Zbiórka Dla wieloletniej przyjaciółki - miniaturka zdjęcia

Dla wieloletniej przyjaciółki

Natalia Łoś - awatar

Natalia Łoś

Organizator zbiórki

Cześć, jestem Brixi

Pojawiłam się u swojej pierwszej rodziny w 2006 roku, gdy byłam jeszcze małym szczeniaczkiem.  Słyszałam że moja nowa mama zawsze marzyła o posiadaniu owczarka niemieckiego. 

Pamiętam swoją pierwszą noc w nowym domu, gdy mała dziewczynka czuwała przy mnie, bym nie czuła się samotna i zagubiona w nowym miejscu. Nie wiedziałam, że będę powodem tak wielkiej radości w ich rodzinie, byłam jednak pewna, że to właśnie z nimi chcę zostać na zawsze. 

Zawsze byłam ułożonym pieskiem, głównym tematem rysunków, najlepszą przytulanką i wspaniałym towarzyszem każdego posiłku. Po zarejestrowaniu hodowli w Związku Kynologicznym doczekałam się nawet gromadki dzieci. Urodziłam wtedy siódemkę uroczych szczeniaków, którymi wzorowo się zajmowałam.  Niezły wyczyn, prawda? Może nie byłam już potem taka szczuplutka jak zawsze, ale było warto! 

Okazało się, że teraz to ja potrzebuję opieki ludzi, których domu zawsze dzielnie pilnowałam. 

Na jesieni zeszłego roku (2017) przeszłam pierwszą operację usunięcia guza z pleców, tuż po tym moja rodzina musiała zadecydować o uśpieniu mojej córki, która chorowała na padaczkę. Wszyscy myśleliśmy, że to koniec nieszczęść. Pomimo tego, że ostatnio troszkę przytyłam, a moje kości nie były już tak młode jak kiedyś, musiało być dobrze! W końcu nigdy nie bałam się niczego... No może poza fajerwerkami. 

---

Niestety dwa dni temu dowiedzieliśmy się, że tych kilka nadprogramowych kilogramów to guz w jej brzuszku. Sytuacja jest o tyle poważna, że przy większym wysiłku guz może po prostu pęknąć i sprawić jej ogromny ból, czego byśmy bardzo nie chcieli. Ostatnie badania krwi i prześwietlenie płuc wykazały, że jest szansa na jej uratowanie, ale..  Operacja sama w sobie będzie kosztować nawet ponad 700zł, do tego dochodzą koszta związane z badaniami poprzedzającymi operację i ewentualna transfuzja, która jest w jej przypadku bardzo możliwa, a sporo kosztuje oraz wszystkie środki, które pomogą jej dojść do siebie już po zabiegu.

Pani weterynarz powiedziała, że podejmie się operacji, jednak pomimo wykonanego USG dopiero w jej trakcie okaże się, czy jest w stanie usunąć guza. Podejrzewa guza śledziony, jednak równie dobrze może to być cokolwiek innego..

Jest to pierwszy przypadek, gdy chciałabym prosić ludzi o dobrym sercu o wsparcie. Jej ponowne leczenie jest sporym wydatkiem i chociaż tak chciałabym jej pomóc, pokrywając częściowo koszta. Nie chcę po raz kolejny bezradnie patrzeć jak ukochana przyjaciółka odchodzi, gdy wiem, że jest szansa na jej ratunek. 

Operacja jest zaplanowana na przyszły piątek 19.01.2018 roku. W razie gdyby się nie powiodła, o czym nawet nie chcę myśleć.. pozostałe pieniążki zostaną przekazane na pomoc okolicznemu schronisku. 

Nie pozwólmy odejść tej radosnej duszyczce.. 

Z góry dziękuję,

Natalia


Natalia Łoś - awatar

Natalia Łoś

Organizator zbiórki

Wpłaty - 5

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Kalina Kielbus - awatar
20
Kalina Kielbus

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij