
Nigdy się nie dowiemy.. :(
Kotka znaleziona późnym wieczorem, w kojcu dla psa.
Pies na szczęście niegroźny, tylko ją przestraszył.
Jak tam weszła i po co? Sama rady by nie dała..
Bardzo przemarznięta i słaba. Przyniesiona przez wolontariuszkę do domu, zjadła trochę, zsiusiała się pod siebie.. i dostała ataku padaczki 😭 po czym zasnęła :'( by po jakimś czasie ponownie zsiusiać się pod siebie :'(
Może ktoś potrącił ją autem i przerzucił wolontariuszce przez płot?
A może stało się coś zupełnie innego? Tego nigdy się nie dowiemy..
Kotka prosi o pomoc w opłacie badań, leczenia i utrzymania w DT.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!