
Witajcie mam na imię Mariusz i jestem ojcem dwójki dzieci Franciszka i Ani.
W 2018 roku na raka odeszła moja ukochana żona Anna.
Zostałem sam z dziećmi ,ciężko było się psychicznie pozbierać ,nawet nie zdążyłem się pozbierać po śmierci mojej mamy ,która rok przed śmiercią mojej żony zmarła na Alzheimera.
Postanowilem więc ponad rok później zabrać dzieci za granicę do Indonezji by mogły się trochę oderwać od nieustającego smutku i depresji.
Niestety przez covid i brak możliwości w tamtym okresie powrotu do kraju,nasz pobyt się przedłużał.
Życie w Indonezji nie było drogie, więc po skończeniu się oszczędności przeznaczonych na wyjazd ,żyliśmy już tylko z dodatków pieniężnych,które były na dzieci.
Czas mijał ,a ja próbowałem podejmować się jakiejkolwiek pracy ,ale nikt mnie nie chciał zatrudnić bez pozwolenia.
Niestety nadszedł moment ,kiedy nie byłem w stanie płacić za wizy ( pieniądze które były przeznaczaliśmy na jedzenie i dach nad głową,bo na nic innego już nie starczało).
Uzbierała się ogromna kwota kary pieniężnej w wyniku ,której na ten czas grozi mi i dzieciom więzienie muzułmańskie.
Ambasada nie jest w stanie nam pomóc w uregulowaniu tej kwoty ,jedynym wyjściem z tej sytuacji jakie nam zaproponowano, to uzbieranie 25 tys zł na 3 wizy i bilety powrotne do Polski.
Udało się już uzbierać poza zbiórką 16 tys więc potrzebujemy jeszcze 9 tys .
Bardzo prosimy ludzi dobrej woli o wsparcie nas w powrocie do Polski.
Liczy się każda złotówka.
Z góry dziękujemy Wam za pomoc i okazanie serca.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
udanego powrotu z Panem Bogiem
Marcin i Ania
Szybkiego powrotu!