
Nie byliśmy przygotowani na przyjęcie pod swój dach dodatkowych maluchów, niestety życie zadecydowało inaczej i z czwórki rodzeństwa które uratowaliśmy dwa maluchy nadal są u nas.

Przyznajemy, razem z narzeczonym jesteśmy w nich zakochani. Każdego dnia pokazują nam jak bardzo są wdzięczne za naszą miłość, ciepły kąt i pełną miseczkę.
Niestety musimy prosić o pomoc, razem z naszymi rezydentami kociaki jedzą dziennie 2kg karmy a to naprawdę duży wydatek.
Dodatkowo będzie trzeba je wykastrować, co chwilę dochodzą dodatkowe koszty u weterynarza. A to przeziębienie ze względu na jeszcze osłabioną odporność, a to biegunki spowodowane giardią której się nabawiły na wolności. Jesteśmy tylko młodymi ludźmi z wielkim sercem do zwierząt 🤕Potrzebujemy odrobiny pomocy aby się nimi móc dalej zajmować, jesteśmy ich jedyną nadzieją gdyż żadnego domu do tej pory nie znalazły. Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc aby maluchy mogły rosnąć zdrowo ❤️

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!