
Tworzę tą zbiórkę dla brata ze schizofrenią ponieważ nie mogę patrzeć jak dąży do samodestrukcji swojej i mamy, która się nim opiekuje… Brat od 8 lat ma stwierdzoną schizofrenie, w czasie gdy nasz tata umierał na raka a mama dostała częściowego udaru… Brat podobno ciężki przypadek… gdy czuję się odrobinę lepiej sięga po używki…mieszając je z lekami, gdy jest „stabilnie” całymi dniami wegetuję a jego życie kręci się wokół papierosów od których już dosłownie wypluwa sobie płuca, jest zafiksowany na punkcie religii i cały czas myśli, że pójdzie do piekła, nie ma żadnych przyjaciół. Nikogo tylko mamę… Ma za sobą kilka pobytów w psychiatryku, prób samobójczych- a to wszystko na oczach naszej mamy.. która, jak podejrzewam przez stres związany z opieką nad nim zachorowała na raka złośliwego… aktualnie przeszła operację, w szpitalu spędzi do 5 tygodni ..ale nie wiadomo czy z tego wyjdzie… nawet jeśli tak, to podejrzewam, że zachowanie mojego brata i tak w końcu ją wykończy … to bardzo bolesne, bo z natury Paweł jest dobrym człowiekiem, a choroba zamieniła go w dręczyciela..
Dlatego postanowiłam sięgnąć po ostatnią deskę ratunku i zebrać powyższą kwotę aby umięśnić brata na jakiś czas w PRYWATNYM OŚRODKU/SZPITALU gdzie będzie leczony kompleksowo - farmakologicznie i psychologicznie, gdzieś gdzie będą mieli indywidualne podejście i gdzie pomogą mu zmienić jego destrukcyjne zachowanie… Państwowe instytucje tego nie zapewniają lecz jedynie faszerują lekami- raz przy epizodzie brat dostawał w szpitalu psychiatrycznym 8 tabletek dziennie!! Przez które nie mógł normalnie mówić, mdlał… itp. Po czym wyszedł i było jak wcześniej. Jak za każdym razem przez 8 lat 😭
Wiem, że to jedyna szansa na zmianę, na życie jego i mojej mamy.. bo uwierzcie mi tak jak jest teraz jest bardzo źle, życie to udręka… 🥺🥺
Ja siostra- samodzielnie nie jestem w stanie, w pełni sfinansować takiego pobytu… musiałam zrezygnować z pracy aby zająć się chorą mamą i podczas nieobecności mamy też bratem… weszłam na chwilę w jej buty… i naprawdę nie dziwi mnie, że zachorowała tak poważnie… przez chorobę brata. Sama mam wrażenie, że zaraz zwariuję…
Dlatego proszę Was z całego serca o wsparcie finansowe aby uratować nie jedno, ale dwa istnienia 🙏🏻
dobro zawsze wraca.
M


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.