Zbiórka Spłata za ratowanie Buraska - miniaturka zdjęcia

Spłata za ratowanie Buraska

Joanna Magdzińska - awatar

Joanna Magdzińska

Organizator zbiórki

Burasek był częścią stada kotów , które razem z Wiolą Nawrocką karmiłyśmy w Rudniku. Wiola karmiła je już któryś sezon. Burasek był kotem, który wybiegał już na drogę słysząc nadjeżdząjące auto. Tulaśny i miziasty szybko zdobył nasze serca. Zwłaszcza serce Wioli , której był bardzo bliski. Niestety w poniedziałek podczas karmienia zauważyłyśmy ,że nie je, do tego cały pyszczek, łapki miał jakby mokre, do tego zapadnięte oczy i nie mógł sam ustać na łapkach. Było już po 20 lecznice pozamykane, szybka decyzja podyktowana jak zawse sercem a nie rozumem . Pojechaliśmy na ostry dyżur dla kliniki. Po wstępnych badaniach okazło się ,że jest bardzo chudy mimo codziennego karmienia, ma bardzo niską temperaturę ciała .Kotek został ogrzewany, podane leki. Następnego dnia okazało się ,że we wszystkich wykonanych badaniach parametry są podwyższone 3do 4 krotnie. Bardzo wysoki potas. Odwodnienie.

Nerki po usg w fatalnym stanie. Niestety podawane leki nie przyniosły takiego skutku na jaki oczekiwaliśmy. temperatura ciała ciągle się wachająca i spadająca poniżej dopuszczalnej normy. Niestety doszły sprawy neurologiczne.  Przestawał reagować na bodzće zewnętrzne. 

Cierpiał. Nie było szans. Rokowania .... bez szans..

Nie nawidzę takich decyzji i tak naprawdę nikt nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje mnie taka każda decyzja.. tego nie da się opisać słowami... 

Najgorsze ,że to była też decyzja Wiolety... nasza wspólna bo za Niego czułyśmy odpowiedzialność. Ale dla Wiolety to była w jej życiu pierwsza decyzja o eutanzji zwierzęcia , którym się opiekowaliśmy. Nie muszę chyba pisać...w jakim stanie była.

Zawalczyłyśmy, robiąc wszystko co było można.

Niestety nie udało się, czasem niestety tak jest że mimo wszelkich starań  nie można nic zrobić.

każda taka śmierć bezdomnego zwierzęcia boli. 

Niestety został też rachunek do uregulowania w lecznicy..

A my naprawdę kierując się sercem stajemy się bankrutami.

Już nie dajemy rady same ogarnąć oplat za leczenie.

Dlatego z całego serca prosimy pomożcie Nam spłacić dług w lecznicy by móc pomagać następnym zwierzętom.

Burasku przepraszamy ,że nie potrafiłyśmy Cię uratować.....przepraszamy....


Komentarze

  • Kama - awatar

    Kama

    10.12.17
    10.12.17

    Pomoc jest bezcenna.

Joanna Magdzińska - awatar

Joanna Magdzińska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 8

Kama - awatar
20
Kama
Monika Chełminiak - awatar
20
Monika Chełminiak
Danuta Ewertowska - awatar
15
Danuta Ewertowska
Izabela Kociorska - awatar
25
Izabela Kociorska
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Aneta Górka - awatar
20
Aneta Górka
Danuta Ewertowska - awatar
20
Danuta Ewertowska
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij