Zbiórka Justynka w śpiączce po porodzie - miniaturka zdjęcia

Justynka w śpiączce po porodzie Jak założyć taką zbiórkę?

Matka z uśmiechniętą córką na tle kamiennego muru.

Justynka w śpiączce po porodzie

268 433 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciło 2 778 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech Jachimowicz - awatar

Wojciech Jachimowicz

Organizator zbiórki

Wybudźmy Justynkę – mamę, żonę, wojowniczkę. Proszę Was o wsparcie na rehabilitację.

21.09.2025 roku nasze życie się zatrzymało.

Moja żona Justynka, 35-letnia, pełna życia i empatii kobieta, ukochana mama naszej córeczki Martynki (2,5 roku) i nowo narodzonego synka Tomusia, doznała rozległego wylewu całej prawej półkuli mózgu spowodowanego nagłym skokiem ciśnienia. W 29 tygodniu ciąży lekarze musieli natychmiast wykonać cesarskie cięcie, by ratować życie Justynki i naszego synka.


Justynka od tamtej pory znajduje się w śpiączce. Przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii, pod stałą opieką lekarzy. Codziennie czekam przy jej łóżku, jedynie móc trzymać ją za rękę i wierząc, że kiedyś ją usłyszę, że spojrzy na mnie, że wróci do nas.


Nasz synek Tomuś również walczy — przebywa na oddziale intensywnej terapii noworodka. Lekarze mówią, że jego stan jest stabilny, a życie nie jest zagrożone, ale w przyszłości, gdy tylko jego stan się ustabilizuje, będzie wymagał rehabilitacji i szczególnej troski. W domu czeka na mamę i Tomusia nasza córeczka Martynka, która codziennie pyta, kiedy mama wróci i co się z nią dzieje.


Justynka zawsze była osobą, która pomagała innym. Bezinteresownie wspierała ludzi, instytucje, sąsiadów, przyjaciół — nigdy nie potrafiła przejść obojętnie wobec czyjegoś nieszczęścia. Kto zna Justynkę, ten wie, że ma ogromnie dobre serce i zawsze dzieliła się sobą z innymi. Nie przejmowała się tylko losem innych, ona zawsze działała w ich sprawie. Cieszyła się z czyjegoś szczęścia, jej empatia nie ma granic. Dziś to ona potrzebuje pomocy, by wrócić do życia, do swoich dzieci, do mnie i do Was.


Lekarze mówią jasno – czas jest kluczowy. Każdy dzień zwłoki to mniejsze szanse na wybudzenie, dlatego musimy jak najszybciej przenieść Justynkę do specjalistycznego ośrodka rehabilitacji neurologicznej, która daje realną nadzieję na poprawę oraz szansę powrotu do życia.


Niestety kryteria NFZ są tak wąskie, że nawet w tak ciężkim stanie Justynka nie kwalifikuje się do rehabilitacji finansowanej przez NFZ, dlatego cały koszt musimy pokryć sami, taki koszt miesięcznego pobytu to kilkadziesiąt tysięcy złotych — kwota całkowicie poza moim zasięgiem, ale wiem, że tylko intensywna rehabilitacja daje nadzieję na odzyskanie świadomości i sprawności.


Wierzę jednak, że z pomocą ludzi o dobrych sercach Justynka dostanie szansę, by wrócić do swoich dzieci i do życia, które tak bardzo kochała.


Każde wsparcie – wpłata, udostępnienie, dobre słowo – to krok bliżej do dnia, w którym będę mógł powiedzieć, w którym będę mógł Was poinformować słowami:


„Justynka się obudziła”.


Z całego serca dziękuję każdemu, kto pomoże mi w tej walce.


Znajomi, przyjaciele, rodzino mogę Wam obiecać, że będę walczył do końca moich sił i nie spocznę, dopóki Justynka nie wróci do nas - tak jak zawsze walczy nasza Wojowniczka Justynka!


Mąż Justynki

Aktualizacje


  • Wojciech Jachimowicz - awatar

    Wojciech Jachimowicz

    04.01.2026
    04.01.2026

    Kochani,

    Na wstępie chciałbym przeprosić, że tak długo nie było żadnej aktualizacji dotyczącej stanu Justynki. Ta cisza nie wynikała z braku chęci ani z obojętności. Wręcz przeciwnie, w tym czasie wszystko bardzo dynamicznie się zmieniało i trudno było przekazać jedną, spójną informację, która za chwilę okazałaby się nieaktualna.

    Od kilku tygodni prowadzę wiele rozmów z lekarzami różnych specjalizacji, analizuję wyniki badań i staram się zrozumieć to, co dzieje się z Justynką na każdym etapie. Zależało mi na tym, aby nie przekazywać Wam szczątkowych, niepewnych lub sprzecznych informacji, tylko rzetelny obraz jej stanu - taki, który naprawdę coś wyjaśnia, a nie wprowadza jeszcze więcej pytań i niepokoju.
    Jest też dużo medycznych sformułowań, które same w sobie niewiele mówią osobom spoza świata medycyny. Dlatego potrzebowałem czasu, żeby je zrozumieć, „przetłumaczyć” na bardziej ludzki język i przekazać Wam informacje w sposób uczciwy i zrozumiały.

    Piszę to wszystko właśnie dla Was - ze względu na ogromną pomoc, wsparcie i dobre serca, które Justynka od Was otrzymuje. Uważam, że przy tak wielkim zaangażowaniu z Waszej strony należy się Wam szczera i możliwie najrzetelniejsza informacja o stanie Justynki. To jest też forma podziękowania i szacunku za to, co dla niej robicie.

    Najważniejsze jednak było i jest dobro Justynki. Cała energia, czas i uwaga skupione są na niej, na rozmowach z lekarzami, na podejmowaniu kolejnych decyzji i na szukaniu najlepszych możliwych rozwiązań. Dlatego ta cisza nie była brakiem informacji, ale świadomym wyborem - żeby powiedzieć wszystko wtedy, gdy będę mogł powiedzieć to odpowiedzialnie i z pełnym obrazem sytuacji.

    Minęły już ponad trzy miesiące od dnia, który całkowicie zmienił nasze życie. Justynka przeszła rozległy wylew krwotoczny prawej półkuli mózgu - jeden z najcięższych możliwych udarów. Był to stan bezpośredniego zagrożenia życia, wymagający pilnej operacji neurochirurgicznej i długiej hospitalizacji.

    Obecnie Justynka przebywa na rehabilitacji neurologicznej w Wałbrzychu. Jej stan jest stabilny, co w tym przypadku ma ogromne znaczenie. Najnowsze badanie tomografii komputerowej (TK) potwierdza, że nie ma nowych krwawień ani pogorszenia neurologicznego. W dokumentacji pojawia się określenie „obraz bez dynamiki”, co oznacza, że proces chorobowy się zatrzymał.

    Jednocześnie badania potwierdzają rozległe, trwałe uszkodzenie prawego płata czołowego oraz części płata ciemieniowego. W opisie TK pojawiają się sformułowania takie jak:
    „rozległe strefy malacyjne” - czyli miejsca, gdzie tkanka mózgowa została trwale zniszczona,
    „ubytki ciągłości kory mózgowej” - oznaczające, że część kory mózgu nie jest w stanie się odbudować,
    „zmiany ex vacuo”- wskazujące na ubytek objętości mózgu.

    To właśnie uszkodzenie płata czołowego tłumaczy wiele z obecnych trudności, odpowiada m.in. za świadomość własnego stanu, inicjatywę, planowanie, kontrolę emocji i naturalną komunikację. Dlatego Justynka ma kontakt i pamięć, odpowiada na pytania i rozpoznaje osoby, ale jednocześnie nie ma pełnego wglądu w swój stan, nie inicjuje rozmów i zmaga się z zaburzeniami regulacji emocji oraz zaburzeniami funkcji poznawczych i wykonawczych. To nie jest kwestia psychiki ani nastawienia, tylko bezpośrednia konsekwencja uszkodzenia mózgu.

    Dodatkowym, bardzo trudnym objawem są nocne epizody płaczu i krzyku, często bez łez i bez wyraźnej przyczyny. Zapytana o powód, Justynka mówi, że nie wie albo że coś jej się przyśniło. Lekarze wiążą to z neurologiczną dysregulacją emocji po uszkodzeniu prawej półkuli i płata czołowego. Obecnie trwa dobieranie leczenia farmakologicznego, aby te nocne epizody stopniowo wyciszyć.

    Jeśli chodzi o sprawność fizyczną, Justynka ma niedowład lewej ręki i lewej nogi. W ręce zaczynają pojawiać się pierwsze, bardzo subtelne oznaki poprawy - to małe sygnały, ale dla nas ogromnie ważne. Noga wymaga dalszej obserwacji i intensywnej pracy, natomiast czucie jest zachowane, co daje podstawy do dalszej rehabilitacji. Pojawiają się również pierwsze próby siedzenia na wózku inwalidzkim, co jest kolejnym krokiem do przodu.

    Chce też podkreślić coś pozytywnego: widzimy poprawę. Jest ona powolna i często bardzo delikatna, ale konsekwentnie idzie do przodu. Fizycznie Justynka funkcjonuje dziś lepiej niż kilka tygodni temu. Coraz wyraźniej widać też, że w kolejnych etapach leczenia największym wyzwaniem będą konsekwencje neurologiczne i psychiczne, a nie tylko sprawność ruchowa.

    To długi i trudny proces, najprawdopodobniej kilku letni, wymagający czasu, cierpliwości i specjalistycznej opieki. Przed nami kolejne decyzje dotyczące dalszej rehabilitacji, ale nie tracimy nadziei i skupiamy się na każdym, nawet najmniejszym kroku do przodu. Najważniejsze są pierwsze 6 miesięcy od zdarzenia i jest to niezmiernie ważne, aby Justynka miała wszystko czego potrzebuje na tu i teraz. Z mojej strony robię wszystko, żeby tak było mimo przeciwności jakie nam stawia życie.

    Zdjęcie aktualizacji 180 220

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Marta - awatar

    Marta

    05.01.2026
    05.01.2026

    Justyna jesteśmy z Toba duchem i myslami kazdego dnia ! ❤️

  • Justyna - awatar

    Justyna

    05.01.2026
    05.01.2026

    Życzę powodzenia i wytrwałości - mimo, że się nie znamy pani sytuacja bardzo mnie poruszyła, sama niedawno zostałam mamą.

  • Anna - awatar

    Anna

    04.01.2026
    04.01.2026

    Życzę zdrowia i wytrwałości🙏🙏🙏

  • Kamil Palonek - awatar

    Kamil Palonek

    01.01.2026
    01.01.2026

    Życzę dużo zdrówka

  • Agata Naumowicz - awatar

    Agata Naumowicz

    01.01.2026
    01.01.2026

    Życzę powrotu do zdrowia ♥️

268 433 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciło 2 778 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech Jachimowicz - awatar

Wojciech Jachimowicz

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 2 778

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Vanda Belskaja - awatar
Vanda Belskaja
200
Add alt here
Dołącz do listy
Marta - awatar
Marta
500
Julia - awatar
Julia
100
Justyna - awatar
Justyna
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Eugeniusz Korin - awatar
Eugeniusz Korin
20
KRZYSZTOF - awatar
KRZYSZTOF
200
Add alt here
Dołącz do listy
Barbara Reszka - awatar
Barbara Reszka
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail