Kasia Byks
Beza (mniejsza i jaśniejsza sunia) w domku tymczasowym ładnie dogaduje się z innymi pieskami i kotami. To bardzo dobra wiadomość :)
2 marca, w drodze powrotnej z południa Polski, zatrzymaliśmy się w restauracji przy dwupasmowej drodze szybkiego ruchu na obiad. Koło Piotrkowa Trybunalskiego. Zjeżdżając z drogi do hotelu, w którym mieściła się ta restauracja, o mało nie rozjechaliśmy psa, który wbiegł nam pod koła. Zachowywał się jak oszalały biegając od auta do auta, od tira do tira. W zasadzie od pierwszej sekundy nie miałam złudzeń. Pierwsza myśl - kolejny potwór w ludzkim ciele wyrzucił psa z auta pod hotelem. Moje przypuszczenia potwierdził pracownik recepcji w hotelu, do której popędziłam natychmiast, zamiast na obiad. Okazało się, że około 10.30 rano gość hotelowy, który właśnie opuszczał hotel, powiedział recepcjoniście, że widział jak jakiś bydlak wyrzucił psa z auta i szybko odjechał. Na tyle szybko, że gość nie zdążył spisać numerów rejestracyjnych. Powiedział o zajściu w recepcji i zadzwonił na policję, żeby ta interweniowała i zawiozła psa do schroniska. Bo schronisko odmówiło pomocy. Bo jest weekend! Ja znalazłam tę przerażoną małą sunię około 17.00. Przez ten cały czas, od 10.30 do 17.00 policja nie przyjechała, a sunia w coraz większym przerażeniu, głodna wbiegała pod kolejne auta, szukając pana. Po ustaleniu faktów zadzwoniliśmy z recepcjonistą ponownie na policję. Nie będę przytaczać mojej rozmowy z dyżurnym policji. Ważne jest, że radiowóz pojawił się 10 minut później! Chcieli zabrać sunię do schroniska w Bełchatowie. Ponieważ cała sytuacja miała miejsce około 60 km od Łodzi, zadzwoniłam do mojej koleżanki mieszkającej w Łodzi, nieocenionego ANIOŁA, który uratował już tysiące psów. Zapytałam czy w Łodzi nie da rady znaleźć jakiejś lepszej opcji dla suni niż schronowa klatka. Koleżanka akurat wiozła psa z interwencji, w skandalicznym stanie, do zaprzyjaźnionej kiliniki weterynaryjnej. Bez wahania zgodziła się przejąć sunię i pomóc jej w bardziej humanitarny sposób. Trzeba było jeszcze tylko złapać psa, co okazało się nie lada wyzwaniem. Sunia była kochana i łagodna ale ekstremalnie przerażona. Trzęsła się cała na swoich krzywych łapkach, uciekała. W hotelu nie mieli żadnego sznurka, linki, nic! W końcu udało mi się wyprosić od nich prześcieradło, które podarłam na pasy przed nosem osłupiałego recepcjonisty i zrobiłam z nich linę. Jak w końcu udało się złapać sunię na wielką kiełbasę kupioną w hotelowej kuchni, którą połknęła w mgnieniu oka, obwiązałam jej tę linę z powiązanych kawałków prześcieradła na szyi, robiąc obrożę, a z pozostałej części tworząc około 3-metrową smycz. Zawlokłam wyjącą z rozpaczy i szamoczącą się psinę do auta, podziękowałam policji i pojechaliśmy do Łodzi, gdzie spotkałyśmy się z moją koleżanką u wetki i przekazałam sunię w najlepsze, kochające ręce. Sunia przez całą drogę jechała między mną i mężem, stojąc na dygoczących tylnych łapkach, przednimi oparta o podłokietnik rozdzielający siedzenia kierowcy i pasażera, oglądając nerwowo każde auto, które zobaczyła na drodze, majac pewnie nadzieję, że znajdzie swojego pana...
Zobowiązałam się do pokrycia kosztów związanych z przebadaniem, jego ewentualnymi konsekwencjami, zaszczepieniem, odrobaczeniem, odpchleniem i zaczipowaniem suni, czyli zabezpieczeniem jej oraz wyżywieniem, pielęgnacją i ewentualnym leczeniem w przepełnionym do granic możliwości domu tymczasowym zanim znajdzie nowy kochający dom stały i rozpocznie nowe dobre życie. I na tę pomoc przeznaczona jest właśnie moja zbiórka. ❤
Beza (mniejsza i jaśniejsza sunia) w domku tymczasowym ładnie dogaduje się z innymi pieskami i kotami. To bardzo dobra wiadomość :)
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Przekaż 1,5% Fundacji Pomagam.pl i pomóż nam pomagać!
Wystarczy, że przy wypełnianiu rocznego zeznania podatkowego PIT podasz w odpowiednim polu nasz numer KRS: 0000353888
Chcemy dalej zmieniać świat na lepsze i przywracać wiarę w ludzi. Angażujemy się w pomoc potrzebującym i pomagamy organizacjom działać skuteczniej. Organizujemy i wspieramy zbiórki charytatywne na ważne cele.
Pomożesz nam? To nic nie kosztuje!
Dziękujemy, że jesteś z nami!
Zapraszamy również na stronę Fundacji Pomagam.pl
Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.
Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.
Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).
Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.
Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.
Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.
Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej: