Zbiórka Marzenie o życiu bez strachu - miniaturka zdjęcia

Marzenie o życiu bez strachu

Karolina Czarnów - awatar

Karolina Czarnów

Organizator zbiórki

Gdy zaczynam opisywać tę zbiórkę, policzki płoną mi ze wstydu, a do oczu napływają mi łzy wstydu.

Nie jest mi łatwo prosić o pomoc — zwłaszcza że teraz najpewniej wszyscy — znajomi i nieznajomi dowiedzą się, o tym w jak głębokim życiowym dole jestem. Należę do ludzi dumnych i dlatego proszenie o pomoc przychodzi mi z takim trudem, ale właśnie ta duma doprowadziła mnie do tej sytuacji, w jakiej się znajduję.

Mam 28 lat i długów na niemal 100 tys. złotych. Czemu niemal? Bo przy tej ilości komorników i pozostałych wezwań do zapłaty zgubiłam się w dokładnych obliczeniach — a wciąż dochodzą nowi komornicy (w tej chwili mam akta u 7).

Wszystko zaczęło się 4 lata temu, gdy wpadłam w spiralę zadłużenia. Straciłam pracę i mimo usilnych starań nie mogłam znaleźć nowej. Abo płacić na bieżąco raty do banku wzięłam chwilówkę, a następnie kolejną, by spłacić tę pierwszą. Nim się zorientowałam, nie miałam ani pracy, ani pieniędzy na spłatę długów.

Na domiar złego — dokładnie w dzień kobiet został skradziony mi dowód osobisty, a zanim się zorientowałam zostały na mnie zaciągnięte pożyczki w parabankach. Sprawa została zgłoszona na policję, a sprawca ujęty. Parabanki odmówiły unieważnienia pożyczki.

W tym samym mniej więcej czasie dowiedziałam się o chorobie nowotworowej mojego taty. Nie mogłam dodatkowo obarczać rodziny swoimi problemami. Nikomu nie powiedziałam, a każdy list z ponagleniem do zapłaty skrzętnie ukrywałam. Wreszcie o wszystkim, przypadkiem, dowiedział się mój narzeczony — za jego namową wybrałam się do psychologa i została u mnie zdiagnozowana głęboka depresja.

Chciałam pomóc tacie w jego walce z chorobą, chciałam wydostać się z własnego bagna i chciałam odetchnąć od ciągłego strachu, że lada moment komornik zapuka do moich drzwi, więc zdecydowałam się na wyjazd do Irlandii. Przepracowałam tam 1,5 roku — niestety w międzyczasie mój tata przegrał walkę z chorobą, a ja wróciłam do kraju.

W dalszym ciągu zmagam się z depresją. Moje wynagrodzenie oraz konta bankowe są zajęte przez komornika, pozostałym wysyłam co miesiąc symboliczne kwoty, aby nie zajęli przedmiotów, które posiada w mieszkaniu moja mama (to u niej w dalszym ciągu mieszkam). Gdyby nie pomoc narzeczonego i mamy nie dałabym rady, ale jest mi niezmiernie ciężko. Najbardziej przygnębiającą myślą jest to, że sama się w to wpakowałam i teraz pętla zaciska mi się na szyi coraz bardziej i bardziej.

Dlatego zdecydowałam się prosić o pomoc — znajomych i nieznajomych. Pomoc w walce z długiem, depresją i tym okropnym uczuciem strachu. Na życie pozostaje mi mniej niż 200 zł miesięcznie. Dlatego proszę, o każdą możliwą pomoc.

Mam na imię Karolina i chcę zacząć nowe życie bez lęku.

Karolina Czarnów - awatar

Karolina Czarnów

Organizator zbiórki

Wpłaty - 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij