
Zbieram na leczenie mojego kochanego kotka Barta. Znalazłam go kiedyś na ulicy. Mieszka ze mną od 8 lat i nigdy na nic nie chorował. Miesiąc temu przeszedł ciężką operację pęcherza moczowego i skutecznie zwalczyć niewydolność nerek. Teraz ma inne problemy ze zdrowiem: ma zapalenie żołądka, bardzo stracił na wadze, czasami ma wysoką temperaturę, a w dodatku coś ma brzuszku. USG nic nie widzi, ale podczas palpacji coś tam ciągle namacują, więc musimy zrobić TK, dodatkowe badania krwi, no i leczenie w zależności od wyników. Teraz codziennie berze kroplówki i zastrzyki, które leczą tylko symptomy, bo nie znamy diagnozy. Wydałam wszystkie oszczędności, a wciąż mam go leczyć, więc muszę prosić pomocy. Ratując tego kotka, ratuję siebie, bo nie wiem, jak przeżyję, gdy go stracę. Będę niezmiernie wdzięczna za ratunek Barta — mojego Przyjaciela, członka mojej rodziny, mojego psychoterapeuty i najlepszego antydepresanta. Jeśli ma szansę na życie, chcę ją wykorzystać.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!