. Oczywiście podjeliśmy walkę, a że glejak okazał się  operacyjny no to uffff. Do 2017 żyliśmy w przekonaniu ze przyszłość będzie spokojna, że Ewa da radę. No bo jak ma nie dać dziewczyna, która skończyła dobre studia, jest śliczna, ma świetną pracę, mnóstwo planów na przyszłość....

No i własnie rok 2017 pokazał nam jak bardzo byliśmy w błędzie. W styczniu rezonans pokazał że  guz znacznie się powiekszył ,zaczeła się coraz gorzej czuc. W czerwcu zapadła w śpiączkę ,usłyszeliśmy hasło - UDAR.

21 sierpnia Ewa miała kolejny udar i mimo ze była operacja która miała na celu usuniecie glejaka dziś moja córcia jest głęboko nieprzytomna. Nie ma żadnych odruchów. Gałki oczne nie reagują na światło więc prawdopodobnie nie widzi.

Lekarze powiedzieli nam, że Jej stan jest bardzo ciężki i zaproponowali, żeby oddać Ewę do hospicjum w Barczewie. Nie wiem co musiałoby się stać żeby tak było. Nie oddaliśmy córki i mamy hospicjum domowe. Oboje z dnia na dzień musieliśmy stać się lekarzami a że jesteśmy na emeryturze to na szczęście możemy się w pełni poświęcić naszemu dziecku. Ja mam 67 lat moja Basia 65. 

Pomaga nam trochę Caritas z Olsztyna ale większość finansów spoczywa na nas z czym juz nie do końca sobie radzimy. Niestety przerosło nas to, że nie mamy żadnego dofinansowania na odżywianie Ewy. Dziennie kosztuje nas to ok 50 zl. Rehabilitacja oczywiście tak - ale na nasz koszt. Dobry niemiecki środek do konserwacji skóry PC 30 ,45 zł  przynajmniej 2opakowania na tydzień.

Ciągle czyhają na nas zagrożenia.

Te zagrożenia to odleżyny i przykurcze, zapalenie płuc, zapalenie nerek, dróg moczowych od cewnika. Co 2 godziny musimy zmieniać pozycję, żeby zapobiec odleżynom , konieczne są masaże i ćwiczenia.

Pieniądze są nam potrzebne na rehabilitację przynajmniej 2 razy w tygodniu, na worki z jedzeniem przemysłowym, na kremy i oleje zapobiegające odleżynom. Co chwila kupujemy nowe leki, przeciwzakrzepowe, antybiotyki, osłaniające. Na środki opatrunkowe i sam już nie wiem...Nie wszystko jest refundowane.

.Myślę już nawet o marihuanie jako środku przeciwbólowym.

Z Ewcią nie ma w ogóle kontaktu. Czasem lecą jej łzy i pojawia grymas bólu na twarzy. Tego boję się najbardziej, ze coś ją boli a nawet nie może nam o tym powiedzieć.


Wybierz kwotę

Aktualności

  • Marek Romański - awatar

    Marek Romański

    13.09.18
    13.09.18

    Dziękuję wszystkim za wsparcie. Co dalej.Nic.Czekanie na śmierc. Pusto w środku.Chodzę jak zombi.Rano toaleta.Twarz,nos,pod pachami,ręce ,nogi, zmiana pampersa,smarowanie,leki zastrzyki,morfina.Wieczorem to samo.3 razy w tygodniu rehabilitacja. Chwalą nas,rok minął i żadnej odleżyny Strach,żeby starczyło sił. 19 września kończę 68 lat.Dużo i mało?Żeby starczyło sił.Jedyna modlitwa. Jak mawiał prof.Wolniewicz - Śmierc to skandal metafizyczny. Zbliża się jesień.Kolorowe przemijanie.Patrzę na jej zdjęcie. Ładną ma buzię.Po pierwszej operacji.

    Zdjęcie aktualności 19 610

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    14.09.18
    14.09.18

    jestem z Państwem....

  • Beata Florecka - awatar

    Beata Florecka

    13.09.18
    13.09.18

    Czytam Pana komentarze i serce sie kroi ze maja Panstwo tak malo pomocy. Jestescie Rodzicami na medal! Nie wstydzcie sie prosic o pomoc, nie tylko finansowa, gdzie sie da! Moze znajda sie wolontariusze ktorzy pomoga troche w opiece, zeby dac Panstwu troche odetchnac? Facebook czyni cuda, moze napisac taki apel z prosba? Zycze Panstwu i Waszej Corce duzo zdrowia, i oby wszystko sie powolutku ulozylo. Beata

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.09.18
    08.09.18

    Powodzenia i dużo siły życzę :)

  • Daniel Mikołajewski - awatar

    Daniel Mikołajewski

    04.09.18
    04.09.18

    przykro mi że Państwa córka tak cierpi. proszę sprawdzić jeszcze thetruthaboutcancer.com może oni będą wstanie pomoc.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    04.09.18
    04.09.18

    Wraca wiara w człowieka, pięknie ze ludzie potrafią podzielić się przysłowiową złotówką. Siły dla Was.

Marek Romański - awatar

Marek Romański

Organizator zbiórki

Wpłaty - 707

Anonimowy Darczyńca - awatar
15
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Edyta & Mikolaj - awatar
100
Edyta & Mikolaj
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
MARIA WÓJCIK - awatar
500
MARIA WÓJCIK

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.