Wiktoria Stryjak
,....


Chciałam zaznaczyć iż odzyskałam zbiórke której nie miałam tydzień czasu, pod którą ktoś podszył się,proszę być spokojnym ,jestem organizatorką swojej własnej i zbiórki wszystko już wyjaśniłam . Mój kontakt jeśli ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać podaję poniżej w celu weryfikacji ,mogę podać swoje dane, wszystkie pieniążki dzisiaj odzyskałam które tutaj wpłacamy (9.12.25)
722778034
Stryjak Wiktoria
Jeśli to komuś ułatwi to podam swoje numer konta tutaj który jest przypisane do zbiórki ale podam tutaj w celu łatwiejszego dostępu w razie czego
77 95 84 10 47 30 05 05 02 85 83 0 0 1
I to jest jedyne i aktualny numer gdyby państwo widzieli zbiórka i chcieli to zweryfikować
Leczenia ,inne koszty.
Wiktoria Stryjak
Organizator zbiórki
10.12.25 poradnia specjalistyczna ortopeda - pacjentka nie kwalifikuje się do pracy ,jestem w trakcie kolejnego USG piersi. Syn nowotwor mózgu.
Nazywam się Wiktoria. Jestem samotną mamą i od wielu miesięcy walczę o zdrowie, dach nad głową i normalne życie dla siebie i mojego syna.
Przez lata pracowałam ciężko na produkcji. Ten zawód trwale zniszczył mój kręgosłup i dziś jestem całkowicie niezdolna do pracy. Niestety, to dopiero początek problemów. Zmagam się z poważnymi chorobami:
– guzem piersi,
– guzem tkanek miękkich,
– endometriozą,
– przepuklinami kręgosłupa, torbielami i polipami.
Leki, wizyty, dojazdy do szpitali — to wszystko przerasta mnie finansowo. Coraz częściej muszę rezygnować z leczenia, bo po prostu mnie na nie nie stać.
Utrzymuję siebie i syna jedynie z zasiłków. Oboje mamy orzeczenie o stopniu umiarkowanym.
Niestety wpadłam w zadłużenia, z którymi sama nie jestem w stanie sobie poradzić.
Mam:
– zaległości za gaz, prąd i czynsz,
– windykację i sprawę sądową o zadłużenie w banku,
– narastające koszty leków (większość bez refundacji).
Mieszkamy w bardzo trudnych warunkach — brak mebli, lodówki, wentylacji, a mieszkanie jest zimne i zawilgocone. Syn często choruje, a ja nie mogę zapewnić mu podstawowego komfortu.
Nawet mój aparat słuchowy jest uszkodzony, a kolejny mogę dostać dopiero za 5 lat.
Do tego wszystkiego dochodzi opieka nad naszym psem, który również wymaga badań, na które mnie nie stać od lat.
Jestem u kresu sił, ale nadal wierzę, że dobro wraca.
Każda złotówka pomoże nam stanąć na nogi – wykupić leki, opłacić rachunki i po prostu przetrwać.
Z całego serca proszę o pomoc.
Dla mnie i mojego syna to jedyna szansa, by zacząć wychodzić z tej sytuacji. 💛
Moje marzenie to wyjść na prostą, teraz po utracie gazu,kiedy mam zalane mieszkanie,które nadaje się praktycznie do rozbiórki, odzyskać słuchać czyli mieć operację i jeszcze spłacić pomnik mamy, wykorzystala mój ból kiedy w dniu pogrzebu pani z usług wykorzystując mój ból naciągnęła mnie zakup pomnika za 3000 i w tej chwili jeszcze jestem winna 2,390a mój brat którego nie widziałam kilkanaście lat, nie pomaga mi ,kiedy żyje jakąś goryczą, nie był nawet na pogrzebie mamy.
,....

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest obecnie możliwa.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
