


Ostra niewydolność nerek,to bardzo ciężka walka z tą chorobą.
Właśnie mowa o kochanym Dyziu.
Dyzio jest już dość starszym kotem,przyszedł do mnie na działkę w poszukiwaniu pożywienia.
Był bardzo dziki,gdy tylko mnie zobaczył,łapał jedzenie w pyszczek i uciekał.
Aż z czasem,stał się bardzo kochanym i łagodnym kotem.
To zwykły szaro-bury kocurek,któremu dałam dom i pokochałam.
I właśnie jego to dopadło,walczymy już od poniedziałku,codzienne 4 godzinne kroplówki.
Koszta wizyt są ogromne,nie do ogarnięcia jak na jedną osobę,która ma pod opieką ponad 80 kotów,w tym bezdomne,które karmie.
Wczorajsza wizyta wyniosła ok 400 zł,dzisiaj nie rozliczyłam się z doktor,jutro kolejna wizyta i zrobienie usg,później badania krwi,ale skąd brać tak ogromne pieniążki.
Sama nie dam rady dalej ratować,tego bardzo dzielnego kota.
Widać,że biedactwo chce żyć,że walczy,nawet widać delikatną poprawę,porównując wczorajszy dzień.
Bardzo proszę,pomóżcie mi ratować Dyzia,sama nie dam rady…
Na leczenie Bakusia i pierwszą wizytę Dyzia,wpłynęło mi blikiem 400 zł.
To bardzo ogromna pomoc,za co bardzo dziękuję.
Ale przy dalszym leczeniu,to kropla w morzu😔
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Niebieski Babi super new
Pomagajmy razem Dyziowi