
Stanęłam przed najtrudniejszą decyzją w moim życiu.
Miałam tylko dwie możliwości: uśpić Tycia albo spróbować zawalczyć o jego życie.
Nie potrafiłam z niego zrezygnować.
Byliśmy w sześciu różnych klinikach.
Najpierw dawano nam nadzieję, by chwilę później ją odbierać.
16 grudnia 2025 lekarz powiedział wprost: Tyciu ze względu na swój wiek ( 9 lat ) ma tylko 25% szans na przeżycie operacji.
W wypadku doszło do poważnego uszkodzenia cewki moczowej oraz miednicy.
Tyciu przeżył pierwszą noc. To dało nam cień nadziei.
W czwartek 18 grudnia 2025 r. zapadła decyzja o operacji — bardzo ryzykownej.
Nie dawano nawet 50% szans, że Tyciu przeżyje sam zabieg.
Mimo to podjęłam decyzję, by spróbować.
Uznałam, że jeśli jest choć cień szansy, muszę mu ją dać.
Operacja trwała prawie 6 godzin.
Przeprowadzało ją dwóch weterynarzy — nasz lekarz prowadzący oraz specjalista który jako jedyny zajmuje się rekonstrukcją cewki moczowej w Małopolsce.
Tyciu przeżył operację.
Najbardziej decydujące były pierwsze godziny po operacji.
Każda minuta była walką o życie.
Parametry życiowe zaczęły się poprawiać.
Tyciu żyje.
Wiedziałam jednak, że to dopiero początek.
Stan zdrowia Tycia z dnia na dzień był lepszy. Zaczęliśmy uczyć się chodzić na nowo. Pierwsze próby pionizowania. Pierwsze małe kroki.
Nadszedł wyczekiwany przez nas moment ściągnięcia cewnika.
W poniedziałek 12 stycznia 2026 r. usunięto cewnik zgodnie z planem.
Niestety okazało się, że cewka moczowa jest zatkana i w żaden sposób nieinwazyjny nie da się jej odblokować.
We wtorek 13 stycznia 2026 roku po raz kolejny pojawiliśmy się w lecznicy weterynaryjnej w Wieliczce.
Lekarze próbowali udrożnić cewkę moczową by uniknąć operacji. Jednak scenariusz, którego najbardziej się obawialiśmy stał się rzeczywistością.
Tyciu przeszedł kolejną operację wymiany cewki.
Po godzinie 18 w środę lekarz powiedział „ Ta operacja nie miała prawa się udać, ale Tyciu ma tak ogromną siłę walki by żyć”
Dzisiaj rozpoczynamy kolejny etap walki o jego zwycięstwo.
Koszty leczenia są bardzo duże. I z wielka prośba proszę.
Pomóżcie uratować mi najlepszego przyjaciela ❤️
Każda złotówka to realna szansa na dalsze leczenie i sprawność Tycia.
On już pokazał, że chce żyć i walczyć — teraz my walczymy razem z nim.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.