
Dzięki waszym ostatnim wpłatą udało nam się dojechać do Kijowa, Borodzianki i kilku okolicznych miejscowości. Spotkaliśmy tam wspaniałych ludzi którym bardzo chcemy pomóc. Cześć z nich to mieszkańcy tych miejscowości, a część to wolontariusze działający na rzecz zwierząt. Tym razem znowu proszę was o zrzutkę na paliwo. Jedziemy dwoma samochodami, osobówką i busem. Pokonamy około 2000 tys km. Szukamy też kogoś z busem kto by chciał pojechać z nami, bo mamy osobę z busem, ale przy granicy, więc musimy jechać do granicy tam się przeładowywać co zajmie kilka godzin, więc jak by się znalazł ktoś z Warszawy albo Mazowsze to by było super. Wieziemy jedzenie dla ludzi i zwierząt, ale wieziemy też siebie, rozdajemy dary, siedzimy z ludźmi rozmawiamy, pijemy herbatę nocujemy u nich. Ci ludzie są mega gościnni i wdzięczni za naszą pomoc, a chwilę z nimi spędzone zostaną w pamięci na długo.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anonimowy Darczyńca
NIKT NIE CHCE NAM POMÓC. OSTATNI RAZ JADŁAM 2 DNI TEMU, ZA OSTANIE PIENIĄŻKI KUPIŁAM KARME DLA ZWIERZĄT. BŁAGAM ZLITUJCIE SIĘ. NIE MAM JUŻ NIC DO JEDZENIA DLA SIEBIE I MOICH ZWIERZĄTEK. MUSZĘ TUTAJ BŁAGAĆ BY ZJEŚĆ COKOLWIEK, WYKUPIĆ RECEPTĘ, KUPIĆ JEDZONKO DLA MOICH KOCHANYCH ZWIERZĄTEK. Bardzo się boję o kolejne dni i z tego strachu odważyłam się napisać. Nie mam co zjeść, chodzę do jadłodajni, nie mam w ogóle środków na podstawowe rzeczy. BŁAGAM O LITOŚĆ NADE MNĄ. https://zbieram.pl/9xkf2ve