Zbiórka Pomoc dla zwierząt z Wygnanki - miniaturka zdjęcia

Pomoc dla zwierząt z Wygnanki

Drodzy Państwo,

Zwierzęta z interwencji potrzebują Waszej pomocy. Wymagają leczenia, podawania witamin, korekcji kopyt i przede wszystkim wyżywienia.  Konie były masakrycznie zarobaczone, więc w pierwszej kolejności zostały odrobaczone.  Niektóre z nich były mocno pogryzione, cały czas są leczone. Musimy też zapłacić za ich przetransportowanie w bezpieczne miejsce. To dopiero początek wydatków.

Prosimy, o pomoc dla zwierząt zabranych z Wygnanki, bez pieniędzy jest to niestety, niemożliwe. Sami widzicie, jak reaguje Wójt Gminy Kąkolewnica.

Otrzymaliśmy pełny wykaz wystawiony przez Wojewódzką Inspekcję Weterynaryjną w Lublinie opisujący kontrole w gospodarstwie w Wygnance. Wykaz obejmuje 87 pozycji, w których opisane są działania organizacji prozwierzęcych, lekarzy weterynarii, inspekcji weterynaryjnych. Kontrole rozpoczęto 20.02.2014r. Łącznie od 2014r. do dnia dzisiejszego Powiatowy Lekarz Weterynarii z Radzynia Podlaskiego wystosował 5 wniosków do Wójta Gminy Kąkolewnica o odebranie zwierząt, które ten umarzał, a także złożył 2 zawiadomienia do prokuratury. Tragedia w tym gospodarstwie trwa od wielu lat i do tej pory, prawnie nie udało się pomóc tym zwierzętom. 

Dziesiątki z nich, a nawet setki przez te lata zginęło w tym gospodarstwie i na okolicznych łąkach.  Jeden ze źrebaków został zagryziony przez ogiera, inny wybiegł na ulicę i wpadł pod autobus szkolny. Jak mówił sam właściciel - przerobił go na kiełbasy, bo był jeszcze ciepły. W gospodarstwie na każdym kroku leżą kości padłych zwierząt, jest to jedno wielkie cmentarzysko.

W gospodarstwie, była także "zagroda", w której na ogromnej stercie gnoju i padłych zwierząt żyło kilkadziesiąt  świnek wietnamskich. Były karmione padliną, same zjadały się pomiędzy sobą.   

13 kwietnia 2017r. przedstawicielki Fundacji Tara, po uprzednim poinformowaniu tamtejszych urzędników odebrały zwierzęta i przewiozły w bezpieczne miejsca. Szpakowaty, dwuletni ogierek uciekł do okolicznego lasu i jak mówią mieszkańcy, przez całą zimę był to tak naprawdę jego dom. Ogierek był bity po głowie widłami i kijem, dlatego nie pozwala się dotknąć. Po kilku dniach udało się go złapać. Cała akcja trwała wiele godzin, ponieważ należało bardzo ostrożnie wprowadzać i przewozić wysokoźrebne klacze oraz długo wyłapywać zdziczałe ogierki. Zabrany został także drób oraz koty żyjące w gospodarstwie.

Na pomoc ze strony urzędu na dzień dzisiejszy nie możemy liczyć, a w tym przypadku trzeba było działać szybko i zabezpieczyć zwierzęta.


Zapraszamy do obejrzenia reportażu z interwencji Fundacji Tara w Wygnance (materiał od 19 minuty): http://vod.tvp.pl/29995991/09052017

Wpłaty - 17

magda - awatar
100
magda
anna staszewska - awatar
100
anna staszewska
Anonimowy Darczyńca - awatar
6
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Jolanta - awatar
20
Jolanta
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Dominika - awatar
20
Dominika
Krystyna Pawlik - awatar
20
Krystyna Pawlik

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij