
Witam serdecznie nazywam się Zuzia i mam 10lat. Jestem wczesniakiem urodzona w 27tyg.ciazy z wagą 950g. Byłam malutka i bardzo delikatna. Moja mama była przy mnie cały czas, miałam duże problemy z oddychaniem, jelitkami, i dostałam wylewu krwi do muzgu. Bardzo dużo łez moi bliscy wylali przez 4miesiace leżałam w inkubatorze i walczyłam o każdy dzień i oddech.operacja za operacja transfuzja krwi posocznica i znów to samo. Ale chciałam żyć i żyje.
Minęło parę lat jestem mimo trudności wesoła mama i tata pomagają mi się odnaleźć w tak wielkim dla mnie świecie.nic w nim nie rozumiem bo lekarze orzekli ze mam poziom rozwoju na etapie dwuletniej dziewczynki. Mama nauczyła mnie chodzić troszkę krzywo ale samodzielnie umiem też samodzielnie jeść, ale nie mówię i używam nadal pampersow:-/ale nauczę się z czasem na pewno.
Dwa lata temu rodzice kupili domek do remontu żebyśmy mieli gdzie mieszkać. Domek jest malutki ale nasz a to ważne. Marzy nam się remont na poddaszu żebym miała swój pokoik i łazienkę z niska kabina i ubikacja żebym mogła korzystać z niej przy nauce korzystania z WC.
Proszę pomóżcie mi spelnic moje marzenie dla każdego to tak nie wiele a dla mnie to marzenie.
PS. W imieniu Zuzi prośbę napisała mama.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!