
Jestem emerytką. Niemal rok temu spłonął mój ukochany dom w górach.Budowany w czasach PRL przy pomocy rodziców i teściów.To nie był luksusowy dom z bali, a z prefabrykatów.Budowa trwała 8 lat z każdych zaoszczędzonych pieniędzy.Pielęgnowany przez cały czas,miał duszę i magię.Otwarty dla każdego potrzebującego.Spłonął w godzinę wraz z rodzinnymi pamiątkami.Udalo się uratować psy. Zostaly zgliszcza,rozpacz,żal.Dom był ubezpieczony ,ale firma wypłaciła szczątkowe pieniądze.Sprawa jest w Sądzie ,ale ,czy i kiedy odzyskam pieniądze nie wiem.Odszkodowanie pokryło tylko małą część odbudowy.Miałam nadzieję mimo to,że uda się tam zamieszkać, ale niestety bez wsparcia nie dam rady skończyć odbudowy. Ceny materiałów,robocizny są ogromne.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.