
Witam serdecznie ludzi dobrej woli i wielkiego serca 💕
Dziękuję już za samo wejście tutaj i zapoznanie się z moją przykrą historią.
Mam na imię Darek, na moje pięćdziesiąte urodziny kupiłem sobie wymarzoną motorówkę. Oczywiście do kapitalnego remontu, miała dwie dziury w dnie i wyłamaną pawęź, środek bez materacy itp.
Remont robiłem ponad rok ( długi czas ze względu na fundusze)
Drugi rok zabierałem na silnik, oczywiście stary używany 50 koni. Znalazłem na portalu olx, z opisu super cacuszko, do pożyczyłem brakującą kwotę i w droge, pojechałem po niego ponad 300km, silnik odpalił na słuchawkach, niby wszystko ok. Po wielu trudnościach zamontowałem go do łodzi. Sezon się zaczyna, ja cały w skowronkach i pełen entuzjazmu wrzucam łódź na wodę i co??? Brak chłodzenia, więc poszukiwania mechanika, a jak to w sezonie bywa oczywiście nikt nie miał czasu. Po znajomościach dzwoniłem, znalazłem. Usłyszałem : Pan przywiezie sprawdzimy. Zawiozłem i diagnoza po tygodniu była straszna.
Brak pompy wody, brak ciśnienia na cylindrach i zatarte łożysko na korowodzie. Ręce mi opadły. Warsztat okazał się być dobrym i wszystko naprawili, wymienili na używane ale dobre części. Rachunek 3000zl. Znowu się zapożyczyłem ale silnik wykupiony i zamontowany. Radość trwała dwa miesiące. Sezon się zakończył więc łódź na przyczepę i do domu, a że mieszkam w Warszawie a łódź trzymam 150km od miejsca zamieszkania to wieczorem podjechałem na duży parking i zostawiłem auto razem z przyczepą w mieście. Gdy wróciłem rano na parking to nie mogłem uwierzyć własnym oczom, 😲
Auto stoi, Łódź też ale silnik zniknął, linki obcięte silnik odkręcony.
Normalnie ze złości i żalu się popłakałem, 😪
Wezwana policja stwierdziła że w Warszawie na parkingu się nie zostawia takich rzeczy i że sam sobie jestem winien. Monitoringu żadnego oczywiście nie było. Po miesiącu usłyszałem że śledztwo umorzone z braku wykrycia sprawcy. Nasz kraj. Tak więc proszę o pomoc i wsparcie. Wstydzę się bardzo prosić o pieniądze na silnik, nigdy o nic nie prosiłem, ale tym razem już mnie to przerosło. Moje marzenia i pasja legły w gruzach. Jakiś skur*ysyn mnie tego pozbawił w ciągu jednej nocy. Tak więc jak na początku proszę o wsparcie, mam już 52 lata i przy obecnych cenach nie jestem w stanie kupić sobie silnika. Proszę o jakie kolwiek wpłaty, każda złotówka się liczy, może mi szczęście i dobrzy ludzie pomogą że wypłynę jeszcze na ryby itp.
Jeżeli tu zajrzałeś-łaś, to znaczy że nie jest Ci to obojętne i już za to serdecznie dziękuję.
Jeżeli uda mi się zebrać na silnik to rachunek za zakup pokażę tu w formie zdjęcia lub wyślę każdemu kto będzie chciał na maila.
Z szacunkiem do wszystkich
Dariusz.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.