
Edzio to wolnożyjący kot, który bytował dotychczas na działkach rekreacyjnych. Zauważyłyśmy, że jego stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień, aż w końcu stał się tak słaby, że można było go bez problemu uchwycić. Zawiozłyśmy go więc do weterynarza. Pani doktor rozłożyła ręce, bo kot był w tak złym stanie. Robale zjadały go żywcem, objawy neurologiczne utrudniają poruszanie się (ustalamy przyczynę częściowego paraliżu szyi -kot nie może utrzymać główki prosto). Jedno jest pewne, zwierzątko bardzo cierpiało. Edzio dostał już doraźną pomoc, ale wymaga dalszej diagnostyki i leczenia. Może ktoś zechciałby wspomóc nas w tym procesie i zapewnić Edziowi życie bez bólu. Kotek powolutku zaczyna się oswajać, na początku atakował, gdy człowiek się zbliżał, a teraz głaski zaczynają wywoływać mruczenie! Dajmy szansę dzikuskowi!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Martyna
Trzymam kciuki za Edzię i wirtualnie ściskam dłoń rodzince o wielkim sercu <3