Marlena Kozakiewicz - awatar

Marlena Kozakiewicz

Organizator zbiórki

Witajcie Kochani

mam na imię Marlena mam 42 lata, na zdjęciu jest ze mną moja córka Julia lat 13, która zmotywowała mnie swoim marzeniem do założenia tej zbiórki i dla której tą zbiórkę organizuję. 

Do rzeczy: kilka lat temu po rozwodzie kupiłam mieszkanie na kredyt, bo miałam takie marzenie, abyśmy z dziećmi mieli swoje miejsce na Ziemi (mam jeszcze syna 16 lat, ale od 3 lat mieszka ze swoim tatą).
Przeliczyłam się niestety ze swoimi siłami. Było mi bardzo ciężko, ale długo nie chciałam tego przyznać przed sobą i przed kimkolwiek innym. Chciałam "dać radę"!
"Dzielna ja" wymyśliłam, różne sposoby na utrzymanie mieszkania, między innymi wynajem mieszkania na lato turystom (mieszkam w Kołobrzegu nad morzem), ale to wszystko była kropla w morzu - starczała na pokrycie odsetek od rosnących długów i trochę na spłatę kapitału. Nieudana próba założenia własnego biznesu w Warszawie w 2012r pogorszyła sytuację dramatycznie. Wróciłam więc do Kołobrzegu, poprosiłam bank o restrukturyzację i zaczęłam od nowa. Dzielnie spłacałam małe raty, zaciągnęłam pożyczki u osób prywatnych, żeby jakoś stanąć na nogi. Udało mi się! Stanęłam, ale na chwilę... Kiedy skończył się czas restrukturyzacji kredytu, ponownie zaczęły się duże raty i ponownie zaczęły się problemy.
Dawałam radę jakiś czas, oczywiście o problemach nic nikomu nie mówiłam, nie potrafiłam poprosić o bezinteresowną pomoc, chociaż kiedyś sama jej udzielałam innym.
Miałam takie przeświadczenie o sobie, że muszę sobie sama poradzić...

Poddałam się około 2 lat temu, nie miałam już sił... przyznałam się rodzinie, że mam problemy. Ale było to dopiero wtedy, kiedy bank wypowiedział już umowę, sprawa trafiła do sadu i komornik zajął moje konto.
Wreszcie poprosiłam o bezinteresowną pomoc... to było pierwsze tąpnięcie mojego "ego" pt "Zośka Samośka".

Dziękuję z tego miejsca z całego serca mojej mamie, mojemu bratu i siostrze za pomoc.

Ich pomoc starczyła na pokrycie części długów i opłacenie prawnika, który doradził ogłoszenie upadłości konsumenckiej. To spowoduje skasowanie wszelkich odsetek, kosztów komorniczych, ale mieszkanie zostanie sprzedane na pokrycie długów. Sprzedaż mieszkania planowana jest na listopad, grudzień 2017r po ogłoszeniu upadłości.

I tu na scenę wkracza moja córka, która oczywiście wie już o całej sprawie, wie, że będzie musiała pogodzić się z przeprowadzką, dobrze się stało, że to dopiero teraz kiedy dostała się do Szkoły Baletowej do Poznania, więc będzie mieszkała w internacie, a tylko na weekendy będzie wracał do domu.

Niby z całą sytuacją jesteśmy pogodzone... ale kiedy w czerwcu ogłosiłam zbiórkę dla mojej córki, aby mogła pojechać na warsztaty baletowe i kiedy dzięki Wam w 7 dni zebrała się na to kwota 3500 zł, coś się we mnie zmieniło. Poczułam, że bycie wspieranym, jest niezwykle wzruszające, jest tak samo cudowne jak wspieranie innych.
Kilka razy w swoim życiu miałam okazję pomóc potrzebującym, lub być w zespole osób, które pomagają. Zawsze było to cudowne uczucie, ale wierzcie mi, że ten drugi biegun - otrzymywania - też jest cudownym przeżyciem, chociaż ja osobiście musiałam się przebić przez grubą warstwę wstydu, aby ostatecznie o tą pomoc poprosić, obnażyć się tu przed Wami, stanąć prawdziwa, ze wszystkimi zaletami ale też wadami, z tym co mi się w życiu udało i z wielką porażką. 

Jednak chcę poprosić o wsparcie dla Julii, która tak pięknie mówi o swoim życiu w tym mieszkanku, mówi o swoim pokoiku, w którym przeżywała swoje dorastanie. Z tym mieszkaniem związane są jej wspomnienia i szczęśliwe dzieciństwo. Odlicza weekendy, ile jej zostało, żeby jeszcze się tym cieszyć i robi to w tak szczery sposób... że muszę przynajmniej spróbować.

Proszę o pomoc, bo jest inne rozwiązanie niż upadłość, jest to restrukturyzacja długów.
Przy tej opcji, również odsetki i koszty komornicze są anulowane. Miałabym rok na podpisanie umów z wierzycielami i potem spłaty wg umówionej umowy.
Nie dam rady jednak tego zrobić sama, zresztą sama już próbowałam...

Potrzebuję Waszej pomocy!!! Tak tak POWIEDZIAŁAM TO I JEST MI Z TYM DOBRZE :-)

Aukcja będzie aktywna przez 3 lata, nie chodzi o duże wpłaty, tylko o tyle ile możesz, tak często jak możesz i zachęcanie innych swoich znajomych do tego samego.
Jest nas ogromna liczba osób na świecie, mamy znajomych w Polsce i za granicą, nasi znajomi mają kolejnych znajomych, a Ci znajomi kolejnych znajomych.
Jeśli każdy wpłaci niewielką kwotę co miesiąc i przekaże informację dalej, wierzę, że w krótkim czasie ustanowi się jakaś stała kwota do spłaty.

Zaczynam doświadczać, że sami możemy nic albo trochę, ale zgromadzeni razem w jednym celu mamy tak ogromną siłę przebicia, że jesteśmy w stanie naprawdę pomóc sobie nawzajem w ochronieniu się przed trudnymi sytuacjami.

Podsumowując chciałabym jeszcze napisać, że jestem wdzięczna za to doświadczenie. Za wszystkie błędy, które popełniłam, za ludzi, którzy po drodze mnie oszukali i wykorzystali trudną sytuację, bo dzięki temu poznaję drugi biegun bezinteresownego dawania i jest to bezinteresowne branie. Jeden i drugi biegun jest piękny, chociaż branie jest trudniejsze - przynajmniej dla mnie - ale przynosi tyle nieprawdopodobnego wzruszenia, że nie da się tego opisać słowami.

Dziękuję z  całego serca za wszystkie dary ...











Marlena Kozakiewicz - awatar

Marlena Kozakiewicz

Organizator zbiórki

Wpłaty - 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij