Zbiórka Walczymy o Zagłodzoną ZORĘ ! - miniaturka zdjęcia

Walczymy o Zagłodzoną ZORĘ !

Walczymy o Zagłodzoną ZORĘ !

5 092 zł z 5 600 zł (Cel)
Wpłaciło 126 osób
Wpłać teraz
 

Zora ma dopiero rok! A  żyją już w niej  tylko oczy....
 Mówi się, że są one zwierciadłem duszy i można w nich wyczytać wszystko....popatrzcie więc w   oczy Zorce a my opowiemy Wam jej przejmującą historię...


Zaczyna się ona jakiś czas temu kiedy tymczasowi opiekunowie suni oddają ją do hotelu dla zwierząt z powodu niemożności dalszej opieki nad nią. Opłacają hotel, transport, sterylizację.  Po miesiącu odbierają psa ALE wraca do nich zupełnie '' inny '' pies.... wychudzony, odwodniony, z wielką, chlustającą biegunką. Jeszcze tego samego dnia przerażeni jadą oni z Zorką na cito do lecznicy do Płocka. Poniżej załączamy opis z lecznicy....komentarz jest chyba  zupełnie zbędny...

Tam Zorka zostaje zbadana i zostaje wdrożone leczenie. Niestety nie przynosi ono żadnego efektu. Stan psa po minimalnej poprawie ulega jeszcze większemu pogorszeniu, pies z trudem utrzymuje się na łapach, nie zostaje postawiona żadna konkretna diagnoza i w efekcie czego  po 3 dniach opiekunowie psa zostają poproszeni o zabranie suni do innego szpitala :( 

 

Zrozpaczeni  proszą nas o pomoc i tak Zorka trafia do nas do Łodzi....Stajemy się jej prawnymi opiekunami  po to aby móc podejmować wszelkie decyzje związane z jej leczeniem a także ewentualną eutanazją gdyby okazało się, że pomoc przyszła jednak  za późno i jedyne co można to ulżyć suni w cierpieniu. Stajemy do walki.

Zorka na cito trafia do zaufanej kliniki w Łodzi gdzie zostaje wykonana dokładna diagnostyka, opłacona przez nas, osoby prywatne. Obraz usg wprawia w osłupienie i tak wiele już widzących lekarzy...Według tego obrazu Zorka cierpiała ogromnie i w zasadzie nie powinna już żyć!  W obrazie ogromne, poszerzone jelita, przyczyna nieznana....konieczne natychmiastowe otwarcie psa. Natychmiastowe! A przecież Zorkę wcześniej widziało co najmniej dwóch innych lekarzy....Słowa naszej kochanej Pani doktor wbijają nas w ziemię ''....nie widziałam jeszcze psa z takimi jelitami, który by przeżył...''

Zaciskamy jednak zęby i po 3 godzinach znajdujemy  w sobotę w nocy mega dobrego chirurga..... lekarza, który nie odmawia pomocy i przyjeżdża specjalnie poza godzinami pracy zoperować nam psa....Powtarza on usg, informuje o zapaleniu otrzewnej i o tym, że jedna nerka wygląda bardzo brzydko.....Uprzedzone zostajemy także przez niego o  ryzyku operacji i o tym, że Zorka prawdopodobnie zabiegu nie przeżyje....Nie dopuszczamy do siebie jednak tej myśli....W  środku nocy dostajemy od lekarza wiadomość, że operacja się udała ale stan psa jest bardzo ciężki a rokowanie nie jest dobre. Wiemy co to oznacza...

Zorka jednak na przekór złemu losowi postanawia żyć... Po paru godzinach od operacji gdy odwiedzamy ją w szpitalu nie może się jeszcze ruszać ale jej oczy mówią wszystko za siebie....

Zorka wygrała życie ale ta wygrana ma swoją cenę i niestety nie jest ona mała....

Największa faktura bowiem wynosi 4287 zł, prócz niej są jeszcze dwie małe. Plus opłata za hotel :(  Czy to jest duża suma za uratowane psie życie gdzie rokowania były praktycznie zerowe? Oceńcie to Państwo sami.....

LECZENE I WALKA TRWA....a my pochylamy głowy i prosimy ogromnie o pomoc dla tego psa..

 Każdego dnia walczymy o powrót tej suni do normalności, do zdrowia i pełnej sprawności, próbujemy poskładać jej rozsypany świat w jedną stabilną całość. Robimy wszystko aby w 100 procentach wykorzystać szansę jaka została dana Zorce od losu...

Wierzymy, że z Waszą pomocą to się musi udać....choćby po to aby ratować następne pokrzywdzone stworzenia....a naprawdę wkładamy w to ratowanie bid  prócz prywatnego czasu i pieniędzy jeszcze całe nasze serca....

 Na wszystkie Państwa pytania odpowiemy pod telefonem 602-678-584


Za każdą pomoc z góry bardzo mocno dziękujemy w imieniu Zorki i swoim. 


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Magdalena - awatar

    Magdalena

    30.01.20
    30.01.20

    Serce mi pęka jak widzę tego psiaka !!!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.10.19
    18.10.19

    Od Stellina

  • Jagoda - awatar

    Jagoda

    12.10.19
    12.10.19

    Dzielna sunia i wyjątkowi Opiekunowie, będzie dobrze, nie może być inaczej. Bardzo trzymam kciuki.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.07.19
    21.07.19

    Warto pomagać

  • Robert - awatar

    Robert

    05.07.19
    05.07.19

    Powodzenia piesełku! Zdrowiej proszę!

5 092 zł z 5 600 zł (Cel)
Wpłaciło 126 osób
Wpłać teraz
 

Wpłaty: 126

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Magdalena - awatar
Magdalena
50
Róża - awatar
Róża
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
8
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Ania K. - awatar
Ania K.
10
Małgorzata - awatar
Małgorzata
8

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij