
Cześć... nazywam się Klaudia I mam 20lat. Nie chcę rozpisywać się o mojej przeszłości, odrazu podsumuje, że moje dzieciństwo doprowadziło mnie do głębokiej depresji z fazami manii, tydzień jest dobrze, później miesiąc przybicia do łóżka..
Tak przez to straciłam pracę. Pracowałam w przedszkolu, uwielbiam dzieci, lubię spędzać z nimi czas i uczyć! Tylko ostatni miesiąc był niestety tym wyjątkowo gorszym i wyjście poza próg domu było.. ciężkie, bardzo.
No i tak o to, zostałam bez środków do życia, niby sama na własne życzenie..potrzebuję 1000zł żeby opłacić pokój. Nie mam zwrócić się do kogo o pomoc, dlatego proszę obcych ludzi.
Czemu nie zadzwonię do rodziców? Do narcyza i zmanipulowanej matki? Nie mieli nigdy do mnie szacunku, żyje mi się bez nich lepiej.
Czemu nie zadzwonię do przyjaciół? Bo ich nie mam, przez całe życie odpychałam tych co chcieli być blisko.
Wierzę, że dotrze to do tylu ludzi, że uzbiera się kwota, bym mogła opłacić rachunki. Jakoś mam nadzieję.
Wiem, że ludzie tu prowadza zrzutki na rehabilitację, różne zabiegi, ale wierzcie mi - Depresja jest straszna, nie życzę nikomu, bo nie ma nic gorszego niż chcieć umrzeć.
Pamiętajmy, że jest to choroba jak każda inna.. nie jest to chwilowe złe samopoczucie!
Zapisałam się do psychiatry, chodzę na terapię raz w tygodniu, nie chcę iść do szpitala, czuję że wpłynęło by to na mnie jeszcze gorzej. Biorę leki, czuję że ruszam.
Ściskam mocno.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.