Zbiórka Ratownicze zdrowie i marzenia - zdjęcie główne

Ratownicze zdrowie i marzenia

19 290 zł z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 068 osób
Majuska Aga - awatar

Majuska Aga

Organizator zbiórki

   ♥️♥️Pozostała kwota ze zbiórki na dzień 14.01.2020r. po odliczeniu prowizji to     1 550,79 dziękuję za wsparcie, pomoc, dobre słowo i udostępnienie ♥️ ♥️

                      .... Najgorsze słowa, które mogłam usłyszeć to: "Mamo, czy Ty umrzesz?", "Mamo, a na którym cmentarzu będziesz pochowana, jeśli tak to obok mojej szkoły, bym mogła przychodzić do Ciebie".... 

                 Nigdy na te pytania nie było odpowiedzi. Nigdy do nich nie wracałam, chociaż to właśnie one powracały do mnie... Taki też jest początek mojej choroby- niewiadomy. Mimo wszystko postanowiłam, że moja córka nie będzie wychowywała się w cieniu mojej choroby, zwłaszcza, że mamy tylko siebie.                                Choroba, dolegliwości, coraz nowsze objawy nie odpuszczały i stopniowo odbierają mi siłę. Wciąż wyznacznikiem naszych dni, są dni gorsze i lepsze. Te gorsze są wtedy, gdy ciało robi się jak wata, gdy moje nogi i dłonie nie chcą współpracować ze mną. Te dni gorsze to takie, w którym zwyczajny spacer męczy, światło przeszkadza. To takie, w których kubek wylatuje z dłoni, a dziecko stara się pocieszyć mówiąc: "kupimy wszystkie plastikowe". I w końcu są to takie dni, w których widzisz podwójnie, dotyk sprawia tobie ból, a z nosa leje się krew. 

Mówiąc o dniach dobrych, mam na myśli te, w których mogę swobodnie wyjść z domu, cieszyć się tym, że mam zdrową córkę i mogę chociaż takie pojedyncze dni poświęcić tylko jej. 

                   Już po pierwszych badaniach w marcu 2018 r. było jasne: wodogłowie, początkowo uznane za wrodzone (do obserwacji). Niestety kolejne dni, tygodnie, miesiące nie należały do łatwych, ja natomiast stałam się stałym pacjentem SOR-u. 

                    9.11.2018 r. miałam przeprowadzoną skomplikowaną operację m.in. implantacji zastawki V-P.  Dokładnie pamiętam dzień, w którym zapadła decyzja o operacji. Pamiętam słowa: doszło do przesięku płynu w mózgu, obrzęku z powodu ciśnienia śródczaszkowego oraz podejrzenie uszkodzenia nerwu trójdzielnego. Z tej wizyty pamiętam tylko tyle. Zawsze bałam się usłyszeć słowa, które budziłyby we mnie strach, lęk, czy też obawę, że kolejny dzień zwyczajnie może nie nastać. Słowa, które mogłyby zniszczyć wszystko co dotychczas zbudowałam- ciepły dom i miłość dla córki, a także bezpieczeństwo, które starałam się jej zapewnić. 

                

                Operacja przebiegła bez komplikacji. Dochodzenie do siebie było różne, ponieważ wkradał się ból, zapalenie otrzewnej, omdlenia. Jednak i na to znalazłam wytłumaczenie- organizm potrzebuje trochę czasu do regeneracji. Z tego wszystkiego najlepszymi miesiącami był grudzień 2018 i styczeń 2019 r. Czułam się człowiekiem, czułam, że to ja zapanowałam nad chorobą, a nie ona nade mną. 

               Od lutego 2019 r. mój organizm zaczął się buntować. Z coraz większym trudem wstawałam z łóżka, wejście na 4 piętro łączyło się z dwoma przystankami, osłabienie, zmęczenie i wszechobecny ból stał się gościem w moim ciele. Doszedł ból kości, ból przypominający wiercenie śrubokrętem w kości. Coraz częściej zaczęłam się potykać, czasami przewracać. Znów pojawiły się parastazje kończyn, osłabienie czucia, a do tego odksztuszałam wydzielinę z krwią.

               Podobnie jak rok temu, tak i w lutym 2019 r. zaczęłam szukać pomocy. Chowałam ból, zagryzałam zęby, by kroczyć dalej. Aż w końcu doszłam do momentu, w którym jestem dzisiaj, w którym wiem, że moje zdrowie nie jest dobre. 

                 Na chwilę obecną zmagam się z:

- wodogłowie (pod kontrolą neurochirurga)

- choroba demienilizacyjna ośrodkowego układu nerwowego, SM zostało wykluczone
- zmiany siateczkowate w lewej podstawie płuca (pod kontrolą Poradni przy ul. Raciborskiej w Katowicach)
- włóknistość górnych szczytów obu płuc (j/w)- stan po zapaleniu nerwu wzrokowego w oku lewym 
- znaczne osłabienie lewej kończyny górnej i lewej kończyny dolnej (pod kontrolą neurologa w Falk Klinik Katowice)
- spastyka mięśni kończyn górnych i dolnych (j/w)
- odwapnianie kości paliczków obu dłoni , tkliwość i bolesność mięśni, stawów (pod kontrolą poradni reumatologicznej w Katowicach przy ul. Powstańców)
- wzrost intensywności zapisu alfa w płatach czołowych  (pod kontrolą neurologa j/w), podejrzenie padaczki
- omdlenia i zasłabnięcia na tle neurogennm
- torbiel szyszynki  0,97 mm
- zmiana w płacie potylicznym o wymiarach 0,8 x 0,72 x 0.92, bez cech patologicznego wzmocnienia kontrastowego (do obserwacji)
- mutacja w genie CDKN2A 
- podwyższenie markerów: beta- 2- mikroglobulina, NSE i S 100
- podwyższenie markeru SCC- Ag
- dodatni marker P1NP
- grzybica krwi
- toczeń układów, polineuropatia obwodowa z uszkodzeniem nerwów strzalkowych i korzeni, przepuklina krążka w odcinku szyjnym

                Jeszcze rok temu radziłam sobie całkiem dobrze. Teraz wydaje mi się, że choroba atakuje z każdej strony, a organizm zmęczony jej zagrywkami nie daje sobie coraz częściej rady. Codziennością jest osłabienie i ból. Coraz częściej zostaję w łóżku. Sen potrafi trwać 18 godzin, a sama suma objawów, które wysyłane są przez powyższe jednostki chorobowe jest potęgująca. Wciąż zmagam się ogromnym bólem głowy, dłoni, które sztywnieją, nóg, które nie chcą chodzić. Bardzo często widzę przez mgłę. W momentach kryzysowych mam problem z wysłowieniem się, ucinaniem zdań, słów. 

                 Jednak wciąż staram się być silna. Nie dać się, iść do przodu. Kroczyć każdego dnia, by nigdy nie musieć powiedzieć córce: poddałam się.  Choroba pokazała mi jak wiele osób mam przy sobie. Jak wiele przyjaciół i dobrych serc rozsianych w świecie dopinguje mi. Choroba postawiła mnie na drugiej stronie, stronie, w której potrzebuję pomocy. 

                    Ciężko jest przyjmować pomoc. Lepiej ją ofiarować. O wiele łatwiej jest dzielić się sobą, niż brać coś dla siebie (aktualnie wykorzystuję swój czas pomagając innym, charytatywnie, będąc wolontariuszem w Fundacji Koniczynka, wspierając dzieci z Domu Dziecka, dzieci z GCZD w Katowicach oraz licytacje charytatywne dla chorych z Majutkowymi dziełami).

            Mimo wszystko nie miałam wyboru. Musiałam schować dumę w kieszeń i ugiąć się przed tym co najcięższe, dla tego co najważniejsze- zdrowia. Każde wsparcie, każde słowo, każda mobilizacja i determinacja z strony Armii Dobrych Serc pozwala mi być tu i teraz. Logistyka z dojazdem do lekarzy, opieką dla córki podczas moich wizyt czy pobytów w szpitalach jest nieoceniona. Świadomość posiadania takiej Armii Serc daje siłę do walki, zwłaszcza wtedy, gdy zaczynam się poddawać, gdy nadchodzą te dni trudne. 

                    Niestety z leczeniem związane są wydatki te, które całkowicie przewyższają moje możliwości. Aktualnie przebywam na świadczeniach rehabilitacyjnych (ok. 370 zł), tym samym nie mam możliwości iść do pracy.  Nasz całkowity dochód  na chwilę obecną to 1394 zł przy wydatkach stałych (bez leków) 940- 1000 zł. Z codziennym utrzymaniem, skromnie, ale radzimy sobie. Niestety, nie posiadam środków dodatkowych, które mogłyby być gwarancją dla mojego leczenia. W związku z czym zwracam się do Dobrych Serc o pomoc, gdzie dzięki Tobie/ Wam za jakiś czas będę mogła ja ratować ludzi już jako ratownik medyczny. 

                   Chciałabym zrobić wszystko, by moja córka nigdy nie zastanawiała się na którym cmentarzu będzie musiała mnie odwiedzać. Przed nią całe dzieciństwo i młodość, nie chcę zostawiać jej samej. Chciałabym zapewnić jej beztroskie chwile, wymazać z jej pamięci sceny, gdzie w środku nocy była budzona, bo mnie zabierało pogotowie. Wymazać z jej pamięci sceny, w których widziała mnie upadającą lub idącą na czworaka do WC. Można by mnożyć sytuacji, ale to nic nie da. Po prostu chciałabym dzięki swojemu zdrowiu pokolorować świat córce, by był on bajeczny i pewny, by jak najrzadziej zza rogu wyglądał strach i niepokój, bym to ja była dla niej wsparciem, a nie ona dla mnie. 

            Dzięki Armii Dobrych Serc będę miała możliwość doprowadzić swoje zdrowie do takiego etapu, by móc być w pełni sprawna. Nie chcę wypuścić ostatniej resztki nadziei, bo może okazać się, że jej już nie chwycę. 

            Jak wiecie, przede mną jest również ostatni rok studiów, praktyki. Mam też nadzieję, że dobro, które otrzymałam od Was jako Przyjaciół będę mogła kiedyś zrekompensować w realizacji swojego marzenia jakim będzie realizacja w zawodzie ratownika medycznego. To będzie najpiękniejszy gest podziękowania za to co otrzymałam. By to mogło się spełnić, muszę być zdrowa. 

            Za każdą wpłatę dziękuję z serca. Nie mam mocy dotrzeć do każdej osoby, więc mam nadzieję, że chociaż moje myśli dotrą do Was. Okazuje wdzięczność i uśmiech w podziękowaniu za wszystko to czym zostałam ja i moja córka otoczone. Dziękuję również za wsparcie i słowo, bo czasami ono ma największą moc. Niech dobro zawsze odnajduje adresy Armii Dobrych Serc. 

         Poniżej przedstawiam rozpiskę aktualną zbiórki 03.09.2019 r. Na chwilę obecną z wydatkami, które generowane są przez choroby itp jestem zabezpieczona na najbliższe tygodnie za co serdecznie DZIĘKUJĘ.  Dziękuję, że czyjeś zdrowie jest dla kogoś ważne. 


Z poważaniem i serdecznością

Agnieszka


.................................................................................................................................


 Całość zbiórki organizowana była w kilku obszarach:

- zdrowie
- studia (od nich zaczęła się zbiórka)
- wakacyjne chwile dla Mai*

* na to przeznaczyłam 1000 zł- wydane zostało 998,54 zł (czerwiec- sierpień), w kwotę ta wliczone są bilety, kino, pojedyncze wypady, pamiątka. W kwocie tej zawarty był torcik dla Mai na urodziny 21.10.2019 r. 

Kwota ze zbiórki związanej ze zdrowiem zostaje systematycznie wykorzystywana na:

- badania, które mam poza pakietem (markery, badanie mutacji genu, oznaczanie witaminy d3, podanie kontrastu dożylnie)

- badania, które nie są refundowane z NFZ

- badania, które są refundowane z NFZ, ale termin jest zbyt odległy (RM płuc, EEG głowy, Holter serca, USG jamy brzusznej i tarczycy)

- wizyty lekarskie u specjalistów: neurochirurg 160- 290 zł, neurolog 200- 300 zł, reumatolog, otolaryngolog 100 zł, kardiolog 150 zł, klinika SM 200- 300 zł. Ilość wizyt miesięcznie uzależniona od obecnego mojego stanu, średni jedna wizyta w m- ce.

- leki ( 200- 300 zł / m- ce

Każdy wydatek jest poświadczony fakturą imienną na mnie, wydatki prezentują się następująco:

- kwota związana z wakacyjnymi chwilami dla Mai to 1000 zł
- kwota ze zbiórki związanej z studiami została wykorzystana następująco:

- 700 zł rata studiów za semestr zimowy 2018/2019 r. (nie uwzględnia zbiórki przez IG)
- 2100 zł rata studiów za semestr letni 2019 r. / kwiecień 2019 r.
- 200 zł opłata wakacyjna na uczelni czerwiec 2019 r.
Wykonanie opłaty poświadczone przelewem na uczelnię WSPS w Dąbrowie Górniczej.  (3000 zł) 

- leki, badania, leczenie to kwota: 4424 zl

Kwota wykorzystana styczeń - sierpień to: 8424 zł plus poniższe wydatki 

- leki 109 zł
- klinika SM 200 zł
- badanie EMG 220 zł w kierunku miastemii
- badanie EMG 220 zł w kierunku polineuropatii
- wizyta neurolog Polis Clinik 120 zł
- klinika SM 200 zł
- fizjoterapia 1040 zł
- leki 399 zł
- stomatolog Mai 50 zł (pilne!)
- fizjoterapia 900 zł
- piłka do ćwiczeń 34 zł
- okulary 520 zł (wizyta bezpłatna)
- stomatolog (pilne) Mai 120 zł
- leki stałe i związane z oskrzelami 72,38 zł
- wpłata wpisowego na zajęcia Mai (akrobatyka) 150 zł (zajęcia opłacamy same, wpisowego bez Waszej pomocy nie dałybysmy rady wpłacić)            

-120 zł neurolog 

-900 zł fizjoterapia 

-399zl oleje CBD 

-280 zł emg

-150 zł badania laboratoryjne 

-39 zl badania 

-127 zł leki

-120 zł neurolog 

160 zł wizyta lekarska

STYCZEŃ 

-120 zł neurolog 

- 97,16 zł leki

- 900 zł rehabilitacja

- 100 zł kontrast do RM głowy 

♥️ Za kazdą pomoc dziękuję, dzięki Wam naprawdę mogę iść do przodu. Ciężko jest zwracać się z prośbą o pomoc, jednak czasami trzeba schować dumę, dla dobra swojego, dla przyszłości swojej i Mai. Otaczam sercem, wielkim sercem ♥                 

                                      DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE Z NAMI


           

           

           


Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    13.12.19
    13.12.19

    Wierzę w moc chociaż symbolicznych złotówek, razem damy radę ;) wszystkiego dobrego

  • Agata - awatar

    Agata

    13.12.19
    13.12.19

    ❤️✌️zdrowia

  • Aniaaaa - awatar

    Aniaaaa

    13.12.19
    13.12.19

    Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami. Siła jest kobietą!

  • Natalia - awatar

    Natalia

    13.12.19
    13.12.19

    Trzymam kciuki!! ♥️

  • Kinga - awatar

    Kinga

    13.12.19
    13.12.19

    Piątek 13 najlepszy dzień na pomoc ♥️

19 290 zł z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 1 068 osób
Majuska Aga - awatar

Majuska Aga

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1 068

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Karolina - awatar
Karolina
10
rzamena (mamanasilowniteam) - awatar
rzamena (mamanasilowniteam)
50
Dominika Kościółek - awatar
Dominika Kościółek
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Mateusz Botor - awatar
Mateusz Botor
30
Beata - awatar
Beata
20
Marcin Klimczuk - awatar
Marcin Klimczuk
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
8

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Za darmo:Zbiórki opublikowane w dniach 15 kwietnia - 31 maja zwolnione są z wszelkich opłat! Pomagam.pl pokrywa wszelkie koszty prowadzenia Twojej zbiórki (w tym także opłaty naliczane przez operatorów płatności). 100% zebranej kwoty trafia do Ciebie. #zostanwdomu

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij